Hejka. Wracam do tego wątku bo coś zauważyłam.
Pisałam wcześniej, że Jula nie melduje nawet jak cos ma w pieluszce.

:-(
Myślę sobie, że do 5 roku życia ponosi te pieluszki... ;-)
Ale kilka razy podczas kąpieli zdarzyło się cos takiego, że wstała, patrzy na dół i czeka, a za chwilę robi do wanny siku. Jak zrobi to znowu siada w wodzie.
Znaczy, że z wyprzedzeniem wie kiedy będzie siku!!!
Jak to przenieść "na pokoje", "poza wannę", żeby wołała jak jej się chce? Za nic nie mogę namówić jej do współpracy...
A co do cięższej zawartości też wie. Bo jak byłyśmy u mamy to chowała się za zasłonę i tam robiła co miała do zrobienia. Tutaj nie mam zasłon, po prostu idzie do innego pokoju i wraca z ładunkiem... I nie mówi, że ma, czuć...

Hm, nie wiem jak namówić na wołanie i jak przekonac, że bez pieluchy jest super.
A swoją droga nie za zimno teraz na moczenie rajtuz nawet w domu? Wiruchy sie panoszą, nie lepiej poczekać aż będzie cieplej?
Gratki dla wszystkich "dużych dzidziusiów, co już nie potrzebują pieluch"!!!!!!!!! :-) :-) :-)