• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

reklama
Jak zwykle ja sowa w nocy sama pohukuję:)

Elizka - osobiście uważam, że każda matka ma prawo decydowac jak będzie karmić swoje dziecię i nic nikomu do tego:) wcale nie sądzę żeby maluchy karmione butlą były bardziej chorowite, gorzej się rozwijały czy później zdobywały pewne umiejetności...co za absurd:) niech żadna mama nie ma wyrzutów z tego powodu że nie karmi piersią. ja jestem zwolenniczką karmienia cycem, ale do diaska baaardzo daleka jestem od krytykowania innych mam tylko dlatego ze chciały lub musiały wybrac karmienie mieszankami...nic mi do tego w koncu a powszechna krytyka jaka spotyka butlowe mamusie po prostu doprowadza mnie do szału:0 co to kogo obchodzi jak karmisz swoje dziecko? zrozumiałabym oburzenie gdybys nie karmiła wcale i skazała na głód, ale tu maluch zdrowy, uśmiechnięty, zadowolony więc o co chodzi? :):):):)

a co do diet...no tak, ja w Waszym chudzielcowatym towarzystwie wypadam na wielorybka. trudno... powiem tak : 64 kg to dla mnie próg który osiągnęłam raz w życiu po dwóch latach masakrycznej, głodowej i wyniszczającej diety po ktorej straciłam okres, mdlałam na ulicy i nie miałam sily wejść na drugie piętro. nigdy nie miałam figury modelki, moja waga jest jak fala - jak zrzucę oooogromnym wysiłkiem 3 kg zaraz powraca 4... mój niechlubny rekord - na dzien przed porodem Natalii 99 kg...widze jak w myślach wyobrażacie sobie monstrualną grubaskę. niestety.... teraz ważę w przedziale 77 - 87 kg. nie wiem ile bo nie ważę się..jestem dużą babką, noszę rozmiar 44 - 46. oczywiście mam niesamowite kompleksy na tym punkcie, ale z biegiem czasu ucze sie akceptowac siebie. więc jeśli macie dziewczyny parę kilo wiecej niż przed porodem, przypomnijcie sobie o mnie a napewno humor się Wam polepszy od razu:) 64 kg....marzenie z młodości...

no, uciekam, bastek sie przebudził i woła.....
 
ilizkacz: nie wiem czy to takie modne, ponieważ przez pierwsze 3 miesiące gdzie nie poszłam to słyszałam: "Po co karmisz piersią, mały na pewno jest głodny, powinien z butli więcej jeść..." itp
Ja się uparłam i chyba trochę na złość tym gadającym. Rzeczywiście na początku umęczyłam się strasznie, ale jak już się oboje nauczyliśmy jest ok.
Jestem za karmieniem naturalnym, ale mogę również zrozumieć decyzję innych mam o karmieniu butlą. Każdy robi jak chce.
Także nie tylko mamy karmiące butlami są krytykowane :( zawsze znajdą się "doradcy którzy wiedzą lepiej co naszemu maleństwu jest potrzebne"
Co do słodyczy to ja je uwielbiam ale jednocześnie źle mi jest z kilogramami, które jeszcze mam po porodzie.
 
al-szyszkowska a ja o poranku wstaję, zresztą mój synek chyba ma to po mnie że o 6 jest już gotowy do zabawy, więc szybko rozpoczynamy dzień.

Idą nam zęby więc nocka niespokojna, a i dzień nie zapowiada się dobrze okropna pogoda :(
Macie jakieś sposoby na ulżenie maluszkowi, wpycha do buzi wszystko oprócz gryzaków :)
Życzę wszystkim miłego dnia
 
dzien dobry :-)
wpadlam tylko sie przywitac i napisac ze u nas wszystko ok ale Malej ida chyba kolejne zabki bo jest okropnie marudna i nic nie moge zrobic bo ciagle na nodze mi siedzi i mnie za spodnie ciagnie hihi
a jak juz zasnie to nadrabiam.....

widze ze nowe osoby sie pojawily :-) super!

Regi > ja polecam Dentinox! jest chyba najlepszy ale wazne zeby dziecko po posmarowaniu nic nie jadlo i nie pilo przez chyba 40min....
jest w zelu i kropelkach i moim zdaniem kropelki sa bardziej wydajne...

uciekam bo mnie zagryzie Malutka zaraz :-D

pozdrowienia dla wszystkich!!!
 
ja o tym karmieniu bo 2 lata temu to naprawde czułam sie czasemjak wyrodna, bo nie karmie piersia i jak tak moge wogóle. Jak spotykalam kogoś to odrazu a jak karmisz... powiem ze bardzo mnie to wkurzalo wiec i sie wyzalilam;):) Olu masz racje wybór zależy od mamy i jest wiele czynników które wpływa na ten wybór. Oczywiście karmienie piersią jest taką fromą bliskości z maluchem, jest super nie powiem. ale chcialam tylko napisac ze jesli ktos czuje sie winny z tego powodu ze nie karmi to poprostu nie powinien;)


Miłego dnia bez deszczu;)
 
Izu, to jest chyba ul Morcinka, w każdym razie te okolice. Od strony centrum jadąc - skrzyźowanie przy małej poczcie, następne światła i skręcasz w lewo (na rogu jest (była?) knajpka azjatycka.
Babka pracuje w lupach! Jest rewelacyjna.

Co do karmienia: kaxda mama ma wybór. Raz tylko 1 laska doprowadziła mnie do szału - urodziała dzień przede mną (przed Fr). Przyszła do mnie do sali (Franula miał juź 1 dzień), ja nieprzytomna ze strachu a ta mi pieprzy źe lekarze na nią wsiedli bo poprosiła o tabletki na wypalenie pokarmu, a bo co, bo ona ma przecieź wybór, ona nie chce sobie biustu zniszczyć, bo 1 dziecko juź karmiła więc to doświadczenie ma zasobą.. itd w ten deseń. Pusta jak bęben Rolling Stones'ów.

Dobra, lecę , zaraz na OIOM jedziemy. W źyłach naszego dziecka za 2-3 godz będzie krążyło 7700:) Nasza lodówka mooocno straci na wartości:)

Miłego dnia dziewczyny:)
 
Elizka - piszesz o bliskości w karmieniu piersią. Oczywiście ona wtedy jest taka bardzo intymna, ale umówmy się, karmiąc butelką tez każda mama jest w stanie zapewnić dziecku czułość, przytulenie, miłość. trzeba uznać prawo każdej mamy do decyzji o tym jak chce karmic swoje dziecko. ja karmię bastka piersią, jestem entuzjastką takiego karmienia, ale nie w glowie mi "nawracanie" każdej mamy na "tę jedyną słuszną droge" Różne są wybory, różne sytuacje, różne kobiety. trzeba umiec uszanować decyzję każdej z nich, jakakolwiek by nie była. po to człowiek zostaje rodzicem żeby stawać sie odpowiedzialnym za swoje dziecko i decyzje z nim związane. osobiście uważam, że zadowolony maluch i szczęścliwa matka to podstawa "zdrowej" relacji:)

Regi30 - o tym karmieniu przez matke piersią - też spotkałam się z "życzliwością" innych w tym zakresie. jak mały był noworodkiem i ssał prawie 20 godzin na dobę - "podaj mu butlę, napewno jest głodny" - mały przybierał książkowo, kiedy miał 5 miesięcy i zaczęły sie gorące dni - " podaj mu butlę bo napewno pic mu sie chce bo Twój pokarm mu już nie wystarcza " - mały nadal przybierał książkowo, ostatnio - Bastek ma prawie 10 miesięcy - " Ty jeeeeszcze karmisz??? i z przekąsem - ależ z Ciebie oddana matka, zrobiłabyś cos w końcu dla siebie..."
Zgaadzam się z Wami, zawsze, niezaleznie od sposobu karmienia wybranego przez mamę, spotkaja nas słowa krytyki, lub "dooobre" rady od teściowych, matek, sąsiadek....jak to znieść? chyba zaufac sobie po prostu i robić swoje, nie przejmowac się i już...
Pomijam takie głupolki jak ta którą spotkała Aga, argumenty typu : piersi mi się zdeformują, obwisną albo zwykłe nie chce mi sie karmic piersią jakoś do mnie nie trafiają. choć i takie staram się tolerować...a przynajmniej nie komentowac na głos:):)
 
reklama
uffff zaasnela a ja troche porobilam :)
widze ze temat karmienia sie wkrecil....
ja tylko przez 5 tyg. karmilam piersia bo pozniej juz nie mialam mleka :(
bardzo to przezywalam ale polozna z ktora rodzilam tlumaczyla mi zebym sie nie przejmowala :)
uwazam ze to wybor kazdej mamy czy chce karmic cycem czy nie!
moja siostra przy 3 dziecku od razu po porodzie w szpitalu poprosila o zastrzyk bo wczesniej miala ogromne problemy z piersiami przez karmienie i w szpitalu co chwile ladowala :( to powiedzieli jej ze nie dostanie i ma karmic dziecko piersia hehe
wiec ona pokazala ze ma ich w d*** i w szpitalu sama zainstalowala sobie podgrzewacz, butle i mleko i dawala dziecku z butli :D
a po wyjsciu zaraz dostala zastrzyk i tym razem przynajmniej nie cierpi i wie ze szpital z tego powodu jej nie grozi!
oczywiscie sa rozne powody dlaczego mamy wybieraja cycek lub butle ale uwazam ze to ich sprawa...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry