reklama

optymistycznie starające się

Witajcie.Z tą owulacją to różnie bywa. Dlatego też nie ma co się zamartwiać a tym bardziej nastawiać sie że właśnie wtedy jest największa szansa zajścia w ciąże. Ja nawet na to nie zwracam uwagi, żeby nie być rozczarowaną. ;D
 
reklama
Przychylam sie do wypowiedzi nadiaw-ja również przestałam się tym przejmować i przytulamy sie z mężusiem cały miesiąc a nie tylko gdy jest owulacja-bo z nią naprawde różnie bywa-ale oczywiście gdy jest to trzeba ten moment również wykorzystać-hi hi ;D
 
Tak czytalam o tym prasowaniu i widze ze nie jestem wyjatkiem. Nie cierpie prasowac. Moge zmywac , gotowa, nawet recznie prac tylko nie prasowac. Niestety moj maz do prasowania ma 2lewe rece i nie wyrecza. I tak niedlugo bede musiala stanac przy desce.
 
fakt, odizolowanie sie od bb troszke pomaga nie myślec o dzidzi. chociaz jak byłam na majorce, to czesto o was myslalam i tesknilam. ale sie wyluzowalam :). termometru nie wzięlam na majorke i od tego czasu jiz nei mierze temp, i jets mi bez tego o niebo lepiej. i nawet nei licze kiedy dni płodne,kiedy @ ma byc...
i tak jest dobrze... :) :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry