magdziunia
Październikowa Mama'08
Aniu czasem taki dzionek relaksu i lenistwa dobrze robi.Hejka!! Idę spać !! wciągneła mnie książna NIANIA W NOWYM JORKU. Przeczytałam dzisiaj 150 stron.. w ogóle to nietypowy miałam dzień.. jak wróciłam z Szymciem z ośrodka to wskoczyłam w dres w którym zostałam do końca dnia... włosy się przetłuściły, ale olałam (jak nie umyję codziennie rano, to następnego dnia ok południa są już okropne...), wszystko w domu olałam, a zajełam się tylko Szymkiem i książką... obiad był wczorajszy.... olałam porządki (no ok...na szybko odkurzyliśmy), olałam garki itd... dzień luzaka i zaniedbanej kobiety.... ale było mi z tym dzisiaj dobrze
Dzięki dziewczyny za życzenie zdrówka - póki co nie widać, żeby stan Szymka się pogarszał, więc może to nie grypa..
Ja funduję sobie średnio raz no może dwa razy w miesiącu.
Poza tym wtedy nie przejmuję się tym, że nieumalowana, nieuczesana


... to mój dzień i w taki sposób go spędzam.A gary piętrzą się w kuchni i później złoszczę się na siebie

Asiu o matko ... pewnie któryś z życzliwych sąsiadów zadzwonił.Witam
ja cala w nerwach.tylko na szybko napisze co u nas
wczoraj mlody wieczorem zaczal sie wydzierac i policja przyjechala po 20 minutachmysleli ze nikogo nie ma w domu bo ciemno bylo u malego w pokoju i plakal, a ja go probowalam uspic.no i nie slyszalam przez to jak jakis gosciu puka do drzwi.no i na policje zadzwonil.policja mnie spisala i sprawdzila ze z Rafalek ok(juz spal)i powiedzieli ze nic sie nie stalo i mam sie nie denerwowac
ciekawe jak...no ale dobrze ze byli bo ostatnio zemdlalam w domu wiec jakby cos takiego sie powtorzylo to maja byc i koniec.no ale stres okropny.potem mlody znowu sie obudzil i plakal jeszcze prawie 2 godziny.i spal do 4 i znowu plakaldo 8 rano.chyba go brzuch bolal, a moze zeby...nie wiem.masakra.teraz spi a ja ide obiad gotowac.
Zdróweczka dla Rafałka.
A ja obiadek mam już zrobiony, miałam iść na zakupy w sumie to mieliśmy jechać, ale mąż się źle czuje.
Chyba go coś bierze - tak od ponad tygodnia narzeka i narzeka.
A ja mu na to, że niech się nie szczypie tylko idzie do lekarza.
A on swoje - no to czekaj tatka latka


Jak młody się obudzi to chyba śmigniemy na krótki spacerek przewietrzenie dobrze zrobi.
U mnie to już 3 dzień dietowania - słodyczy zero
i piję dużo wody, ostatni posiłek zjadam w okolicach 17.30 - 18.00Może uda się ciut zrzucić do wiosny.
To takie moje postanowienie.
Dobra idu poczytać co na innych wątkach.
Tylko nie wyobrazam sobie teraz tego przy mojej nie chodzacej Oliwce ;-)