reklama

Od kiedy na nocnik?

reklama
Oli też w nocy równo pompuje, odkąd zrezygnowałam z piersi i pije butlę, pampers mokry aż po same brzegi, a przecież w dzień już sygnalizuje potrzby od ponad 4 miesięcy. Także Madzia, nie martwiłabym się tymi nockami za bardzo. Pewnie, że wygodnie byłoby zrezygnować z pieluch całkowicie, ale niestety na to trzeba jeszcze trochę (lub dłużej) poczekać. Nierzadko słyszę o 3-latkach, które w nocy mają zakładanego jeszcze pampersa.
 
szymuś nie woła że che na nocnik ale jka go przewijam w ciagu dnia oczywiście to zawsze leci na nocnik zrobi siusiu no i nie chętnie daje sobie założyć tego pampera.

może jutro go zostawię bez pampera i pewnie wszystko zasika bo nie powie że chce siusiu już nie wspomnę o grubszej sprawie.
 
moja Iza do 4 lat w nocy miała pampersa... trochę z mojej wygody bo jak chciała siku i się obudziła to szła do ubikacji ale sporo nocy było takich że się nie przebudziła...
dopiero od jakichś 3-4 miesięcy nie mieliśmy ani jednej wpadki ale praktycznie co noc wstaje przynajmniej jeden raz :tak:

u Patrycji zero postępów - czasem siądzie, wie co i jak ale nie za bardzo jej to pasuje :baffled:

myślę że w czasie ferii się za nią porządnie wezmę to może się uda w końcu :confused:
 
U nas to samo.......w dzien wola slicznie na nocnik a wieczorem siura do pampka rowno...:wściekła/y: dzisiaj np. tak nasikala ze jej juz bokiem poszlo i lozko mokre....wrrrr.........
Weronika tez tak sie zasika ze mokra cala jest i budzi sie przeważnie ok 5 i każe posadzic sie na nocnik na który juz przeważnie nic nie zrobi i z powrotem juz bez pamka wraca spać ;-)
 
Filip za niecałe 2 miesiące skończy 2 lata i nadal sika w pieluchy..niestety to moja wina - poszłam do pracy i zaniedbałam naukę sikania, która nawet dobrze sie zaczynała...a teraz nikt nie podejmuje prób, mimo moich apeli - jakby nie słyszeli - bo wygodniej zimnic pieluchę co jakiś czas, niż co chwila pytać czy Filip chce siku..wyc mi sie chce, żałuje, ze pracuje...:-(
 
reklama
Wikusia woła już od jakichś 2 tygodni na nocnik. Za każdym razem właściwie robi siku jak ta lala:tak:Pewnie to nie żaden wyczyn, bo niektóre z maluchów mają to już za sobą, ale ja się bardzo cieszę, bo myślałam, że będzie to dla nas trudniejsze. Nie chce nosić pampersów, no i zgodnie z jej życzeniem w dzień nie nakładam, ale w nocy na wszelki wypadek jeszcze tak i w dalszą podróż też. Jestem z niej bardzo dumna:tak::-D
Mysiu, myślę że zbyt emocjonalnie podchodzisz do kwestii siusiu, ja też pracuję, nieraz wracam naprawdę późno i wcale tego nie żałuję, a Filip w końcu przecież się kiedyś nauczy, wiecznie w pampka nie będzie robił.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry