reklama

Październik 2008

MARMA i bardzo dobrze zrobilas ze poszlas na konia M tez niech sie zajmie Potworniastym :-)
MALENA Oliwka tez marudna i tez nie wiem dlaczego Nawet masc na zeby nie pomaga
MINISIA milych snow A swoja droga zastanawiam sie jak Ty spisz po nocce M jest w domu ? a ty spisz czy spisz jak ci MALA daje ?

Wiec u nas nocka do D non stop sie budzila ale to jest tak zawsze jak mnie sie przyda wyspac bo ide do pracy no nic jakos dam rady Zaraz przyjdzie kolezanka do niuni wiec moze ciutke odpoczne choc znajac mnie NIE

Lece bo Oli ryczy

No wiec u mnie to jest tak ze po pierwszej nocce M jest w pracy wie spiej jak mam mozliwosc.Dzis bylo tak ze wrocilam o 5 wiec do 7 pospalam potem wstalam zawiozlam dzieci i znow sie polozylamod 8 do 11 bo musialam jechac po Wike a mala po 8 zemna zasnela potem sie obudzila wiec usadzilam ja na kocyku i sie bawila miala wlczone mini mini i luzik ja sobie kumalam a ona grzecznie bawila. Nieraz jest tak ze po 6 jak wracam z nocki to siedze i czekam az wstana mlodzi i zawioze ich do szkoly ale to i tak lepiej niz weekend kiedy sa w domu bo wtedy nawet nie pokimam:baffled: no coz trzeba se radzic ale nie powiem ciezko jest tak nie spac a dzis kolejna nocka i jak na zlosc po 1 M w pracy a po 2 w domu bo popoludniu pracuje:dry:a moglobybyc odwrotnie;-) No a moj g... ojciec lezy na kanapie i filmy oglada a mama krzyzowki rozwiazuje wiec nie moga zostac z werka zebym odpoczela:no:

Hehe to teraz tylko czekac az bedzie chciala tatowego cycusia sprobowac:-D


kobieto ty zrobilas tyle ile ja w 3 dni:-), ja wytrzymalam 3 tygodnie bez BB ale myslalam co tu porabiacie to ty tez wytrzymasz te pare dni:tak:Dobrze ze maluch juz lepiej:tak:


Stasiulo tez wstaje o 6, tyle ze polezy jeszcze w lozeczku i da mi polezec w wyrku:tak:



U nas przedszkole to 191 zl, 4.5 dzienna stawka zywieniowa, komitet co miesiac bo rozkladaja na raty, angielski, rytmika , zajecia plastyczne jakies tam specjalne i wychodzi tego wszystkiego 285 zl miesiecznie:confused: A jeszcze srednio raz w miesiacu dzieci jada na jakas wycieczki albo do kina albo do teatru wiec trzeba jeszcze dodatkowa kase dac...darmowe panstwowe przedszkole:nerd:


Ja wku...na stawiaja od strony balkonu rusztowania i rzucaja tymi rurami, ze nawet przy zamknietych oknach mlody ciagle sie budzi...zaraz tam pojde i zjebie, nie chodzi mi zeby wogole byli cicho bo tak sie nie da, ale niech poloza rurke a nie ja rzucaja.
Bylismy wczoraj na zakupach spozywczych, i pytam sie jackowatego jaki chce sok, ten stwierdzil ze on takiego g..na pic nie bedzie, wiec wzielam sobie ananasowy, zosi jablkowy i jeszcze pomaranczowy. wieczorem wykapalam sie chce sobie soku mojego wlac a tu zonk...220 we mnie, a on stwierdzil ze jednak dobry byl ten ananasowy:angry: Ide cos porobic narazie \


AAAAA i gratulacje dla dzieciaczkow konczacych 7 miesiecy:tak::-)
to cie M zalatwil zabilabym hehe
a przedszkole drogie macie my 200zl a czasem 220 ale widze ze nas pobilas:sorry2:

Kasiu moja Werka ten odczyn miala prawie 2 m-ce!!!
 
reklama
Powiedzcie mi czemu tak mi ciezko wgrywa film na youtube!moze to wina formatu w jakim jest zdjecie bodajze WMV nie mialam dotad problemu bo mala nagrywalam komórka a odkad aparatem cyfrowym nie moge wgrac wczoraj wgrywalam 3h i nawet nie polowa sie wgrala wiec zrezygnowalam ;((wiem ze ciagle wam truje ale moze mi podpowiecie???? ;))
 
Witajcie! Nie mogę powiedzieć, że "w ten słoneczny dzień", bo za oknem mgła, powietrze mokre, po szybach woda strugami spływa, a promy w zatoce znów buczą.

Mama Maksa 80% normy wyrobione - nie jest źle:-D Dobrze że Maksiowi już lepiej. Jeszcze tylko kilka chwil i zostaną tylko suche gile w nosie:-). Miłych odwiedzin koleżanki! Założę się, że w środku gadania z psiapsiółą się obetniesz, że myślisz "a co na bb?" ghi ghi.
Patrycja przebieranko w urzędzie - może kiedyś Kamiś będzie tam pracował i powie "a na tym biurku mi mama pieluchy zmieniała":-) Mam nadzieję, że dzisiaj przegonisz choróbsko definitywnie.
Minisia witaj i miłych snów ;P
Malena, ocho, nie chcę być złym/dobrym wróżem, ale może ... ząbki?
Aniaa witaj! witaj! Na te oczka to tak jak Kasia pisała - świetlik dużo lepszy i masaż. A czytania to jest spooooro:tak:
Dorotka u nas też maść nie zawsze pomaga, a na pewno chodzi o ząbki, bo młoda sobie wpycha do ust rękę i trze dziąsła. Może mały masaż szczoteczką? Albo zmrożona marchewka do gryzienia? Tylko trzeba by w gazę zawinąć, albo mieć taki gryzak z siateczką. Oj, jak znam życie, to nie pośpisz przy koleżance.
Może faktycznie to taka "terapia" dla koleżanki, a dla Ciebie pomoc. Trzymam kciuki, żeby dobrze szło!
Moli ogrodniczko:-D Niech ogóry rosną duże!
Magdasf a opitol, co się będziesz szczypać. Nie cierpię budowlańców nad ranem. Zawsze się tłuką, drą... A m tak mają - zeżreją wszystko, na co akuratnie masz ochotę:dry:
Kasia Tusia posyła żółwiki Tuniowi!:-D U nas też często słomiany zapał, a jak przyjdzie co do czego, to się nie chce.
Pomyślałam o tych "sześciu Martynkach" i każda w co innego włażąca. Joj.:happy2:
Lilunia niech się sprawy szybko załatwiają!

Tusina w żłobku, ja wróciłam do domu i ponieważ wczoraj się uporałam ze wszystkim dziś tylko dopieszczanie kątów. No i nauka. Egzamin w czerwcu. Chciałabym zdać. Sąsiad za ścianą zaczął treningi na ... trąbce. Mój m chodzi i wali po ścianach, a ja wczoraj koncert urządziłam z wieży i nastała ciiiisza. Nie mam nic przeciwko, bo sama grałam na skrzypcach, pianinie i na szałamaii (rodzaj trąbki), ale maks 1-2 h dziennie i sąsiedzi wiedzieli kiedy. A on po 5-6h duje w metal!!!:wściekła/y::wściekła/y:
A, chyba mi chusta przyszła, bo awizo na paczkę zastałam w drzwiach - jutro odbieramy i zobaczymy. A teraz - małe odkurzanko.
Na razie!
 
Czesc dziewczyny wpadłam na chwilke. Zmarł mi brat ne potrafie sobie poradzic z jego strata. Nie umiem normalnie funkcjonowac tylko antos zmusza mnie do tzw normalnego zycia.antos nawet nie bedzie znal go widział go 2 razy to straszne dlaczego spotkało to własnie mnie. Nie wiem co bedzie dalej z moja druga fasolka bo z nadmiaru stresu mam ogromne bole brzucha. Antek biega na czworaka po mieszkaniu otwiera mi szafk wszedzie go pełno trzymaj sie czegos wstaje na nozki i najlepiej pasuje mu jak chodzi na 2.

Normalnie nie wiem co powiedzieć. Przykro mi strasznie. Trzymaj się, musisz dla Antosia i fasolki. Teraz oni są najważniejsi. [']:-(


U mnie dziś sądny dzień. Kacper spadł mi z łóżka. Nic mu się nie stało. potem rozwalił sobie głowę o szafkę, policzek podrapał nie wiem o co. Jak spadł pojęcia nie mam bo odłożyłam go kołdrami z boku łóżka poustawiałam pudła i stołek i był tylko mały kawałeczek przestrzeni i on właśnie tam wylądował. ja byłam z drugiej strony łóżka bo wyciągałam pudła z pod niego. Usłyszałam że coś spadło ale myślałam że to zabawka dopiero po chwili zaczął płakać i się zorientowałam że to on. Stwierdził że to fajna zabawa :baffled: oczywiście byłam z nim od razu u lekarza. No a żeby nie było za lekko to spaliłam garnek z obiadem. Smród w całym domu okropny. A późno się zorientowałam bo była pokrywka na garnku i wyciąg włączony.Ja już normalnie dziś nic nie robię. Jakieś fatum ciąży nade mną. Jestem wykończona a tu dopiero 14 dochodzi :baffled:
 
Czesc dziewczyny wpadłam na chwilke. Zmarł mi brat ne potrafie sobie poradzic z jego strata. Nie umiem normalnie funkcjonowac tylko antos zmusza mnie do tzw normalnego zycia.antos nawet nie bedzie znal go widział go 2 razy to straszne dlaczego spotkało to własnie mnie. Nie wiem co bedzie dalej z moja druga fasolka bo z nadmiaru stresu mam ogromne bole brzucha. Antek biega na czworaka po mieszkaniu otwiera mi szafk wszedzie go pełno trzymaj sie czegos wstaje na nozki i najlepiej pasuje mu jak chodzi na 2.

Agamir, brak słów. Z całego serca współczuję. Ale trzymaj się dzielnie dla fasolki i Antosia. Może lekarz mógłby Ci coś dać na ukojenie, co nie zaszkodzi fasolce?
Bardzo mi przykro
 
A i zapomniałam dodać że jedna babka mnie w przychodni zje..... bo usłyszała że przestałam małego karmić piersią. Jak to tak można, że tylko patrze się na siebie a dla dziecka to takie ważne i takie tam pierdoły . Myślałam że zagryzę ale nie mogłam się odezwać bo to pacjentka mamy, więc wzięłam odwróciłam się i wyszłam....... :baffled:
 
Czesc dziewczyny wpadłam na chwilke. Zmarł mi brat ne potrafie sobie poradzic z jego strata. Nie umiem normalnie funkcjonowac tylko antos zmusza mnie do tzw normalnego zycia.antos nawet nie bedzie znal go widział go 2 razy to straszne dlaczego spotkało to własnie mnie. Nie wiem co bedzie dalej z moja druga fasolka bo z nadmiaru stresu mam ogromne bole brzucha. Antek biega na czworaka po mieszkaniu otwiera mi szafk wszedzie go pełno trzymaj sie czegos wstaje na nozki i najlepiej pasuje mu jak chodzi na 2.

Matko Agamir trzymaj sie
[*] ale co się stało?chorował?ile miał lat?sorki za natłok pytań ale taka tragedia zawsze nasuwa nam wiele pytań tule mocno :-( bądz dzielna dla fasolki i Antosia

Normalnie nie wiem co powiedzieć. Przykro mi strasznie. Trzymaj się, musisz dla Antosia i fasolki. Teraz oni są najważniejsi. [']:-(


U mnie dziś sądny dzień. Kacper spadł mi z łóżka. Nic mu się nie stało. potem rozwalił sobie głowę o szafkę, policzek podrapał nie wiem o co. Jak spadł pojęcia nie mam bo odłożyłam go kołdrami z boku łóżka poustawiałam pudła i stołek i był tylko mały kawałeczek przestrzeni i on właśnie tam wylądował. ja byłam z drugiej strony łóżka bo wyciągałam pudła z pod niego. Usłyszałam że coś spadło ale myślałam że to zabawka dopiero po chwili zaczął płakać i się zorientowałam że to on. Stwierdził że to fajna zabawa :baffled: oczywiście byłam z nim od razu u lekarza. No a żeby nie było za lekko to spaliłam garnek z obiadem. Smród w całym domu okropny. A późno się zorientowałam bo była pokrywka na garnku i wyciąg włączony.Ja już normalnie dziś nic nie robię. Jakieś fatum ciąży nade mną. Jestem wykończona a tu dopiero 14 dochodzi :baffled:

Marma ty lepiej zrób sobie kawke ale uwazaj nie pobarz sie ;-)i nic juz dzis kobieto nie rób;-)
 
Czesc dziewczyny wpadłam na chwilke. Zmarł mi brat ne potrafie sobie poradzic z jego strata. Nie umiem normalnie funkcjonowac tylko antos zmusza mnie do tzw normalnego zycia.antos nawet nie bedzie znal go widział go 2 razy to straszne dlaczego spotkało to własnie mnie. Nie wiem co bedzie dalej z moja druga fasolka bo z nadmiaru stresu mam ogromne bole brzucha. Antek biega na czworaka po mieszkaniu otwiera mi szafk wszedzie go pełno trzymaj sie czegos wstaje na nozki i najlepiej pasuje mu jak chodzi na 2.
Tak strasznie mi przykro :-( Sama mam dwóch braci i nie wyobrażam sobie straty ktoregokolwiek z nich. Ale pamiętaj że masz dla kogo żyć. Myśl o Antosiu i fasolce. Nie zawsze będzie tak źle. W końcu pustke da sie zapełnić. Tulę mocno :-(
A i zapomniałam dodać że jedna babka mnie w przychodni zje..... bo usłyszała że przestałam małego karmić piersią. Jak to tak można, że tylko patrze się na siebie a dla dziecka to takie ważne i takie tam pierdoły . Myślałam że zagryzę ale nie mogłam się odezwać bo to pacjentka mamy, więc wzięłam odwróciłam się i wyszłam....... :baffled:
a co to ja interesuje?wredne babsko.
Normalnie nie wiem co powiedzieć. Przykro mi strasznie. Trzymaj się, musisz dla Antosia i fasolki. Teraz oni są najważniejsi. [']:-(


U mnie dziś sądny dzień. Kacper spadł mi z łóżka. Nic mu się nie stało. potem rozwalił sobie głowę o szafkę, policzek podrapał nie wiem o co. Jak spadł pojęcia nie mam bo odłożyłam go kołdrami z boku łóżka poustawiałam pudła i stołek i był tylko mały kawałeczek przestrzeni i on właśnie tam wylądował. ja byłam z drugiej strony łóżka bo wyciągałam pudła z pod niego. Usłyszałam że coś spadło ale myślałam że to zabawka dopiero po chwili zaczął płakać i się zorientowałam że to on. Stwierdził że to fajna zabawa :baffled: oczywiście byłam z nim od razu u lekarza. No a żeby nie było za lekko to spaliłam garnek z obiadem. Smród w całym domu okropny. A późno się zorientowałam bo była pokrywka na garnku i wyciąg włączony.Ja już normalnie dziś nic nie robię. Jakieś fatum ciąży nade mną. Jestem wykończona a tu dopiero 14 dochodzi :baffled:
Ty to się masz dziewczyno z tym kacperkiem ;-)żywe sreberko z niego ;-)
 
Lilunia milego wyjazdu
EVELAJNA no z tym graniem tyle gpdzin to lekka przesada tez bym do glowy dostala
MINISIA hmmm serio lekko to ty nie masz z tymi Twoimi Rodzicami :-(Wspolczuje bardzo Czasem dorosle osoby robia sie jak dzieci takie mam wrazenie Ciezkie to jak wlasna rodzina sie odwraca A przeciesz co by ich kosztowalo aby sie dzieci na chwile zajac A ty bys sie przespala ?Nie rozumiem tego :-(
Widze spisz na raty U mnie zadko kiedy jest nocka z dnia na dzien Ja w domu jestem przed 7 a kolo 17 juz musze wychodzic na kolejna nocke Na szczescie teraz tak mam przez to ze mialam duzo wolnego ale ogolnie to szef tak czesto nie robi :-)
Bo to troche za ciezko pracowac co noc po 12 godzin
AGAMIR jejku ja tez nie wiem co powiedziec Bradzo mi przykro z powodu brata :-(
Kochana pomysl o Fasolce Ona tez cie potrzebuje NIe tylko Antos Uwazaj na siebie PROSZE CIE ZROB TO DLA ANTOSIA I FASOLKI
Dzieki ze piszesz co u Was bo my sie tu martwimy
MARMA jejku serio sondny masz dzis dzien Dobrze ze Potworniastemu nic sie nie stalo Babka glupia sie nie przejmuj niech sie pilnuje swojego nosa a nie pcha go tam gdzie jej o to nie prosza wwwwrrrrrrrrrrrr
Moze poros M aby dzis jak wroci zajal sie Malym a ty odpocznij

Bylismy na godzinnym spacerze Po drodze zakupy Oliwka musiala byc na rekach bo dzis ma marudzacy dzien Kolezanka sie nie zrazila :-)
Przyjdzie jutro rano Sama bedzie z Oli jakas godzinke a pozniej ja bede spala obok w pokoju wiec jak cos to bede w poblizu :-)

Jejku moze to glupie ale normalnie PLAKAC MII SIE CHCE NA MYSL ZE MUSZE NIUNIE ZOSTAWIC I ISC DO PRACY nie mialam tego po 14 miesiacach wolnego a mam teraz samam nie wiem o co chodzi :-(
Jest mi z tym zle Wiem ze jak chwile popracuje to bedzie lepiej ale chyba jak bede szla to sobie troche poplacze :-( Normalnie wyc mi sie chce

Polezalam sobie pol godzinY ten dzien w domu strasznie szybko leci jak trzeba isc do pracy i nie ma czasu sie czlowiek polozyc niunia spi Mama wrocila wiec ide z nia pogadac NIe klade sie o 16,50 wychodze wiec mi sie nie oplaca
Jutro sie odezwe ale pewnie nie nadrobie was MILEGO DNIA
 
reklama
Czesc dziewczyny wpadłam na chwilke. Zmarł mi brat ne potrafie sobie poradzic z jego strata. Nie umiem normalnie funkcjonowac tylko antos zmusza mnie do tzw normalnego zycia.antos nawet nie bedzie znal go widział go 2 razy to straszne dlaczego spotkało to własnie mnie. Nie wiem co bedzie dalej z moja druga fasolka bo z nadmiaru stresu mam ogromne bole brzucha. Antek biega na czworaka po mieszkaniu otwiera mi szafk wszedzie go pełno trzymaj sie czegos wstaje na nozki i najlepiej pasuje mu jak chodzi na 2.

agamir [*] najszczersze wyrazy współczucia [*] Pamietaj,że nie jesteś sama i musisz dbać o fasolkę,bo ona teraz jest najważniejsza...A coś milszego,to WIELKIE GRATULACJE dla Antonio,świetnie się rozwija skarbelek:tak:Przesyłamy moc pozytywnej energii i siły dla Ciebie i dzidzi w brzuszku:tak:

Witajcie! Nie mogę powiedzieć, że "w ten słoneczny dzień", bo za oknem mgła, powietrze mokre, po szybach woda strugami spływa, a promy w zatoce znów buczą.

Mama Maksa 80% normy wyrobione - nie jest źle:-D Dobrze że Maksiowi już lepiej. Jeszcze tylko kilka chwil i zostaną tylko suche gile w nosie:-). Miłych odwiedzin koleżanki! Założę się, że w środku gadania z psiapsiółą się obetniesz, że myślisz "a co na bb?" ghi ghi.
Patrycja przebieranko w urzędzie - może kiedyś Kamiś będzie tam pracował i powie "a na tym biurku mi mama pieluchy zmieniała":-) Mam nadzieję, że dzisiaj przegonisz choróbsko definitywnie.
Minisia witaj i miłych snów ;P
Malena, ocho, nie chcę być złym/dobrym wróżem, ale może ... ząbki?
Aniaa witaj! witaj! Na te oczka to tak jak Kasia pisała - świetlik dużo lepszy i masaż. A czytania to jest spooooro:tak:
Dorotka u nas też maść nie zawsze pomaga, a na pewno chodzi o ząbki, bo młoda sobie wpycha do ust rękę i trze dziąsła. Może mały masaż szczoteczką? Albo zmrożona marchewka do gryzienia? Tylko trzeba by w gazę zawinąć, albo mieć taki gryzak z siateczką. Oj, jak znam życie, to nie pośpisz przy koleżance.
Może faktycznie to taka "terapia" dla koleżanki, a dla Ciebie pomoc. Trzymam kciuki, żeby dobrze szło!
Moli ogrodniczko:-D Niech ogóry rosną duże!
Magdasf a opitol, co się będziesz szczypać. Nie cierpię budowlańców nad ranem. Zawsze się tłuką, drą... A m tak mają - zeżreją wszystko, na co akuratnie masz ochotę:dry:
Kasia Tusia posyła żółwiki Tuniowi!:-D U nas też często słomiany zapał, a jak przyjdzie co do czego, to się nie chce.
Pomyślałam o tych "sześciu Martynkach" i każda w co innego włażąca. Joj.:happy2:
Lilunia niech się sprawy szybko załatwiają!

Tusina w żłobku, ja wróciłam do domu i ponieważ wczoraj się uporałam ze wszystkim dziś tylko dopieszczanie kątów. No i nauka. Egzamin w czerwcu. Chciałabym zdać. Sąsiad za ścianą zaczął treningi na ... trąbce. Mój m chodzi i wali po ścianach, a ja wczoraj koncert urządziłam z wieży i nastała ciiiisza. Nie mam nic przeciwko, bo sama grałam na skrzypcach, pianinie i na szałamaii (rodzaj trąbki), ale maks 1-2 h dziennie i sąsiedzi wiedzieli kiedy. A on po 5-6h duje w metal!!!:wściekła/y::wściekła/y:
A, chyba mi chusta przyszła, bo awizo na paczkę zastałam w drzwiach - jutro odbieramy i zobaczymy. A teraz - małe odkurzanko.
Na razie!

Ty to jesteś agentka,jak Ciebie czytam to sikam (nie dosłownie:-D) i wyobrażam sobie Evelę z wyrastającą trąbką w głowie:-D:-D:-Da tak serio,ja mam na dole sąsiada muzyka-organistę,codziennie śpiewa DiscoPolo i to przez mikrofon:-D:-Dale mam ubaw,nawet moja mama słyszała to na skype:tak:

Normalnie nie wiem co powiedzieć. Przykro mi strasznie. Trzymaj się, musisz dla Antosia i fasolki. Teraz oni są najważniejsi. [']:-(


U mnie dziś sądny dzień. Kacper spadł mi z łóżka. Nic mu się nie stało. potem rozwalił sobie głowę o szafkę, policzek podrapał nie wiem o co. Jak spadł pojęcia nie mam bo odłożyłam go kołdrami z boku łóżka poustawiałam pudła i stołek i był tylko mały kawałeczek przestrzeni i on właśnie tam wylądował. ja byłam z drugiej strony łóżka bo wyciągałam pudła z pod niego. Usłyszałam że coś spadło ale myślałam że to zabawka dopiero po chwili zaczął płakać i się zorientowałam że to on. Stwierdził że to fajna zabawa :baffled: oczywiście byłam z nim od razu u lekarza. No a żeby nie było za lekko to spaliłam garnek z obiadem. Smród w całym domu okropny. A późno się zorientowałam bo była pokrywka na garnku i wyciąg włączony.Ja już normalnie dziś nic nie robię. Jakieś fatum ciąży nade mną. Jestem wykończona a tu dopiero 14 dochodzi :baffled:

nie przejmuj się...ja ostatnio miewam takie dni,a tych huraganów to nie ma co już nawet okładać poduchami,kołdrami etc.ja już Mikiego kładę na podłogę albo łóżeczko,nawet na chwilę...nie ma co ufać tym paździochom...a babą z przychodni-->olej ją,najlepiej osądzać innych nie znając przyczyny,takie baby trzeba omijać duużym łukiem i wypuszczać ich gatki drugim uchem...głowa do gory,jutro będzie lepszy dzień;-):tak::tak:

dorotkonie martw się,mi robi się odrazu ciężko jak Was czytam mamuski pracujące....Dorotko,bedzie dobrze,musi być...:tak:

a my po spacerku,Miki jakiś marudny,chyba jednak te dwójki na dole sie pchają,bo dziąsełka pulchniótkie...wkońcu zasnął i spał 2,5 godz:szok:a ja poczytałam książkę przynajmniej,tylko wiało strasznie...zaraz idziemy obiadek robić...i czekamy na ojczulka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry