mam malutką nadzieję na fasolkę..ale aż boję się "głośno" o tym myśleć.
Wczoraj na weselu batrdzo bolał mnie brzunio-szczególnie lewa strona..i wciaz ten kzyż, a przed wyjsciem to aż bałam się, ze dostanę @..takie dziwne uczucie..
-Tylko winko sobie posączyłam..a dziś rano wstałam i bardzo mdliło..ale to też moze dlatego, ze spałam tylko 3 godz..czas pokaze...Niby mam jakieś takie objawy-ale to niekoniecznie na fasolkę mogą być...Oj Cierpliwości..Dzis tylko jakiś pesymizm mnie dopadł...