reklama

Opieka nad maluszkami

catherinka pisze:
Ja też raczej będę słoiczków używać, bo jedzonko w nich jest naprawdę dobierane i przygotowywane w surowych normach i w odpowiednich warunkach, tak aby zostało to co najlepsze. I tak np. późniejsze zupki, to składniki, które ja mogę kupić na targu mogą być średnio pewne... :( No chyba, że miałabym własny ogródek, to korzystałabym oczywiście ze swoich.

ja bylam zawsze przeciwniczka sloiczkow, myslalam ze to z lenistwa mamy je podaja, ale wlasnie to co pisze catharinka jest racja, wiec i ja bede podawac sloiczki :)
 
reklama
dziewczyny a czytalyscie tamten artykul jak to Instytut Matki i Dziecka poleca produkty, ktorych wcale nie bada a ktore czesto okazuja sie wrecz szkodliwe ??? nie mamy zadnej gwarancji, ze te sloiczki sa takie jak ich opis.
 
Aniam, czytalam, ale powiedz jaka masz gwarancje jakosci produktow ktore kupujesz w sklepie aby te zupli czy musy zrobic, trzeba byloby kupowac w sklepach ze zdrowa zywnoscia a takich jak na lekarstwo :( lub miec swoja dzialke na ktorej posadzi sie wlasne warzywka i owocki. Wybieram lepsze zlo !!!
 
kasiula matula pisze:
Pytia napisz jakie chcesz podac jedzonko takie co na sloiczku pisze po 4 miasiacu bo chyba tak pisze na wszystkich
a ktos mi tu pisal na bb ze to znaczu po 4 czyli od 5
a sluszalam tez ze dzieci karmione piersia zaczynaja pozniej rozszezanie diety
Czy Jaś to taki głodomorek

Chcę kupić właśnie taki, na którym pisze "po czwartym miesiącu" - bo Jaś za kilka dni skończy 4 miesiące, a więc myślę, że będzie ok.
Jaś nie jest głodomorkiem, raczej niejadkiem, właśnie dlatego lekarka poleciła nam spróbować wprowadzić deserek, może będzie go jadł chętniej niż cyca... ::)
 
Ja korzystałam ze słoiczków przez jakieś dwa, trzy miesiące bo faktycznie wydawało mi się to jedzenie pewniejsze, później (gdzieś od 7,8 miesiąca) sama gotowałam zupki i rozdrabniałam owocki i przy drugim dziecku też tak zamierzam
troche na te słoiczki szło kasy a poza tym dziecko nie powinno za długo jeść papek tylko uczyć się rozdrabniać
ale troche za bardzo do przodu poleciałam :) sorki ten temat za pare miesięcy
choć pewnie moment zleci :)
 
mamaoli pisze:
Ja korzystałam ze słoiczków przez jakieś dwa, trzy miesiące  bo faktycznie wydawało mi się to jedzenie pewniejsze, później (gdzieś od 7,8 miesiąca) sama gotowałam zupki i rozdrabniałam owocki i przy drugim dziecku też tak zamierzam
troche na te słoiczki szło kasy a poza tym dziecko nie powinno za długo jeść papek tylko uczyć się rozdrabniać
ale troche za bardzo do przodu poleciałam   :) sorki ten temat za pare miesięcy
choć pewnie moment zleci :)

ale zawsze warto zbierać zawczasu informacje ;) ;D
 
pytia no to czekamy na relacje z pierwszegodoroslego jedzonka ;)
a jak na sloiczkach,herbatkach jest napisdane ze po 4 miesiacu to jak to jest?ze np musi miec np 4 m-ce i tydzien np?bo tak mi sie wydaje ale chyba mozna juz jak wejdzie w 4 miesiac bo tydzien nie robi juz takiej roznicy
 
acha zapomnialam dodac ze bardzo podobaja mi sie te obiadki,deserki w sloiczkach tzn co w nich jest
i np jakbym miala sama robic ziemniaczki z dynia to bym musiala kupic cala dynie chyba ;) a tak w sloiczku wszystko jest
oczywiscie sama tez bee gotowac jakies jarzynkowe
 
reklama
jak PYTIA napisala o rozszezaniu diety pezypomniało mi sie ze moge podac juz soczki jablkowy i marcgewkowy a dawalam malej tylko jablkowy
wiec wczoraj dostało jej sie mafefkowy i od razu widac było ze jej posmakowal ten jabłkowy byl taki kwaskowaty wiec nie pila go za duzo i marchewkowy mdelektowala sie niezmiernie , mysle ze posmakowal jej :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry