Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A ja własnie robię szpinaczek na obiadek...kiedyś nie lubiłam ale widać gusta sie zmieniają. Dziecku daję to i sama powinnam jesc;-)

i spotkania też
:-)No i weeekend...Hanula kima po kapieli. M coś pichci w kuchni jakieś serce i wątróbkę - ja nie lubie
Trza cos by wypić;-)
no wiesz ze mozesz na mnie liczycja oczywiscie Lecha pije i na gg siedze
jak codzien wlasciwie.a maly spi i ja sobie czekam na W:-)
U nas żubróweczlka się chłodzi...sobie z mezem obalim.

Alkoholiczki...przylaczam sie do was, zaraz ajerkoniak wlasnej roboty wyciagam i bede zlopala:-)
Madziu ajerkoniak ... hmmm ... pychotka - poproszę troszeczkę na później ;-)
Płożna w domu mówiła, że można, tak pół butelki zaraz po karmieniu:-). Ja tu Guinnessem nadrabiam. Też polecony przez położne;-)Jak jest z Karmi przy cycoleniu można czy nie???
Bawić się będzie. No to niech jej będzie! 

.
, zresztą nasza Maja nie lepsza.. Od 18- do teraz non stop, na rękach...
M co chwile się ze mną zmieniał, ale i tak wszystko mnie boli.., a kręgosłup to mi chyba zaraz chyba odpadnie..
No to się dziś chyba uwzięły na nas te nasze dzieci..A ja jestem wykończona.... po prostu mam dość... Szymek dzisiaj przeszedł samego siebie... na ząbki jeszcze chyba za wcześnie (ledwo 3 miesiące skończył)... histerii nie było końca.... przed spacerem wrzask nma całego w efekcie wyszloiśmy zamiast o 12-ej to o 13:30...po spacerze chwilę po spał i wrzask non stop... jadł, ale co zjadł to dalej wrzeszczał.... nie pomagało noszenie, smoczek, przewinięty, znowu cyc....nawet bebviko dostał i wypił 70ml..na chwilę się uspokoił i dalej wrzask... w koncu przed chwilą włączyłam mu suszarkę, ogrzałam brzuszek i się uspokoił... jejuuuuuuuuuuuuuuuuu...nie wiem co to jest....czy brzuszek?? czy kolki mu się zaczeły?? (nie miał ogólnie kolek....)...teraz mam wyrzuty sumienia jak cholera, bo traciłam cierplkiwość do niego..nawet nim potrząsałam... no po prostu nie mogłam... normalnie jakbym miała Diabła, a nie dziecko![]()


:-) założą.. (o ile już nie założyli ;-)) Tfu,tfu.. ;-)
Cieszę się, że jesteś szczęśliwa..no wiesz ze mozesz na mnie liczycja oczywiscie Lecha pije i na gg siedze
jak codzien wlasciwie.a maly spi i ja sobie czekam na W:-)
:-). Wiem, wiem..- już to pisałam
, ale taka radość od Ciebie bije, że ciężko mi się było oprzeć..;-)Za mną już od dłuższego czasu chodzi coś mocniejszego..U nas żubróweczlka się chłodzi...sobie z mezem obalim.
Czy to już alkoholizm??![]()

?Jejku, prawie jak w serialuufff...Miki zasnął,muszę go ylko jeszcze przełożyć do łóżeczka,bo śpi u nas w łóżku,maruda jedena ja sobie tradycyjnie Karmi dla Karmiących,a co!!
A moj M pojechal do tesciowej na chwile...cos mi ona podpada ostatnio,jakos dziwnie sie zachowuje,nie wiem czy sie martwic czy jak...tesciu wylecial i jest sama,szwagier u dziewczyny mieszka,a ona sama z lezaca babka...chociaz jestem na nia zla,bo ostatnio wpadla dziewczyna szwagra i zalila sie na nia,no i dowiedzialam sie,ze mi tyleczek z lekka obgaduje
...znowu ma syndrom "pustego gniazda" i znowu zali sie,ze jej synka zabralam!!tyle czasu juz minelo,a ona swoje...no i chodzi i pitoli,ze ona byc chciala,zeby chlopaki mieli znowu 10 lat i powiedziala do mojej przyszlej szwagierki,ze ja i ona to tylko takie"dodatki" jestesmy i ona zrobi wszystko,zeby miec znowu synkow przy sobie,kumacie?
O zgrozo...tescie sie w sumie na nowo buduja,bo stary dom ich sie juz wali i robia na gorze mieszkanie i na dole dla siebie,a gora to niby dla ktoregos z chlopakow...ostatnio moj M mnie przerazil,bo powiedzial,ze moze bysmy sprzedali za 5 lat mieszkanie i zamieszkali z rodzicami,bo go kredyt dobija...a ja na to,ze jak w lipcu mieszkalismy z nimi przed nasza przeprowadzka,to mial dosyc wlasnej matki i ciekawe po ilu dniach chcialby sie wyprowadzac...ludzie,mam dosyc tej baby czasem,ale tez mi jej szkoda zarazem...ehhh,a ostatnio powiedzial,ze traktuje mnie jak CORKE,ktorej nie ma,ciekawe co?
;-)
![]()
:-)
Pewnie by pępowine z powrotem przykleiła, gdyby się tylko dało.. 


:-)(Wieczór pomijam ,bo był straszny
). Poszliśmy drugi raz na spacer, a Niunia zadowolona, bo złożyłam jej budkę..
Oczy jak 5 zł i już się Skubaniec zaczynał podnosić..
:-) (ryż-ogórek-pomidor po 4 m-cu) i bardzo mnie tym zaskoczyła ;-).
:-)
:-)


