• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odprowadzanie dziecka do przedszkola

Witajcie

Wyraźcie proszę opinie o kwestii przyprowadzania dziecka rano przez tatę, mimo że mama ( ja) nie pracuję.
Jest to czas kiedy faktycznie synek jest z tatą, bo późno wraca z pracy , kiedy Mały już zasypia.

Odebrałam od matki partnera aluzję jakoby było to naganne ,
z kolei partner nie czuje się pokrzywdzony, lubi poranki z synem naszym, choć zmęczony jest.

Ja odbieram go, chodzę po niego daleko na piechotę i wracamy tak samo.

Czy mam się czuć winna? ;(choć to uczucie nigdy nie jest wskazane


Czekam na odpowiedzi.
She
 
reklama
Moim zdaniem, nikomu nic do tego, jak rodzice dzielą się obowiązkami (i przyjemnościami ;) ) związanymi z wychowaniem dziecka.
Skoro całej Waszej trójce taki układ odpowiada, to w czym problem???
 
To jest wasza sprawa jak dzielicie się obowiązkami. Ja też nie pracuje a mimo to mąż często odbierał córkę z przedszkola. Lubił to brał zawsze rower albo w zimę sanki. To był czas tylko dla nich. W tym roku na pewno też będzie odbierał młodszą córkę z przedszkola a starszą ze szkoły.:tak:
 
Ja nie pracuje a maż jezdzi 2 tyg od 14 do 22 i 2 tygodnie od 22-6 rano
i to On zawozi mała do przedszkola
nie narzeka wrecz przeciwnie jest Dumny z tego jak odwozi dziecko do przedszkola :-)

Na twoim miejscu bym sie nie przejmowała tylko powiedziala tesciowej pare słów ( niestety ja to taki typ człowieka że prawde powiem i co mi sie nie podoba rowniez )
a po drugie to juz mielismy taka sytuacje - tylko nie odnosnie przedszola tylko innej sprawy i choc cisneło mi sie na usta to mąż mnie wyręczył i powiedział tesciowej co mysli :-)
 
a niby co w tym niewłaściwego? pewnie facet z typu tych co to nauczony że kobieta przy garach i dzieciach, a chłop do roboty a po robocie ciepłe kapcie i gazetka :-D bardzo fajnie że tatuś angażuje się w zajmowanie się synem i tak jak piszesz, ma szansę z nim chwilę pobyć, dla dziecka też jest to frajda na pewno ... najważniejsze że ta sytuacja odpowiada wam, inaczej by było gdyby tata dziecka czuł się pokrzywdzony i wykorzystywany, ale on jest szczęśliwy i to się liczy ... nie słuchajcie opinii innych bo każdy lubi wtrącić swoje trzy grosze szczególnie w sprawy które które go nie dotyczą ;-) pozdrawiam :-)
 
... nie słuchajcie opinii innych bo każdy lubi wtrącić swoje trzy grosze szczególnie w sprawy które które go nie dotyczą ;-) pozdrawiam :-)[/QUOTE]

dokładnie..kasia-matiy



Teraz sytuacja u nas się zmieniła, bo z dnia na dzień przeniosłam syna do zerówki w szkole blisko domu, także będzie łatwiej..:)
Nie zniosłabym 3 roku w przedszkolu;(
Nie mogłam się zdecydować na koniec roku, więc tak wyszlo że szybka decyzja w pierwszym tygodniu nowego roku nastąpiła;)
I jesteśmy zadowoleni, blisko, wygodnie, niedługo nastana zimne miesiące więc cieszę się:)
Pozdrawiam Dziewczyny
 
może się udać,
eh te przedszkola, ja kiedy zapisywałam jako 4 latka, w Koszalinie, przyjmowali tylko w jednym przedszkolu, albo dwóch, dlatego mieliśmy daleko.
W 3 latkach nie został, więc miejsce nam przepadło. Ale dobrze że wtedy tak się stało, 3 latek niech będzie z mamą jeśli może
 
reklama
no mój synek już ewidentnie nudzi się w domu i garnie do dzieciaczków, poza tym przydałoby się pójść do pracy bo z kasą bardzo krucho a z małym nie ma kto zostać :-) gdyby nie to faktycznie chętnie bym z nim jeszcze w domku posiedziała, bardzo to lubię :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry