• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

reklama
Al.Szyszkowska
Izu kochana nie chcę Cię marwtić ale napisze żebys w razie czego była przygotowana. ZUS na wypłatę swoich świadczeń ma 2 miesiące....Kiedy ja byłam na zwolnieniu zdażały się ( ale trzeba przyznac że moze ze trzy razy przez całe dwa zwolnienia - obie ciąże byłam na L4 ) obsuwy do 6 tygodni z wypłatą. no i jeszcze jedno - wypłaty z ZUSU na moje konto wpływały zawsze po 20. danego miesiąca...

o jesssssuuuuusssssiiiiiieeeeeeeeeeeeee.
Miejmy nadzieję, że nie będzie, poczyniłam w tej sprawie krok i zadzwoniłam do ZUSu, do którego należę i babka powiedziała, że przepisowo jest że mają 30 dni, ale w praktyce jest tak, że wysyłają pieniądze od razu jak dostają dokumenty od pracodawcy. Babka powiedziała, że jak nie dostanę pieniędzy do połowy miesiąca to mam do nich zadzwonić. Ehhhh chorobowego mi się zachciało ;/ Szczerze mówiąc gdybym wiedziała, że tak jest to bym wszystko pozapłacała do przodu... a teraz muszę kombinować =) No ale będzie dobrze. Musi.

FraniowaMama 1. Izu, a ja mam uczulenie na Dobkową..brrrrrrrr
2. Jesli mogę prosic o głosy poparcia lub sprzeciwu:
Modyfikacja regulaminu dla kont charytatywnych - Aukcje internetowe Allegro
1. Aga wiem hehe =) Zdążyłam wyczuć =)
2. Aga a jak to poprzeć?

zuza-anna
a wózek Ty wybierasz czy Babcia? ;-)
Ja prasowałam bo dzieki temu zabijasz tez jakies bakterie bo to wysoka temperatura.
Nadal w sumie prasuje wszystko dla Malej ale juz nie tak dokladnie hihi
Ja, ja =) Już upatrzony =) Bexa
Z prasowaniem przekonałaś mnie. W takim razie zabiorę się za ten stos ;/

kate a kogo wybrałaś, bo się nie pochwaliłaś =) (albo mi to umknęło)

No i do meritum.
Wróciłam =) Z dzidzią wszytko dobrze, przygotowana do wylotu. Czyli główka już na dole. Nie wiem kiedy ona się obróciła... wydawało mi się że będę to czuła. A czułam tylko takie przeciąganie... hmmm widocznie musiała to połączyć ze sprytnym obrotem =) Jedyne co mnie zasmuciło to, to że gin powiedziała, że jest u mnie bardzo mało miejsca i biedaczka się ciśnie =( Ale ona od początku mówiła, że moja macica jest mała i przyciska małą. Następna wizyta 2 grudnia. Będzie mierzona i ważona =)a później tylko odliczać 21 dni =)

Z zakupów tak jakby nici...
Najpierw odwiedziłam pracę, chyba za mną tęsknią, bo na biurku zobaczyłam dokumenty i dostałam informację od kolegi, że jak wpadnę to będę wiedziała, co z tym zrobić... heh... CALI ONI!!!
Później miałam jechać do Casto kupić dzwonek do drzwi, ale nie dojechałam, bo zajechałam najpierw po wieszak... oczywiście kupiłam inny niż planowałam =) i nagle w sklepie nagle obleciał mnie zimny pot. Dosłownie ciekłam - u góry i u dołu!!!. Poczułam się jak babka podczas menopauzy (ponoć one tak mają).
Usiadłam do samochodu... i fotel wilgotny!!! Gdybym była po 36 tygodniu stwierdziłabym, że wody mi odeszły! Ale wytłumaczyłam sobie że przed godziną wyszłam od lekarza i że to niemożliwe że coś się dzieje.
Zajechałam do juzka jeszcze i oczywiście promocja się skończyła!!! Szafka kosztuje teraz 500 zł! W życiu!!! Za tą cenę już mi się nie podoba! Wymyślę sobie coś innego. No ale chyba poproszę wujka mojego P., żeby zrobił na wymiar...
Przyszłam do domu i pochłonęłam ogromny talerz pierogów od mamuni hehehe
Teraz czeka na mnie ostatni odcinek Desperatek! =) Więc się na chwilę odłączam =)
Do spisania!
Aha Ola, powiedz mi (bo Ty doświadczona jesteś hihi) Jaki termomentr dla maluszka jest najlepszy? Bo ja mam zwykły rtęciowy... cudem udało mi się kiedyś znaleźć w aptece... Ale dla maluszka to pewnie potrzebny będzie takie elektroniczny. Tylko ceny są od 30-300 =) I też czytam, że w tych elektronicznych tańszych może być błędny pomiar ;/ +- 0,5 stopnia. A przecież to dużo!!! Już sama nie wiem, jak czytam w tym internecie to już robię wodę z mózgu.
 
Izu, Zanim Ola się wypowie - najlepsza rteciówka!!!
Elektroniczne pokazuja co chcą a u tak małych dzieci 0,5 st w jedna czy druga str to duuuuuuuuuuuuuuuużo
Ja od początku wkładam małemu pod paszke i czekam. Jak dziecie chore to nie ma bata ze sie bedzie rzucać. Zresztą Fr do mierzenie przyzwyczaił się.
A co do poparcia - wystarczy wejśc w link, przeczytac i napisac co się myśli:)
 
Dziewczyny, własnie wystawiłam 2 fajne rzeczy po Franiu, może którąś z Was zainteresują?
Przewijaki / podkładki piel. Przewijak dmuchany IKEA charytatywna (1306235754) - Aukcje internetowe Allegro i Przewijak / podkładka IKEA charytatywna (1306235952) - Aukcje internetowe Allegro
Z doświadczenia powiem, że baaaaardzo praktyczne i przydatne rzeczy, szczególnie jak sie z dzieckiem często wychodzi.

To moje pierwsze wystawione TYLKO przeze mnie aukcje, bez pomocy, i jestem z siebie taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka dumna:)
 
Kochane, jestem - mam nadzieję, że na dłużej i częściej :-)

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie miłe słowa i wirtualne towarzyszenie mi w porodowych emocjach :-)

Aga - jestem pod wrażeniem wyczynów Frania. Brawo!!!

Jesteśmy już z Leosiem w domku - jest cudownie, właśnie sobie leżymy i czytamy co tam naskrobałyście ;-) Leonard jest kochany, piękny i wspaniały - dużo je, robi duuuużo kupek i dużo śpi. Jeśli chodzi o nocne pogaduchy z Olą to mam nadzieję, że szybko do nich wrócimy - chociaż po tym względem nasz Synek jest póki co (tfu, tfu - odpukać) aniołkiem - wstajemy do niego tylko dwa razy, a ostatniej nocy tylko raz. Mój R. mi bardzo pomaga, przewija praktycznie tylko on, kąpiemy Maluszka razem i są to cudowne chwile. Leoś uwielbia spać na brzuchu Mamuni, i w ogóle jest najkochańszy na świecie. Zobaczcie zresztą same:








Sam poród opiszę w wątku listopadowym i przerzucę tutaj (bo nie wiem czemu, ale mam ostatnio mniej czasu i nie chce mi się wszystkiego pisać dwa razy ;-) )
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry