reklama

Październik 2008

i moje dziecko już odpadło, efekt takiej wczesnej pobudki:dry: hmmm ciekawe jak będzie ze spaniem później? a mamy w planach dziś pracowity dzień, jakieś małe zakupy, coś na obiad upolować, wizyta w banku i może wychowawczy uda nam się załatwić a i jeszcze muszę trochę mieszkanko ogarnąć bo mebelki do kuchni dziś przywożą:-)
 
reklama
Przesyłymy poranny uśmiech dla cioteczek z BB.
Miłego dnia!
 

Załączniki

  • S6307651.jpg
    S6307651.jpg
    55,9 KB · Wyświetleń: 44
Witajcie cioteczki :-)
Wczoraj jakoś nie było czasu zerknąć więc dzisiaj nadrabiam ;-) Amelcia już śpi a ja pranko, sprzatnko itp. Wczoraj miałyśmy ciężki dzień :-( Amelka dostała w żłobku gorączki i musiałam szybciutko po nią jechać.Pojechałyśmy do lekarza, który stwierdził że to jakiś wirus:-(!!! na szczęście okazało się że to chyba początki wyrzynania się pierwszego ząbka bo dzisiaj już jest wszystko ok .Amelcia od rana jest w świetnym humorze :-)NAWET W ŻŁOBKU NIE PŁAKAŁA!!!;-) Ja nareszcie pierwszy dzień u siebie!!! tzn pierwszy dzień "pracy" w swoim oddziale!!! Miałam mieć jeszcze szkolenia ale dziewczyna się rozchorowała :-) było suuuper!!! już nie mogę się doczekać kiedy wszystko wróci do normy i będę mogła znowu być ze swoim zespołem :-) jutro też ide do "siebie" więc rano wstaje i..... robie soczek ze świerzych owoców żebyśmy miały co pić :blink: no i kolejny dzień obijania się :happy2: i opowiadania co tam u mojej księżniczki ;-)
no widzis powoli powoli i wszystko sie ułozy. najważniejsze ze bedziesz z pracowac z ludzmi których lubisz:tak:
Na chwilę, bo M. pojechał mamę odwieźć. Marika zasnęła grzecznie godzinę po naszym wyjściu, więc super.

Film naprawdę polecam, oglądało się świetnie. A wcześniej miła imprezka, dużo sushi i szampan... dla niekarmiących tylko :-D Dookoła "gwiazdy" same: Kukulska, Mroko Koko (Mroczka tak nazywamy), Gawryluk itp. Dostaliśmy po płycie Alici Keys i dvd z koncertu Celine Dion. Teraz tylko herbatka i do łóżeczka.

Dobrej nocki!
no no ładne grono.
Noc przeżyłam , choć miałam trudności z obudzeniem się. Na szczęście M zajął się mały m który obudził się o 6.

Potworniak od rana szale. Zdążył od siódmej zaliczyć lustro,ścianę ii krzesło. Teraz próbuje przejść prze zemnie żeby się dostać do komputera. No ale dziś po raz pierwszy wspiął się po moich nogach za butelką i trzymając się mojej nogawki stał sam. Komputer odpuścił teraz próbuje rozkręcić stolik od komputera. Dziewczyny jakie macie zabezpieczenia w domach bo mi się już pomysły kończą. Drzwi przesuwanych od szafy nie da się chyba zablokować?

Lece do młodego bo zaraz znowu sobie coś zrobi.
Przy moich ślimakach nigdy nie stosowałam zadnych zabezpieczen. Moim zdaniem powinno sie zabezpieczyc tylko ostre i naprawde nie bezpieczne miejsca nie przesadzajac z tym. Mam niestety złe doswiadczenia z takimi metodami:nerd: Ale nie bede sie wiecej wypowiadac
Ja też smutna wczoraj od wieczorka - dzwonił mój kolega, nasz świadek na ślubie i dobry przyjaciel - wczoraj zmarła jego mama, po długiej chorobie, która wykończyła ją doszczętnie.
Tak mi smutno strasznie.
W sobotę pogrzeb.

Wczoraj byłam na urodzinkach u przyjaciółki i było fajnie, pogaduchy o wszystkim, spacerek i mały zjadł u niej obiadek.
Dałam jemu jeszcze deserek i chyba niepotrzebnie, bo wieczorkiem po kąpieli zwymiotował strasznie.
Przestraszyłam się, ale Sebcio po był już wesoły i nie marudził.
Całą pościel łącznie z przewijakiem, podłogą i łóżeczkiem trzeba było przemywać :-(:-(:-(
W nocy obudził się ze dwa razy i marudził.
Więc to zaczyna się ząbkowanie.
Ciesze się z jednej strony a z drugiej to chciałabym ulżyć maluszkowi w cierpieniu.

Dobra odpiszę i poczytam resztę wieczorkiem a teraz szykuję się do pracy.
Miłęgo dnia kochane babeczki.
I nie smutaskujcie się.
Penwie mu było cieżko z przejedzenia tez tak raz miałam:tak: Trzymam kciuki za jak naj mniej bolesne ząbkowanie.

Aniaaa rumianek moze uczulać, lepsza woda przegotowana.
Izunia ma sliczniutki uśmiech.




i moje dziecko już odpadło, efekt takiej wczesnej pobudki:dry: hmmm ciekawe jak będzie ze spaniem później? a mamy w planach dziś pracowity dzień, jakieś małe zakupy, coś na obiad upolować, wizyta w banku i może wychowawczy uda nam się załatwić a i jeszcze muszę trochę mieszkanko ogarnąć bo mebelki do kuchni dziś przywożą:-)

Ojj tylko nie zapomnij o fotkach:-p:cool2:

Witam piątkowo. U mnie bez zadnych nowości.
 
malena sliczna
aj@k czekamy na fotki

my zaraz mykamy na spacerek, pranko wywieszone, mały dzisiaj wyjątkowo długo wytrzymał na podłodze i juz doczołgał się do kwiatka.
 
Czesc dziewczyny Poczytalam was z grubsza
WIOLAS nie ma to jak praca na swoim
MARMA Jejku serio pechowy mialas dzien
MAMO MAKSIA u Ciebie widze wcale wczoraj nie bylo lepiej :-(

No i zapomnialam co komu mam odpisac

Ja zyje po nocce Bylam strasznie zmeczona Spalam 2,5 godziny i dalej spac nie umiem No ale zaraz ide sie polozyc moze jeszcze cos uda mi sie przespac Oliwka strasznie ale to strasznie marudzi Nie wiem oc jest grane Ale jest taka straszna ze boje sie ze kolezanka juz wiecej nie przyjdzie
Widze ze ma cierpliwosc no ale nawet mnie sie ona konczy

Jejku tak marudzic to do niej niepodobne :-(

DZIS ZAS NOCKA :-(
 
Aniaaa o a co z oczkiem- zatkany kanalik??
Agamir bardzo mi przykro
dorotko a ktoś nie miał odpoczywać
moli to wy niezły ogród macie
Kasia magda w NS jedni rodzice poskarzyli się za opłate stałą w przeczkolu, jeden sąd przyznał im racje, ale teraz się odwołuje miasto i miasto chce to jakoś obejśc jakaś uchwałą
minisia podziwiam jak dajesz sobie rade
ewelajna jak mieszkalam w bloku sąsiad grał na perkusji:(
marma jejku to miałaś dzień i słuchaj czarnej
kate gratki
maksiowa a ty co od marmy podlapałaś

A u mnie tak rano zabawa z małym dałam go do łózeczka, siedział grzecznie potem się drzwignął i stał ja pilnowałam by do tyłu nie poleciał, a mały postanowił łapać misia z karuzeli i obrót i obie ręce puścił, stracil równowage, ale zdążył złapać się łóżeczka, ale nosem przywalił w szczebelek. Potem moje dziecko zaglądało pod dywan i doczołgało się między stół a kanape. Jejku już i podłoga i łóżeczko nie są bezpieczne. Potem spacer do stajni znajomego do kaszlaka, osluchałam, plotki były i wróciłam, posiedziałam z malym- oczywiście moje dziecko nie usiedzi tak długo w wóaku, ale na szceście jest huśtawka:). Potemobiad i drugi spacer który ladnie przespał, a ja pomagałam M pakować figurki na zamówienia i zaczełam malować huśtawke, ale nie skończyłam bo druga puszka jest jakaś zepsuta i jutro trzeba wymienić. Jutro jestem sama M jedzie do HH, a ja się boje kąpieli bo nie wiem jak kompać malego on nie chce leżeć tylko siada w wanience, łapie sie brzegów, podnosi tyłek i wielka histeria jak M go wyciąga.

Oj jakos daje MUSZE...
A WIDZE ZE PAŹDZIOSZKI to wysportowana i bardzo pojetne dzieci tylko moja jakos jeszcze nie raczkuje ani nie wstaje a tak juz czekam na to ehhh no i zebole jeszcze gdzies tam w dziaselkach siedza wrr :-D
GRATKI DLA MAMUS CO MAJA TAKIE POSTEPOWE MALUSZKI:-D

Dzien doberek:-) Oj jak ja lubie taka pogode, slonecznie i cieplutko, czekam tylko az maly wstanie i pedzimy na spacerek do sklepu po jakies ciacho bo tesciowa sie zapowiedziala, dzisiaj Zofii i ma jakis prezent dla zochy chociaz wie ze my obchodzimy urodziny a nie imieniny ale to milo z jej strony.
Zadzwonila wczoraj o 7 i sie zapowiedziala, na cale szczescie wiec ja za szmate i heja sprzatac, skonczylam o 10 ale mieszkanie lsnilo, oczywiscie najwieksze wyzwanie czekalo mnie w pokoju zochy...ja nie wiem po kim ona ma talent rozpierdziuchy.
Wczoraj jeszcze poklucilam sie z jackowatym, jak ten facet dziala mi na nerwy brrrr jak male dziecko jest, jak pozmywa to trza za nim poprawiac, nie posprzata za soba rzeczy, stoi odkurzacz a ten sie pyuta czy juz posprzatalam...jak nie powiesz to nie pomysli sam. Powiedzialam mu ze dzieci sie nie bzykaja wiec koniec kara musi byc:-D:-D:-D:-D
Zocha tez wczoraj dostala do sluchu, gowniara wybredna z tym nie bedzie jadla ani z tym wiec mowie albo jesz chleb z serem albo idz glodna spac...wyrodna matka ze mnie ale mialam juz takie nerwy, nie znosze jak tak robi, ludzie na swieci umieraja z glodu a ona bedzie wybrzydzac:wściekła/y:

YouTube - Stas1

A to moj stasiulek, ktory jeszcze mnie w miare slucha:-)nic takiego tyle siedzi i sie cieszy, ale a co pochwale sie;-):-p

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA ZOSI:-D:-D:-D
a moja Wika w zyciu chleba w ustach nie miala a jak jej nawet w kosteczke pokroilam to miala odruch wymiotny wiec tez nakrzyczaklam ze dzieci pragna chleba a ty na niego chcesz wymiotowac ale coz ja bym zabila a ona i tak by nie wziela go do usta nie lubi i tyle:dry::sorry2:
Co do porzadku to moje dzieci maja wieczny syf codzinnie smialo moge isc i wiem ze tm jest jubel jak diabli:angry:i tak codziennie sprzataj i na nowo:angry: chyba wszystko spakuje do jednego wora i zos
tana puste polki a jak zagrozilam tym to moj syn odp mi ze znajda sobie taka zabawe co nie potrzeba zabawek widzicie jaki gowniarz bezczelny:no:i to ma 6 lat a co bedzie pozniej:szok:
Dobra mykam ale zagladne jeszcze
ja po 2 nocce dzis i jutro wolne a z pracy wrocilam po 4 bo zoladek mnie bolal i rozmawialam z wielkim uchem wiec sie zwolnilam:tak:a teraz jest ok
milego dzionka mamuski
 
Dziewczyny widzę że zaczyna panować lekko nerwowa atmosfera. Nie jesteśmy tu po to żeby po sobie jeździć ale żeby wymieniać doświadczenia.
Czarna dla mnie twoje opinie są ważne i nigdy ich nie krytykowałam, zresztą jak każdej innej dziewczyny.

BARDZO WAS PROSZĘ BEZ OSĄDZANIA I DOCINKÓW NA KTÓRYMKOLWIEK Z WĄTKÓW.

Mi chodzi o zabezpieczenia takich rzeczy które są niebezpieczne, nie obiję gąbką wszystkich ścian i kątów. Ta mała wrednota wszędzie wlezie i np skończyły mi się pomysły co zrobić z kablami które notorycznie sobie wyciąga i gryzie. W sypialni mamy szafę komandora z lustrami i Kacper cały czas mi na nią włazi i prze i boją się że w końcu te drzwi wyważy, w końcu waży parę kilo. Niestety nie mam najlepiej przygotowanego domu pod dziecko, tylko jego pokój w którym on nie chce siedzieć bo bez przerwy musi być ze mną inaczej jest histeria jak mnie nie widzi.Nie mam na tym polu żadnego doświadczenia dlatego pytam się tu bardziej doświadczonych mam.
 
Przy moich ślimakach nigdy nie stosowałam zadnych zabezpieczen. Moim zdaniem powinno sie zabezpieczyc tylko ostre i naprawde nie bezpieczne miejsca nie przesadzajac z tym. Mam niestety złe doswiadczenia z takimi metodami:nerd: Ale nie bede sie wiecej wypowiadac

.

Czarna! Bez takich! PROSZĘ!
powiedz - może coś nam pomożesz w rozsądnym zabezpieczaniu :tak:

my zaraz mykamy na spacerek, pranko wywieszone, mały dzisiaj wyjątkowo długo wytrzymał na podłodze i juz doczołgał się do kwiatka.

GRA-TU-LA-CJE!!!! :szok:

Wczoraj jeszcze poklucilam sie z jackowatym, jak ten facet dziala mi na nerwy brrrr jak male dziecko jest, jak pozmywa to trza za nim poprawiac, nie posprzata za soba rzeczy, stoi odkurzacz a ten sie pyuta czy juz posprzatalam...jak nie powiesz to nie pomysli sam. Powiedzialam mu ze dzieci sie nie bzykaja wiec koniec kara musi byc:-D:-D:-D:-D
Zocha tez wczoraj dostala do sluchu, gowniara wybredna z tym nie bedzie jadla ani z tym wiec mowie albo jesz chleb z serem albo idz glodna spac...wyrodna matka ze mnie ale mialam juz takie nerwy, nie znosze jak tak robi, ludzie na swieci umieraja z glodu a ona bedzie wybrzydzac:wściekła/y:

YouTube - Stas1

A to moj stasiulek, ktory jeszcze mnie w miare slucha:-)nic takiego tyle siedzi i sie cieszy, ale a co pochwale sie;-):-p

No i dobrze z Zośką zrobiłaś :tak:
Stasiulek przeuroczy - tylko jak Ty wytrzymujesz te muzyczki???? :szok:
A co do chłopów toć to ułomne takie, że szkoda wysiłku :angry:
Nie jesteś sama z tymi nerwami :baffled:

No ja już naprawdę muszę się wziąc za edukację.
Kopa w D... poproszę!
 
reklama
Witajcie!
Chciałam popisać, ale muszę pędem do żłoba - a to cholera 10km i korki znowu. Tuśka ryczy jak nawiedzona. Panie mówią, że "spooookojnie, poradzimy sobie" itp. itd., ale jak ją usłyszałam przez telefon (zadzwoniłam spytać jak się ma po porannych płaczach jak wychodziłam), to mi mało serce nie pękło, że ona tak daleko.
Buuu.
Zmykam. Do później.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry