reklama

Od kiedy na nocnik?

kurcze mam problem z Hubkiem, bo we wtorek miał ta biegunke po tym nieszczęsnym jajku i pupke mu oszczypało:-( mimo, że za każdym razem wołał na nocnik i wiekszośc kupki robił do nocnika:tak: ale od tamtego czasu kupki nie zrobił jeszcze:no: i nie chce siadac na nocnik jak mu mówię, że chodź usiadziesz i zrobisz kuppke, to ucieka i płacze i woła"ałka, pupka, ałka":-( i jak ja mam go przekoanc teraz by usiadł i zrobił?? boje się, że sie zablokował juz:-(:-(:eek:
 
reklama
Rosmerta, proponuję kupić linomag w maści i smaruj delikatnie paluszkiem okolice odbytu, to szybko Hubka przestanie szczypać :tak: Oliwkę też szczypało po biegunce i po linomagu szybko przeszło.
Ja w sumie mam podobny problem. Mi co prawda Oliwka się nie blokuje i załatwia, ale nie wiem, czy trochę nie przetrzymuje, bo ciągle mówi, jak chce kupę, że będzie bolała pupa i brzuszek, chyba muszę się z nią do lekarza przejść, bo mówi tak od dawna, a odparzenia żadnego nie ma :no: W dodatku po sikaniu też mówi, że ją swędzi - nie wiem czy ma swędzenie na myśli, może ją szczypie, a taki wyraz akurat podłapała. Wszystko wygląda w jak najlepszym porządku, żadnych zaczerwień nie ma, a ona ciągle się skarży :confused:

Gosia, Oliwka też osikiwała deskę, często się zdarzało nawet, że siuśki leciały strumieniem poza kibelek :baffled: Okazało się, że nogi trzymała za szeroko i za bardzo odchylała się do tyłu (lubiła się oprzeć o oparcie deski). Wystarczyło skorygować pozycję korzystania z kibelka, kazałam jej nogi trzymać bliżej i nie opierać się, tylko troszkę pochylać się do przodu i skończyły się problemy. Na początku musiałam przypominać o odpowiedniej pozycji, ale z czasem się przyzwyczaiła i siada już tak jak należy :tak:
 
My też taką mamy i jest ok:tak: Tylko, że u chłopców niestety łatwiej o wysiusianie się na zewnątrz:-p Bez względu na to jaka byłaby nakładka:rofl2:
U nas problem z robieniem kupy do ubikacji.Potrafi wstrzymywać nawet do 4 dni:baffled: Z siusianiem nie ma problemu. Coraz częściej po drzemce i nocy mamy suchą pieluszkę:tak: Teraz wziął się na sposób i robi kupę jak ma założoną pieluszkę, czyli albo przed snem, albo po drzemce:sorry: Bo wcześniej ciągle go pilnowałam i jak widziałam, że zaczyna chować się po kątach to szybko go sadzałam i tak potrafiliśmy się "bawić" właśnie po kilka dni. A jak go nie przypilnowałam to zrobił do majtek, ale wtedy płakał, że zabrudził i że będę zła:sorry: No i nie wiem jak go przekonać... chyba tylko czekać, aż zrozumie:sorry:
 
Jak Was czytam to pełna jestem podziwu, Milenka to normalnie ciągle jak niemowlak, czasem powie "mam wielką kupę" i rzeczywiście ma, ale z reguły jej to nie przeszkadza i chodzi dopóki ktoś jej wywącha :baffled: O zgłaszaniu potrzeby w ogóle nie ma mowy na razie :no:
 
Jak Was czytam to pełna jestem podziwu, Milenka to normalnie ciągle jak niemowlak, czasem powie "mam wielką kupę" i rzeczywiście ma, ale z reguły jej to nie przeszkadza i chodzi dopóki ktoś jej wywącha :baffled: O zgłaszaniu potrzeby w ogóle nie ma mowy na razie :no:

Tak jak u nas.Tekst pt."Bubus ma kupę" lub "nie mam kupki"(a ma oczywiście)....:zawstydzona/y:
 
Kasiad no właśnie wiem że jak rozchyla nogi to leci jej poza ubikację i na klapkę ale ona inaczej nie chce się wysikać :baffled:bo niby jej po nóżkach leci i panikuje wtedy
a raczej jest przechylona do przodu właśnie bo lubi zaglądać czy sika :sorry:
Jak zagląda czy sika, to tylko pozornie jest pochylona, tzn tułów się pochyla, ale pupę instynktownie się wychyla do przodu wtedy :tak:
bym musiała zobaczyć takie u nas :tak: albo myślałam o czymś takim co jest dość wysokie z przodu :tak:
My mamy takie wysoką nakładkę z przodu i nie uchoniło to przed wylatywaniem siuśków poza muszlę :no: W dodatku z czymś takim ciężej nogi złączyć, Oli się w końcu nauczyła, ale trochę to trwało :sorry:



Joasiek, WolfiA, nie pozostaje nic innego niż tylko próbować co jakiś czas i czekać :sorry: W końcu wszystkie dzieciaczki załapią :tak:
 
Ostatnia edycja:
WOW!! U nas pierwszy sukces!!!!
Dość ciepło w domu, Julcia zażyczyła sobie żeby jej zdjąć rajtuzki, w dalszej kolejności juz sama zdjęcła sobie pieluszkę i... położyła sie do swojego łóżka.
Już wcześniej podłożyłam tam ceratkę. Powiedziałam tylko:
- Julcia możesz sobie leżeć z gołą pupą, tylko jak zachce się siku to tutaj stoi nocnik. Siku do nocnika, dobrze?
Poszłam sie szykowac a ona siedziala na swojej poduszce i ogladala ksiazke. Za chwile wstala, wzięła sprzet do rysowania, usiadla na nocniku i sobie rysuje.
Za jakis czas wchodze do pokoju a tu mokra kałuża. Myślę sobie, "no ładnie, znowu wstała z nocnika tuż przed robieniem siku... :dry:"
Wycieram całą tę kałużę, zaglądam do nocnika a tu jest siku!!!!!!!!!!!!!! :tak::-D:-D:-D
Widocznie rozlało się jak wstawała!!!!
BRAWO JULCIA!! :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:tak::tak::tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry