• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odchudzamy sie... Diety, cwiczenia itp.

Mary jestem pod wrazeniem...
eeeeee taaaammm :blink:
Pod wrażeniem to ja będę jak cel osiągnę ;-):-p

Wstyd sie przyznać ale jeszcze nie zaczęłam. Byłam ostatnio w marketach i szukałam tego soku bez cukru i nie znalazłam. jeszcze poszukam w tym tygodniu a jak nie to sam owoc bede wyciskac chociaz nie widzi mi się to bo jeszcze nie posiadam sokowirówki :zawstydzona/y: itp.
No to czekam na realcje z początków dietowania :tak:
 
reklama
Ja tez się zbieram do Waszej diety ale cos się zabrać nie moge... Wciaz mam 10 kg na plusie i wiem, że bez diety nic nie zrobie... codziennie mówie, ze od dziś... i oczywiście nie wychodzi...
 
Ja tez się zbieram do Waszej diety ale cos się zabrać nie moge... Wciaz mam 10 kg na plusie i wiem, że bez diety nic nie zrobie... codziennie mówie, ze od dziś... i oczywiście nie wychodzi...
No to moze nie "od jutra" ale od dziś...? :tak:
Wiem po sobie że najgorzej zacząć ale jak juz sie człowiek wkręci to nie jest najgorzej, a do tego jak jeszcze jest ktoś kto przechodzi przez to samo to juz wogóle ekstra i o wiele łatwiej wszystko przychodzi :tak:
 
AZA
To jak....? :sorry2:

A u mnie znowu 0,5 kg mniej - 88,4 na skali - tralallalalal coraz bliżej celu... :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
nie powinnam marudzic bo waze 64kg, przed ciążą 63kg ale dużo bym dała żeby na wadze zobaczyć 59
to moje marzenie od lat 5 na poczatku tylko jakies takie nie osiagalne :-(
 
A ja kupiłam wczoraj wreszcie książkę Dukana bo ta wersja w pdf'ie nie bardzo mi pasuje :sorry2: tzn nie lubię generalnie czytać długich tekstów z komputera - typu książki własnie.
Chodziłam, chodziłam - i wychodziłam ;-)
Znajoma która tez jest na Dukanie od pół roku chyba mówi że warto przeczytać aby nei zniechęcić się kiedy tempo spadku masy ciała zwolni, a jak wszystkie wiemy zniechęcić się jest łatwo... :sorry2:
U mnie waga póki co stanęła na 88,4kg. Jutro ostatni dzień warzywek i od wtorku zdnowu proteiny.
Klaudzia (zaglądasz tu wogóle jeszcze?)
Jak Twoja dieta? Chodzi mi o to czy dalej jesteś na fazie 2 czy już przeszłaś do fazy 3 czyli stabilizacji? czy może wogóle to olałaś? :-p
Jak to u ciebie wygląda?
 
reklama
A ja kupiłam wczoraj wreszcie książkę Dukana bo ta wersja w pdf'ie nie bardzo mi pasuje :sorry2: tzn nie lubię generalnie czytać długich tekstów z komputera - typu książki własnie.
Chodziłam, chodziłam - i wychodziłam ;-)
Znajoma która tez jest na Dukanie od pół roku chyba mówi że warto przeczytać aby nei zniechęcić się kiedy tempo spadku masy ciała zwolni, a jak wszystkie wiemy zniechęcić się jest łatwo... :sorry2:
U mnie waga póki co stanęła na 88,4kg. Jutro ostatni dzień warzywek i od wtorku zdnowu proteiny.
Klaudzia (zaglądasz tu wogóle jeszcze?)
Jak Twoja dieta? Chodzi mi o to czy dalej jesteś na fazie 2 czy już przeszłaś do fazy 3 czyli stabilizacji? czy może wogóle to olałaś? :-p
Jak to u ciebie wygląda?


Zagladam zagladam... ale odpisac przez remont juz nie mam sil.... Na diecie aktualnie nie jestem bo nie mam czasu gotowac wiec jem co popadnie i to co zrobie dla wszystkich, waga stanela mi na 60 kg i skacze okazyjnie na 59,8. Mysle ze jak juz sie zrelaksuje po remoncie to spadek w koncu sie pojawi. Na razie spalam wszystkie kalorie doprowadzajac moj ogrod do pozadku a jest co robic naprawde hehe.

Poza tym nie wiem czy wroce na dukana bo brakuje mi witamin... czuje sie jak smierc... pewnie przez niewyspanie i zmeczenie tez, ale ciagle mi slabo i nie mam sil na nic. Jutro ide do lekarza i ublagam zeby mi zrobili badania krwi bo obawiam sie ze mam anemie, co kazdy mi sugeruje od kilku tygodni :-( mam nadzieje ze to jednak tylko chwilowe oslabienie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry