reklama

Od kiedy na nocnik?

reklama
Dziękujemy za gratulacje.
Dziś pojechaliśmy do miasta na zakupy i ubrałam jak zwykle Oliwce pieluchomajtki na tak długie wyjście. A ona w samochodzie nagle woła "ee". Już chciałam jej mówić, żeby sikała w pieluchę, ale tak sobie pomyślałam, że co będę dziecku mieszać, zawsze mówię, żeby robiła do nocniczka, a teraz mam jej kazałać sikać do pieluchy? Więc powiedziałam jej, żeby poczekała chwilę, niedługo wysiądziemy i zrobi siusiu. Chcieliśmy się gdzieś zatrzymać, a tu jak na złość nie było możliwości, więc zatrzymaliśmy się dopiero w Fokusie po 10 minutach, wzięłam Oliwkę pod pachę i lecę z nią do kibelka. Wysadziłam ją nad toaletą tak, jak się wysadza dziecko na dworzu, trzymając jej pupę w powietrzu i ładnie zrobiła siusiu, nic nie popuściła w pieluchę przez tyle czasu :tak: Ale się ucieszyłam, teraz możemy się nawet na spacery wypuszczać bez pieluchy :-)
 
Nic na siłę, Madzia, sama się o tym przekonałam. Ale warto próbować co jakiś czas. Oli długo bała się nocnika. Co jakiś czas próbowałyśmy, aż wreszcie zauważyłam, że coś zaczyna łapać. Dopiero wtedy jest sens ostro działać w tym kierunku (czyli ściągnąć pieluchę i wysadzać często). Nam w sumie naprawdę szybko poszło, starczył tydzień, żeby można było powiedzieć, że siusianie na nocnik mamy opanowane :tak:
 
Ostatnia edycja:
Oj bystra:-D:-D:-D.Gosia,co bedzie jak bedzie starsza;-):tak:.Tak Ci namiesza,ze nie bedziesz wiedziala jak sie nazywasz...A jak bedzie chciala gdzies wyjsc,to Ci bajer pusci i od razu jej pozwolisz;-):tak::-D

Gratulacje dla Oliwki!!!

Ja leniuch,jeszcze nie ucze Konrada:baffled::sorry2:
 
Ostatnia edycja:
Oj sprzeda Cię córcia, Gosia, sprzeda :tak: Choć Oli też miała okres, że wszystko zwalała na tatę, ale już jej przeszło, teraz uczciwie się przyznaje, że to ona coś zmalowała :-D

Tycia, nie leń się ;-) A tak na poważnie, warto spróbować, póki jest ciepło i można dzieciaka puścić z gołym tyłkiem lub w samych majteczkach, bo wieczne przebieranie z jesiennych lub zimowych ciuchów jest kłopotliwe, a w samych majtkach z kolei nie puścisz dzieciaka, bo może się zaziębić. Wystarczy pobiegać za maluchem 1-2 dni, żeby się zorientować, czy już jest gotowy.

My wczoraj byliśmy kupę godzin w podróży i Oli ani razu nawet nie popuściła (choć na taką podróż bałam się ją puścić bez pampersa). Po drodze 2 razy zawołała siusiu, zatrzymywaliśmy się i wtedy dopiero się załatwiała. Najbardziej się obawiałam, że się nie wytrzyma, jak zawołała na autostradzie, bo mogliśmy się dopiero zatrzymać jak z niej zjechaliśmy, ale i wtedy wytrzymała :tak:
 
Ja to bym nawet na początek spróbowała z gołym tyłkiem lub tylko w samych majteczkach, bo dziecko szybciej zauważa, jak leci po gołych nogach i szybciej może przerwać siusianie (Oli już na 3 dzień zaczęła przerywać siusianie i kończyła na nocnik).
 
reklama
Oliwka jest super bystrą dziewczynką, bardzo szybko jej poszła ta nauka... U nas regres z nocnikowaniem, bo jak Staś był chory, to nie chciał siadać i go nie zmuszałam, ale teraz muszę na nowo zacząć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry