Niestety większość osób na w nosie nasz odmienny stan. Współczuję Olu takiej sytuacji, a ten facet to kawał skur....czybyka.Ja kiedyś wracałam z pracy busem i jakas baba zaczeła wysiadać i się przepychać, poprosiłam ją grzecznie żeby poczekała az kierowca zatrzyma się na przystanku wtedy stojący ludzie wysiądą i będzie wygodniej to mnie tak pochnęła że na ludziach siedzących obok wylądowałam. I coś bezczelna mruczała pod nosem. Powiedziałam jej co o tym myślę. Nie wspomne już że nikt miejsca nie ustąpi wszyscy paznokcie oglądają albo udają że spią ;D żenada, śmiać mi się chce w takich sytuacjach. A kiedyś nawe jedna baba stara rzuciła tekstem do koleżanki jak usiadłam na miejscu które się zwolniło - patrz młoda i nogi ją bolą. Scyzoryk się w kieszeni otwiera. Bo przedemną było jeszcze jedno wolne miejsce!!!!