Hej dzięki za info, zaraz spróbuję cos wykonac to ocenicie

Mówisz gorący dzień, mam nadzieję że dzieciaki w miare zdrowe a Ty tez jakoś się czujesz z tymi plecami. Ja też mialam fajowy dzien a przed nim ekstra noc. Zaczęło się przedwczoraj wieczorem-Natalka dostała 39,6 gorączki, w nocy wielokrotnie się budziła, więc sporo ją nosiłam, rzygała 8 razy. Skończyło się na tym że zabrałam ją do naszego łóżka bo już nie miałam siły wisiec nad jej łóżeczkiem- w sumie najbardziej to mi coraz wiekszy brzuszek przeszkadza

U nas budziła sie srednio raz na 10 minut, więc w sumie przespałam 53 min

Rano znów wymioty i temperatura 39,7, Natalia jak dętka, na leżaczku i taka słabiutka jak trzcinka, tylko piła prawie nie jadła, wieczór 39,5 no i kolejny czopek, w nocy znów co chwila przebudka ale już bez rzygania, znów przeprowadzka do nas i nagle cud- Natalka do rana zbudziła się może z 6 razy. Rano temperatura 37,2, zupełnie inne dziecko fika i szaleje po całym domu



I bądź tu mądry!!!! Wirus jakiś czy co???? Pozdrawiamy
