Ciesze sie ,ze wszystko okazalo sie niepotrzebnym zmartwieniem

My tez przezylismy chwile grozy bo.....
Wczoraj bylam prywatnie na USG bo u mojej gin jest slaby aparat i nie dosc ,ze zaplacilam 50zl.To nerwow sie najadlam okropnie :

Lekarka powiedziala, ze maly lezy pupa w dol i juz sie nie odwroci a co najgorsze lozysko za wczesnie dojrzalo i musze teraz bardzo uwazac czy maly sie rusza ???

To tak jakby mi powiedziala ,zeby tylko patrzec czy zyje czy nie. Co wiecej jak przeczytalam pozniej opis to okazalo sie ,ze lozysko , ktore bylo na scianie tylnej jest teraz przodujace ??? Zupelnie zglupialam(macica mi sie odwrocila czy co?

) Cale szczescie dzis bylam u swojej gin i okazalo sie ,ze wszystko jest zupelnie w porzadku a maly jeszcze ma szanse sie odwrocic(najwyzej bede miala cesarke ale to nic w porownaniu z tym niby zbyt dojrzalym lozyskiem)
Taka pinde to sie powinno chyba ukatrupic za takie straszenie
