Melakarmelata
Zaangażowana w BB
Nabuu to chyba trzeba przeczekać, bo u mnie jest podobnie
19.30 lulu i pierwsza pobudka - najdłuższe spanko 22.00
, a potem maraton co 1,5 - 2 h wczoraj to już nawet go nie odkładam po karmieniu do łóżeczka, bo miałam wrażenie, że jak tylko go odkładam to zaraz się budzi, a na cycku mam malinkę, bo się mały w złe miejsce wssał chyba jak mamusia spała
. U mnie tylko pokarmu sporo z tym nie mam problemu, a mam wrażenie, że tu chodzi o poprzytulanie się do mamusi
. Trochę nam ta zmiana czasu szyki popsuła 
co do jedzonka to u nas zmiana jest taka, że Michaś zaczął buzie otwierać ale i tak jakos sie denerwuje jak je, że smak dziwny próbowaliśmy ziemniaka - nawet mu smakował, jabłko z marchewką ze sloiczka tez się podobało, jabłko- banan - morelka chyba za kwaśne i soczek bobofrut marchew- jabłko banan też nawet oki
. Ale narazie to Michaś może do kupy to z dwie łyzeczki zje jak go karmie, a resztę wypluje, ale powoli uczy sie smaków... to chyba przychodzi z wiekiem
, nie wiem jak kaszki bo mu dawno nie dawałam, a raz mu zrobiłam kleik na własnym mleku to mu się nie podobało 
Ja to tak się łudzę, że musi w końcu mu sie ten sen wydłużyć, bo jak wrócę do pracy to będzie masakra
... A i teraz tak o 5.30 potrafi sobie przerwę w spaniu zrobić jak matka ledwo na oczy patrzy

spokojnej nocki
co do jedzonka to u nas zmiana jest taka, że Michaś zaczął buzie otwierać ale i tak jakos sie denerwuje jak je, że smak dziwny próbowaliśmy ziemniaka - nawet mu smakował, jabłko z marchewką ze sloiczka tez się podobało, jabłko- banan - morelka chyba za kwaśne i soczek bobofrut marchew- jabłko banan też nawet oki
Ja to tak się łudzę, że musi w końcu mu sie ten sen wydłużyć, bo jak wrócę do pracy to będzie masakra
spokojnej nocki
