jup mocno cię ściskam i w zupełności cię rozumiem......nasz synuś przyszedł na świat w 13.04.2015 w prawie w 37 tc(termin miałam na 28.04.2015), niestety ciężka infekcja bakteryjna - bakterie z grupy gbs(paciorkowce), wyszło mi w wymazach, że jestem nosicielką, został mi podany antybiotyk w trakcie porodu, ale dziecko jak się okazało zakaziło się jeszcze wewnątrzmacicznie, od pierwszych sekund życia przebywa na intensywnej terapii noworodków(lekarze są cudowni z intensywnej terapii-wojewódzka 2), podają mu antybiotyki, 18.04 wyszłam ze szpitala, ja byłam na oddziale matek, wszystkie dziewczyny z dzieckiem przy łóżku, a ja nie - horror, w sobotę wyniki mniej więcej w normie, czekamy jeszcze na wyniki posiewów, jaka konkretnie bakteria go zakaziła, leczenie 14 dni ma trwać od porodu, jestem w domu, tęsknię, nie mogę być 24 godz z nim, wiadomo to specyficzny oddział i nie pozwalają na długie wizyty...........w woj.2 na oddział noworodków wstęp tylko dla jednej osoby odwiedzającej, dzieci do 14 roku życia zakaz wstępu