reklama

opowieści z porodówki

jaipur wreszcie !!!!!
nie masz pojęcia jak ja czekałam na Twoją tajemniczą opowieść:-D:-D
pocieszył mnie fakt że na zzo jest zajebiście ale może faktycznie kłopoty z parciem są większe, hmmmm !!!

To nie zmienia faktu że jestem z Ciebie dumna, bo bardzo chciałaś ale się nie dało !!!!!
Troszkę się popłakałam przy czytaniu ale u mnie to norma :-)
 
reklama
Zanka nie wiem,czy u mnie to spowodowalo wyhamowanie, przy cc okazalo sie ,ze caly cyrk kryl sie w "wysokie proste ustawienie glowki" co idac za wikipedia,powoduje,ze podejmuje sie probe porodu sn lub rozwiazuje przez cc,moze dojsc do powiklan zwiazanych z przedluzonym porodem z peknieciem macicy wlacznie.takze nie w zzo kryła się tajemnica..
 
jaipur ja tam się na tym nie znam...najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło.
a powiedz mi kiedy miałaś się w szpitalu zjawić, na ile dni po terminie ??
Stresowałaś się tym że jest już po terminie, bo mnie zaczyna właśnie łapać stres :-(
 
nie umawiałam sie jeszcze, miałam na KTG 02 maja coś rozmawiać o tym.Terminem się nie stresowałam, w końcu umawialiśmy się z juniorem na 04 maja:-D
 
jaipur, ale super historia, wlasnie takie ze szczegolami lubie ! :)
Bylas dzielna .. a ze wyszlo jak wyszlo, coz, najwazniejsze ze skonczylo sie wszystko dobrze:)
 
jaipur mozliwe ze te problemy z parciem byly spowodowane za mocnym znieczuleniem, ja wlasnie tak mialam ze chyba dobrze jeszcze trzymalo jak parlam bo kazali mi przec a wcale nie czulam partyc ...
 
Jaipur- wow co za historia! byłaś dzielna i było tak jak musiało być ważne że jesteś zadowolona z całego pobytu i że wiesz że zrobiłaś wszystko co mogłaś Brawo! :tak::-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry