reklama

Październik 2008

malena masz na myśli takie babcie co podchodzą i rzucają tekst typu " ojej bez rękawiczek, to się rozchoruje dzieciątko" krew mnie zalewa, a jedna baba (sąsiadka mojej teśc. ale dla mnie obca baba, złapała ją za rączki żeby sprawdzić czy zimne :crazy: jak krzyknęłam "a co pani robi" to się odsunęła, zszokowała mnie, mogłam dodać że chora to może Iga być ale dopiero jak ona ją swoimi łapami z zarazkami dotknie :-p
 
reklama
malena masz na myśli takie babcie co podchodzą i rzucają tekst typu " ojej bez rękawiczek, to się rozchoruje dzieciątko" krew mnie zalewa, a jedna baba (sąsiadka mojej teśc. ale dla mnie obca baba, złapała ją za rączki żeby sprawdzić czy zimne :crazy: jak krzyknęłam "a co pani robi" to się odsunęła, zszokowała mnie, mogłam dodać że chora to może Iga być ale dopiero jak ona ją swoimi łapami z zarazkami dotknie :-p

Szlag człowiek trafia.
I nawet nie wiem jak reagować!
Dziś za słabo przykryłam w wózeczku... :wściekła/y:
 
U nas nocka dzisiaj dosc ciezka. A w sumie to pozny wieczór chyba bardziej, mały poszedł spac koło 21, a juz po 23 wstał, wyszedł z łózeczka i wgramolił sie na moje łózko. Zmierzyłam temperature i miał 37,5, wiec nic nie dawałam. Tylko przewinełam, dałam herbatki troszke i tak z nim lezałam i lezałam, a on sie rzucał, stekał, popłakiwał, w ogole przez chwile patrzał w sufit i się smiał na głos, a ja nie wiedziałam o co chodzi, w koncu dostał czopka nurofenu i pozniej jakos usnął, z resztą ja tez... No i tak myslałam ze to gardło, bo mnie juz kilka dni boli, wiec jego moze tez :-( No a dzisiaj je niechetnie, az do niego niepodobne, wcisnełam mu kaszke do południa to zjadł, obiadu tylko troche, ale tez niechetnie. Ehh :-( Zaobczymy za chwile jak deserek pojdzie.

No i mam problem z dawaniem syropów. Znaczy sie witaminki ok, ale jak mu mam dac ibufen to masakra. Z reszta z czopkami tez mam problem bo je zaraz wypycha i tak sie meczymy. Teraz to w ogole na nic buzi nie chce otworzyc, wiec mam problem zeby dac ta rutinacee czy ibufen, bo on tylko widzi łyzeczke to usta zaciska, a o tym aerozolu to juz nie wspomne. Usta zacisniete mocno i głowa w druga strone, musze go brac sposobem, niby smoczek czy cos mu podaje, on uchyla buzie a ja wtedy psik albo go siłą przetrzymuje :-( Ehh ale to dla jego dobra w koncu :-( A ogolnie to pospał dzisiaj tylko rano chwile koło 10 i na razie sie ładnie bawi, wiec mam nadzieje ze juz go przetrzymam do wieczora, bo ja teraz by poszedł spac to nie wiem o ktorej pozniej pojdzie spac...
Ja widze ze wy tu o swietach, ja nie mam jeszcze nic zrobione. A na wigilie to pewnie jak w zeszłym roku, najpierw do tesciow,a potem do mojej mamy, tylko u niej teraz lodówka, a co dopiero jak mróz bedzie... :-( :-(

No i trzeba w koncu za prezentami sie ostatecznie rozejrzec i wybrac co i dla kogo...
A ja sobie kawke popijam i mi nie smakuje... ha ha
Musze sobie kupic jakas porzadna dobrą kawke, bo ostatnio musze wypic chociaz jedną dziennie, a ta mi nie smakuje od kilku dni...
 
Martynka no mi kawa to na początku ciąży nie smakowała :cool2: ja miałam to samo z doustnymi lekami przy zębach, zaparła się i koniec, próbowałam też strzykawką i takim wąskim dozownikiem. Zdrówka dla Rafałka
Tak w temacie prezentów to przypomniało mi się że pisałaś o kalendarzach, ja dziś właśnie będę zamawiać w Ankarze w Gdańsku Wrzeszczu, przez net zamawiam format i sama cały układ kalendarza i odbieram u nich. Ceny bardzo konkurencyjne i byłam zobaczyć na miejscu wzory, bardzo dobrze wykonane

mój T. ma dziś kolację wigilijną z pracy w super restauracji, gdzie również na miejscu warzą piwko, robili socie wcześniej zamówienia i wybrał łososia ze szpinakiem i serem jakimś tam, potem deser i duuużo piwa
a ja n wieczór mam reddsy i bagietki czosnkowe z Biedronki :-p a co ;-)
 
Martyna zdróweczka dla małego:tak:
Malena stare baby mają inne organizmy wiec nie ma co się dziwić ale bo co się wtrącają:sorry:
Mirabelka pochwal się jaki kalendarz zrobiłaś:-p
Ja w zeszłym roku dawałam wiec teraz chyba by było przegięciem:rofl2::rofl2:
Magdziunia uśmiałam się z tego śniegu:-D:-D:-D


U nas nic nowego. U małego ostatnia czwórka już lekko się przebiła tzn czuć igiełki pod palcami:tak::tak: więc jeszcze kilka dni marudzenia i będzie git:cool2::cool2:
Prezenty częściowo zamówione na allegro tylko trza usiąść i przelewy zrobić ale z tym gorzej kupować lubie ale nie płacić:-D:-D:-D
 
reklama
He he Czarna a kto lubi płacic ??
Mirabelka a ktory format zamawiasz?? Ja tez tak patrze, ale nie wiem czy bede miała czas do wrzeszcza jechac, bo moj bedzie teraz dopiero w sobote po południu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry