reklama

Odchudzamy się :))

dzis tez sie wazylam, mam - 1 kg, stosuje diete MŻ - staram się mniej jeść, odstawilam chleb, jem dużo owoców i warzyw.
a dodatkowo od wczoraj popalam fajki :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: i zauwazylam ze apetyt mam mniejszy ...
 
reklama
blond kazda dieta ma plusy i minusy, zwolenników i przeciwników.
Ja na Dukanie po Kubie czułam sie dobrze, waga leciała wiec teraz tez Dukan:tak:Wszystko z umiarem, przesadzić nie można. No i zdrowym trzeba być;-) No ale wybór należy do Ciebie:-)
 
przestancie z tymi fajkami:) ja rzucilam i nie chce wiecej.

Pola mimo wszystko ja chyba sprobuje tego Dukana ale po karmieniu , jak bede sie zle czuc to przestane
 
byłam wczoraj u gina i zaskoczył mnie tekstem że już od dawna mogę ćwiczyć nawet jak jestem po cesarce a ja się bałam :(
no i się nie zważyłam :((, nie wiem ile ważę :((
je też jem mało ale ja nie karmię piersią !!! najgorsze jest to że mało piję wody !! a to najważniejsze przy odchudzaniu nioo i nie zjadam śniadania do 30 min po wstaniu co też jest ważne
Ty za malo wody pijesz a ja:tak: nie pijam wody wcale bo jej noie znosze a sniadan wogole nie jadam:tak:

mnie jeszcze do fajek nie ciagnie ale nie zapierm sie:tak:

Dzisiaj wtoczylam sie na wage i az 1kg mniej:-( jak w takim tempie bede to sadlo gubic to starosc mnie zastanie.
 
przestancie z tymi fajkami:) ja rzucilam i nie chce wiecej.

Pola mimo wszystko ja chyba sprobuje tego Dukana ale po karmieniu , jak bede sie zle czuc to przestane

Mnie też do fajek już nie ciagnie. Fuj.

Dziś ważenie i kolejne pół kg w dół. Ale fakt faktem, ze w ciagu dnia tyle rzeczy do zrobienia, że często zapiminam o jedzeniu......
 
Ty za malo wody pijesz a ja:tak: nie pijam wody wcale bo jej noie znosze a sniadan wogole nie jadam:tak:

mnie jeszcze do fajek nie ciagnie ale nie zapierm sie:tak:

Dzisiaj wtoczylam sie na wage i az 1kg mniej:-( jak w takim tempie bede to sadlo gubic to starosc mnie zastanie.
ja też nie znoszę wody zmuszam się do jej picia ale kawę to bym mogła pić co chwilę :-D:-)
 
To ja tez dolaczam sie do do grupy, tak podczytuje i mobilizuje sie sama ale w grupie razniej....;-);-);-)
Przed porodem bylo juz nawet 72kg! Ale to byl przedslubny stres... a jak mam stres to zajadam slodkosci, uwielbiam chipsy i piwo....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: za to dalabym sie pokroic:cool2:
W dzien porodu bylo juz 80kg, niby tylko 8 kilo przez cala ciaze przybralam... Po wyjsciu ze szpitala bylo 72kg i tak przez dluuugi czas, teraz dopiero troche zeszlo niby jest 67kg, a karmie tylko piersia, ale figura juz nie taka sama, jakas taka ulana jestem, taki rozlazly glut... tak mozna opisac teraz moja figure...:sorry::sorry: diety poki co zadnej nie stosuje bo ja sie do narzuconego rytmu jedzenia nie nadaje, jedynie ruch mnie ratuje...
Niby chcialabym zrzucic jeszcze jakies 3 kilo i bede happy, ale zeby to cialo tez wygladalo jakos przyzwoicie wiec czas zabrac sie za cwiczenia jakies i dluuugie spacery:)
(mam 175cm)
 
No to minęło 10 dni diety.

Czy sukces? Myślę, ze tak.
Minus dwa kilo a najedzona byłam jak nigdy.:-D

Jutro zaczynam drugą dziesiątkę.

Zważywszy, ze dzisiaj dostałam miesiączkę z czym wiąże sie zatrzymywanie wody w organizmie myślę, że mogłoby być więcej :-D Nawet pozwoliłam sobie na pifko w ramach nagrody, ale na tym koniec:tak: Od jutra dieta :tak:
 
reklama
Verita gratuluje:)))
ja tez od dzisiaj delikatnie zaczelam(bo karmie), tylko gotowane, zero slodyczy i zobaczymy czy cos to da. no i cwicze. juz blizna przestala piec po tamtych brzuszkach,,,
moze czas na jakies suwaczki dietowe co by mobilizowaly?:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry