reklama

Opieka nad maleństwami

moj maluch tez ma juz swoj rytm dnia, tylko okazalo sie,ze za czesto ja karmilam i dlatego niesamowicie ulewala, (syndrom karmienia na zadanie:-)) ale teraz zaczelam przedluzac jej pory do jedzonka tak jak karoo co 2-3 godz i jest spokoj:-) córcia juz sie nastraja swiatecznie, bo bardzo lubi sluchac kolęd:-)a przy "lulzajeze jezunu" zasypia
 
reklama
kurczę, to moja sama od początku tak jedzonko wyregulowała co 2-3 godz. częściej nie chciała jeść, a do tego smoka ciągnie, więc teraz jak mi się w nocy przebudzi to smoka dostaje i śpi dalej:-D na przykałd dzisiaj do 9:laugh2: , dostała o 9 cycka i jeszcze do 10 pospałam...
 
Odświeżam ten wątek ponieważ chyba najbardziej pasuje do tematu. Dziewczyny czy wy nadal kąpiecie maleństwo codziennie? i Jak często je przebieracie? Chodzi mi o body, rajstopki itp. Ja na noc zakładam pajacyka i codziennie go mnieniam chociaż, rano ubieram małą w rajstopki body i jakiś strój, rajstopki i body też zmieniam codziennie a w stroju zewnętrzymym jak nie pobrudzi to nawet trzy dni kłade ten sam. Ostatnio już mnie denerwują te sterty prania i zastanawiam się czy nie kłaść tych samych rajstopek i bodzików np. na dwa dni? Jak wy robicie ? Bo czasami mam wyrzuty sumienia że przez leniwą matkę dziecko będzie w przepoconych ciuszkach chodziło :(
 
ja małą kąpie codziennie, z racji tego, ze mi bardzo ulewa,slini sie, tak samo jest i z bodami, zmieniam codziennie. jesli jednak nie ufajdoli rajstopek, spodenek, spiochow to na drugi dzien zakladam jej te same.
 
a u nas kąpiele są co dzień, ze 3 razy zdażyło się żeby nie była Alka kąpana, na noc zakładam codziennie świeże body i pajacyka zmienianego tak co 4-5 dni, no chyba że uleje albo przesika to od razu zmieniamy, a w ciągu dnia codziennie świeże ubranka, chyba że np. była po południu albo wieczorem przebierana z jakiegoś powodu, no to wtedy na drugi dzień te same szmatki:-D
 
Ja też kąpię Kingę codziennie, chyba że zdarzy się nam wrócić później do domu, a mała jest rozespana, to tylko ją karmię i kładę do łózia.
Strój nocny zmieniam codziennie, w dzień przeważnie zakładam jej body i rajstopki (w domu), bodziaka codziennie czystego (bo zawsze jes oślimtany) a rajstopki o ile nie są zasikane albo skupkane to ubieram dwa, trzy razy.
Stroje zewnętrzne zakładane na body i rajstopki, ubieram po kilka razy, ale to dlatego, że one zwykle nam służą tylko do odbycia podróży, bo gdziekolwiek jesteśmy to rozbieram mała do body i rajstopek.
 
Ja ubieram na noc body i pajacyka i skarpetusie bo marzna jej nozki. Zazwyczaj na pajaca uleje, a ja nawet nie wiem kiedy i lekko podsmierduje mlekiem, wiec zmieniam jej codziennie, na dzien ten sam bodziek, jakiejsc rajstopki i kaftaniek, skarpetki z nocy i spodenki. Kaftanik jest zawsze do prania wieczorem, spodnie prawie zawsze tez... Sporadycznie nie przecieknie wszystko na rajstopki to zakladam jej te same na drugi dzien.
 
my mała tez kąpiemy codziennie-julka strasznie lubi wodę:tak: na noc ją ubieram w bodzik i pajacyk- jedno i drugie zmieniam codziennie. rano ja przebieram.rajstopek mała nie nosi (chyba,że na spacerek)
 
My też kapiemy Piotrusia codziennie. Na noc zakładam mu świeżego bodziaka z krótkim rękawkiem i pajacyka. Jeśli bodziak jest z długim rękawem to wtedy tylko półśpioszki albo śpiochy aby nie przegrzać młodego. Jeśli się nie zerzyga albo przesra to rzeczy te funkcjonują do następnej wieczornej kąpieli. Oczywiście teoretycznie, bo w praktyce wierzchni strój zmieniam czasami 2 albo 3 razy tak jest zmoczony a nie chcę żeby w tym leżał. Na spacer zakładam mu zamiast pajacyka skarpetki i rajstopki a na bodziaka bluzeczkę i pakuję go w kombinezonik. Raz go ubrałam ciut cieplej i mi się zgrzał. W wózku oczywiście przykrywam go kocykiem. Nie zakładam Piotrusiowi żadnych super eleganckich i ładniusich strojów jak nigdzie z nim nie wychodzę, bo uważam, że mimo swojej urody jednak bardziej krępują mu ruchy niż bawełniane śpiochy itp. W związku z tym Piotruś czy w dzień czy w nocy wygląda tak samo jakby zaraz miał iść spać :tak:
 
reklama
U mnie byloby tak samo, jakby bylo cieplej, ale niestety w domku jest dosc chlodno. To znaczy jak dla mnie to jest bardzo cieplo, ale chyba moje dziecie wrodzilo sie w obie babcie i bedzie strasznym zmarzlakiem... Niestety na dzien na musze jej zkladac spodenki na rajstopki i grubsza bluze, bo inaczej nidyrydy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry