reklama

Październik 2008

Dorotka - ehhhh..choć powiem Ci, że zamiast miłego dnia wolałabym trafić na porodówkę .... ale może za to taki troszkę zagoniony dzień mnie odciągnie od myśli porodu, a czas szybciej poleci ...
 
reklama
Nie mogę leżeć bezczynnie, już próbowałam - nie ma opcji, żebym zasnęła. Głowa mnie boli też od wczoraj, może ok. 11.00 na jakiś spacer się przejdę, sama nie wiem.

Jutro gin rano - cały czas myślę, co powie, czy coś się zmieniło od zeszłego tygodnia. Coś mówił, że mnie skieruje na KTG (na szczęście mam na miejscu w Medicoverze, więc pewnie od ręki zrobią).

Mój M. powiedział wczoraj, że już mogę rodzić, bo się ogarnął w pracy z robotą i może iść na urlop. :-) Dziękuję za pozwolenie, niech to córce powie!
 
Gina mam jak zwykle, od 9 do 13. Wlasnie pofarbowalam odrosty, wypilam kawke z czekoladą i zabieram się za "szykowanie" :-p do lekarza...
U mnie w domu się śmieją, że jak wróciłam do Polski 22.-go stycznia, to mam czas do jutra albo do czwartku :-D W końcu w ciąży się chodzi 9 miesięcy :-D
Jula przejmuje komputer, a ja idę zmywać farbę. Buźka :**********
 
Dorotka - jak Ci się nudzi to na mały spacerek się wybierz !! Piękna pogoda !! U Ciebie pewnie też jest pięknie, bo nie tak bardzo daleko ode mnie mieszkasz. wiecie ile ja śpię???? aż wstyd się przyznać... wczoraj poszłam spać ok 22:30, a wstałam dzisiaj o 8:30.... Śpioch ze mnie jest straszny ...
 
Witam
ale fajnie ze Martynce tak szybko poszlo:tak::tak::tak::tak:super
Ja tez jestem spioch ale jakby odliczyc te nocne wstawania co godzine na siku to pewnie nie byloby tak dlugo:-pzawsze sobie mozna wytlumaczyc jakos:tak:
ja na 12 mam KTG u mnie w szpitalu wiec o 11 jade bo jeszcze chce zobaczyc ta niby wspaniala porodowke:-Dpodobno jest super chociaz jeszcze remontu nie skonczyli:baffled:no trudno bede pomykac miedzy tynkarzami a malarzami...
a po KTG znowu do gina - ciekawe co powie. mama mowi zeby na wszelki wypadek zabeac torbe:baffled:ale mnie to jakos przeraza.watpie zeby cos sie dzialo.bo juz nie krwawie(to bylo pewnie po tym "badaniu"), no i brzuch juz tez rzadziej sie stawia.za to Rafal sie tak rozruszal ze mi zaraz skore rozerwie:baffled::sorry2:
milego dnia
ja sie pozniej odezwe:tak:
 
Witam się i ja:) już po śniadanku, mąż do pracy odprawiony a ja z powrotem do wyrka wskoczyłam:) i do laptopa się dorwałam:)
hehe mężuś wziął się za robote i to porządnie jak się dowiedział, że jego "oksytocynka" może przyśpieszyć poród:) ale póki co dalej cisza jedynie w krzyżu cholernie pobolewa i od czasu do czasu skurczyki łapią.
Wczoraj zrobił mi słodki malunek na brzusiu z wizerunkiem małej;) ale śmiechu przy tym było. A i dał Emilce czas do jutra, żeby mała się na wage jeszcze załapała, z zaznaczeniem, że z porodem mam poczekać aż on wróci z pracy czyli doiero k 21 moge zacząć;) heeh dowcipniś:)
a mała jak będzie uparta jak rodzice to sobie pewnie jeszcze posiedzi, przesiedzi termin i się jeszcze 1 listopada wykluje;/

I gratulacje dla kolejnej mamusi Martynki:)
 
reklama
Blond - spoko !! najwyżej malarze i tynkarze zrobią sobie przerwę, a Ty szybciutko urodzisz !! albo któryś z robotników pomoże odebrać poród !! Byleby Cię farbą nie ubabrali !!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry