Pisze o pieniadzach dlatego, ze chce Wam uswiadomic, ze nie oplaca mi sie pobierac od niego alimentow, mam stabilna sytuacje i nie musze sobie tego psuc dla samego faktu, ze ma placic alimenty. Niech sie cieszy, ze nie musi placic, wszystko kiedys do niego wroci. Zapraszasz nas na wyklady z psychologii to ja Cie zapraszam na wyklady z prawa i bedziemy sie tak licytowac ? Moze dobrze, ze jest ten watek mozesz Alonqa oglosic swiatu jaka jestes biegla z zakresu psychologii, a nie nauczyli Cie tam przypadkiem o ojcach, ktorzy znecaja sie nad dzieckiem lub o ludziach, ktorym wladza (niewatpliwie moj ex bylby zachwycony, ze moze wladac sobie dzieckiem) odbiera rozum ? A tak w ogole to dlaczego nie widzisz sensu w tym, ze ojciec sie spotyka z dzieckiem, a nie jest wpisany w papiery ? Wszyzstko musisz miec zapisane. To jest cos niesamowitego, naprawde nie wszyscy pragna, zeby ich dziecko mialo ojca, byle jakiego ojca. Ja sciagnelabym na siebie i na dziecko same klopoty podajac go.
Lezka,ja u twojej corki czegos nie rozumiem.
Nie podala go na ojce w papierach,on przyjezdza i interesuje sie dzieckiem,cos tam kupuje.
Wiec dlaczego go nie wpisala?
Mialaby przynajmniej jakies alimenty od niego.A sytuacja nadal by byla taka jaka jest.
Rosi moze tego nie rozumiesz, ale niektorym pasuje taka sytuacja, niektorzy chca miec spokoj, a nie uzerac sie z facetem, ktoremu w kazdej chwili moze sie dziecko znudzic. Moze nie kazdy potrzebuje alimentow ?
Poza tym, to, że ojciec nie jest wpisany do akt nie oznacza, że gdy dziecko zapyta kim jest ojciec ona powie mu, coś na zasadzie że wziął się z powietrza a to, że ona nie chce aby on uczestniczył w życiu szkraba nie znaczy, że mu nie powie o ojcu
Aneek masz racje. Kiedy widzialas swoj akt urodzenia ? Bo ja dopiero jak urodzilam malego to zobaczylam hehehe, wiec nie przeiwduje ze dziecko bedzie rzadalo ode mnie, zebym mu pokazala kogo ma wpisanego, a kogo nie ma. Wpisanie czy nie wpisanie jest tylko dla mojej wygody, dla mojego spokoju, a jezeli dziecko sie zapyta to przeciez odpowiem. Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia
Naprawde sa wazniejsze rzeczy, ktore wplywaja na rozwoj dziecka niz to czy ma ojca na codzien czy nie ma !
Ja poki co nie widuje sie z kolesiem, nie mam od neigo zadnch wiadomosci, nie chce miec z nami kontaktu a wiec niech nie ma. Widzicie tak wlasnie kocha dziecko, tak go interesuja jego potrzeby. I tak po prawdzie to, ze go nie podalam bylo dla niego najlepszych testem. Jezeli potrzebuje sadowego przymusu, zeby sie dzieckiem zajmowac i uwzgledniac jego potrzeby to ja dziekuje bardzo
Alonqa nie kazdy potrzebuje faceta, zeby wychowac dziecko.A kwestia finansowa jest dla mnie wazna, i dlatego pisze, ze jeslki nie bedzie dawal pieniedyz na dziecko to nie bedzie go widywal, bo kazdy by chcial zobaczyc dziecko ubrane, wypachnione, zdrowe, zadabane itd nie dajac na to zlotowki, ale widujac sie pelna geba.