gosiakuprewicz
Marzec05'/Pazdziernik08'
Hey, hey!
Wróciliśmy z działki. Mały spał, Jula pomagała Tacie, a ja zapieprzałam z taczkami piasku do zaprawy. PO 5-tej miałam dosyć
POtem przyniosłam jeszcze drewna na opał do domu, bo na podwórku nawilgotniało. No i kilka wiader z wodą. Musiałam się wyżyć. Jestem zła, że papierów ni widu, ni słychu. Takie zawieszenie w próżni. Nie mam siły ani nastroju na szykowanie się do Świąt, więc z pierogami się wstrzymuję. Ech, tak to już jest. Brakuje mi tylko cierpliwości...
Mam ochotę na to:
MOja mama takie robi....
Wróciliśmy z działki. Mały spał, Jula pomagała Tacie, a ja zapieprzałam z taczkami piasku do zaprawy. PO 5-tej miałam dosyć
POtem przyniosłam jeszcze drewna na opał do domu, bo na podwórku nawilgotniało. No i kilka wiader z wodą. Musiałam się wyżyć. Jestem zła, że papierów ni widu, ni słychu. Takie zawieszenie w próżni. Nie mam siły ani nastroju na szykowanie się do Świąt, więc z pierogami się wstrzymuję. Ech, tak to już jest. Brakuje mi tylko cierpliwości...Mam ochotę na to:
MOja mama takie robi....
pospałam do 9, a teraz czas na wieczór z M.
, który spędzę z Allegro
Miłego wieczorku/nocki 


