reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

Dorota, ogromnie sie cieszę z wyniki usg Paulinki:)
Kurcze, Franula jeszcze w ost badaniu (po skończeniu roku) mial poszerzone komory. To naprawde cud:)
Suuuper:)

Asso, Franula miał 0,39, od 0,4 zaczyna sie wodogłowie. Dużo zależy od sprzętu, na którym jest wykonywane badanie i oczywiście od wykonującego je. To jak w kazdej dziedzinie. Dziewczyny dobrze radza - powtórz badanie u dobrego lekarza.
A te wczesniejsze wartości wskaxnika komorowo-czaszkowego jakie były?
 
reklama
Ja miałam mdłości przed tym badaniem ale jak lekarz badał i badał i mówił: jest dobrze, jest baaardzo dobrze to mi z 10 kg z karku spadło... Teraz kolejne EEG, nie wiem kiedy bo neurologa mam 22.12., zrobimy pewnie na poczatku stycznia.
Najadłam się pierogów ruskich i niem siły a misiek chce, żeby mu plecy umyć :sorry: nawet się ogolił :happy2: to ja chyba też muszę do wanny wskoczyć, bo coś się szykuje :-p
 
asso nie przejmuj się tym, bo nic nie jest jeszcze przesądzone. Mój Kuba ma poszerzoną przestrzeń przymózgową ok. 1 cm. Przy takiej wartości nalezy już się niepokoić. No i ja oczywiście panika, strach przed wodogłowiem. Byliśmy prywatnie na konsultacji u neurochirurga doc. Mandery (wKatowicach), okazało się, że nie ma powodu do niepokoju. Fakt, że Kuba ma dużą główkę (co może być cechą dziedziczną, bo mój mąż gdy był mały też miał b. dużą główkę), ale rozwija się odpowiednio do wieku korygowanego i przyrost obwodu głowki jest odpowiedni (czyli nie ma skokowego wzrostu obwodu). Musimy systematycznie robić usg p/ciemieniowe i mierzyć obwód główki. Najlepiej, żeby obwód mierzyła mama, bo robi to zawsze w ten sam sposób. A mierzyć nalezy co 2-4 tyg. Więc jeżeli się niepokoisz, to zrób usg u dobrego specjalisty i jeżeli dalej będziesz się martwiła to z tym winikami jedź do dobrego neurochirurga.
 
Dorotko trzymam ogromne kciuki żebyście uzbierali na wszystkie turnusy. Świetna sprawa, że u twojego męża tak się zaangażowali, żeby chcieli tak wszędzie. Ciekawe co z tym ośrodkiem co macie jechać na te turnusy, bo krążą plotki że dzieje się nieciekawie.
 
Wszystkich, którzy chcieliby pomóc chorej Paulince zapraszam na koncert, który odbędzie się 2 stycznia w Kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Sulejówku-Miłośnie o godz. 12.00. Paulinka czeka na naszą pomoc, nie możemy jej zawieść.
 
Agapa dzięki :-);-):-)!!! Kurczaki nie mogę wrzucić tu zeskanowanego plakatu :wściekła/y: Agatka, prosiłam juz Darka ale i Ciebie proszę zróbcie mi trochę zdjęć z tego koncertu :blink:
Franiowa ja dostałam info 2 dni przed wigilią, że może by tak itd a tu już sie akcja rozwinęła. U mnie na NK jest plakat w galerii ;-)
Aga kiedy my sie spotkamy?????? Trzeba coś wymyślić, dziewczyny ale to chyba dla nas pikuś co nie ;-).
A ja miałam dziś gościa, dawno nie widzianego, z okazji niestety pogrzebu cioci i powiedział, że po Paulince nie widać, że coś jej dolega :-( taka malutka i fajniutka, rusza nóżkami... Ciężko to tłumaczyć każdemu. Ale moje dziecko dziś na kanapie na chwilkę postawiło się na kolankach i podparło na wyprostowanych rączkach... Głupia matka się zapatrzyła i nie nagrała dla potomności :sorry2: No nic trochę poluzowałyśmy w święta bo zmiana otoczenia ale od poniedziałku ruszamy ostro z ćwiczeniami.
Jeszcze jedno Agnieszka, ja też muszę kupić wałki itp i tak myślę czy dofinansowanie z pefron załatwiać, jak Ty robisz?
 
Wiesz co, jeszcze nie wiem. W poniedziałek składam w PCPRze papiery o dofinansowanie 1 turnusu, wtedy spytam o dofinansowanie sprzętu. Nie wiem czy wtedy nie trzeba kupic sprzetu w sklepie rehabil, bo ja materace chce uszyc na miarę, pod pokój Frania. Na allegro dużo jest ofert, koszt nie jest ogromny, więc w razie czego kupię sama. A Ty teraz mieszkasz już w Wawie? Ja bede w lutym z małym w CZD, potem w kwietniu CZD i zaraz potem przenosiny do IMiDz na operację. Tak więc w kwietniu więcej czasu spędze z krasnalem w stolicy.
 
reklama
Ja nie mam co na wymiar robić bo i tak mam malutki pokój, sprzęty będę trzymać w drugim, który jest nieużywany, stoi tam nasz duży wózek. Złożę papiery tylko muszę sprawdzić ile % dofinansują. Chyba, że zakład pracy jacka nam dofinansuje (to zakład pracy chronionej), może zrobia dla nas wyjątek i pomogą. Wiesz ja tylko na święta przyjechałam, jestem w Sulejówku pod Wa-wą. Nie przenosimy się bo Jacek dostanie stałą umowę w pracy, jak dowiedzieli się o naszej sytuacji. Więc nie ryzykujemy, bo praca jest w miarę i trzeba jej pilnować. Ale może w kwietniu bym przyjechała? To jeszcze się zobaczy, jest troszkę czasu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry