Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
super się czyta Twój opisik, czułam się jakbym tam była obecna razem z Toba. 




Ale skurcze byly tak bolesne, ze powiedzialam, ze chce zostac, zeby miec mozliwosc skorzystania z czegos przeciwbolowego. Po godz. polozyli mnie na sali z trzema innymi ciezarowkami... Mialam wrazenie, ze skurczybyki mam za nas wszystkie;-) Polozna powiedziala, ze pewnie szybko nie urodze, bo to pierwsze dziecko itd., ze na pelne rozwarcie trzeba bedzie poczekac co najmniej 7-8 godz.
Dobrze, ze nie pojechalam do domu, bo krotko po 19. odeszly mi wody. Podali mi gas, zeby zlagodzic bol, ale szczerze mowiac, bol byl taki sam, tylko ja czulam sie po min troche oglupiona;-) Ok. 21 odeslalam Z. do domu, bo nie mogl ze mna zostac na sali, odwiedziny do 21.30
a nie chcialam, zeby sie meczyl gdzies na korytarzu, mial wrocic do domu i sie przespac,a gdyby akcja sie rozwinela, to obiecalam dzwonic. No i pojechal... A mnie w miedzyczasie tak zlapalo, ze w koncu polozna zaproponowala mi zlagodzenie bolu w wodzie i przeniesli mnie na inny oddzial, na ktory szlam po schodach...
a juz o 21.40 moj kochany byl z powrotem u mnie.;-) Nikt sie nie spodziewal, ze rozwarcie bedzie tak szybko postepowac
Trafilam na jednoosobowa sale z wanna, w ktorej o 23:47 urodzilismy Adasia, polozna polozyla mi go na piersiach i to byl najbardziej wzruszajacy moment w moim zyciu!!!! Potem ekspresowo poszlo juz z lozyskiem...