Dziewczyny nie przesadzajcie z tym moim jedzeniem Dla mnie te 10 tostow na sniadanie to byl pikus A teraz zjem z trudem 4

Szok a boje sie ze jak bede malo jadla to Oliwia spadnie na wadze

Ale chyba to glupie
To chyba nie ma wpływu na Oliwkę ile jesz... choć nie wiem tak naprawdę... a tak poważnie to ciesz się, że możesz tyle jeść i nie tyjesz !! Mój M też tak ma... niezaleznie ile by zjadł i tak nie przytyje nic...
Hej! Wpadam na moment napisać ,ze grypa mnie rozłożyła-ledwo co żyję...
Trzymam za Was kciuki dziewczyny-Buziaki
Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie !!
Ewela - ja teraz robię, ale prawie miesiąc byłam uziemiona i nie mogłam za wiele sprzątać, a jak już to tak delikatnie...o mycie okien nie było nawet mowy... teraz już mam zielone światło, więc nadrabiam zaległości zanim Maluszek się urodzi:-)
Ja w nocy dzis miałam takie shizy, budziłam sie i łapałam za brzuch bo go nieczułam, myslałam ze juz go niema i tak kilkakrotnie:-

-(masakra
ha ha !! ja też tak miałam !! Śniło mi się, że poszłam do łazienki się ogolić... schylam się i... wszystko widzę... brzucha prawie nie ma.... wystraszona przybiegłam do M, a on mówi, że rzed porodem brzuch przecież zanika !! ostatnio mam strasznie idiotyczne sny ...
Ja obejrzałam sobie kod da vinci bo okurat leciał, wysprzatałam łazienke, kurze i znów LB. Jajku jak ja się nudzę. Dobrze z popołudnie mam zaplanowane.
jejku jesteśmy pierwsze na liście
Ppatqa - poczytaj książkę, idź na spacer, ale nie sprzątaj już bo mnie normalnie w kompleksy wpuszczasz !!;-);-);-)
Asia - no nie dziwie się, że męczą Cię goście... i to ciągłe gadanie... ja tez już mam dość, bo każdy kto nas odwiedzi, zadzwoni, czy kogokolwiek spotkam na ulicy to się pta jak się czuję, ile jeszcze czasu i bla bla bla.... a ja już mam dość !! wolalałabym pogadać o czymś innym niż o mojej ciąży i porodzie....
A ja sobie zrobiłam chwilkę przerwy na herbatkę, bo aż się spociłam... normalnie jakby trąba powietrzna przeleciała przez mieszkanko... wszystko powywalane na podłogę, szafka przesunięta na środek.. (jejuu..ile kurzu było za nią...), kwiatki w wannie się kąpią, a firanki piorą w pralce.....ufff..wracam do dalszej pracy !!