reklama

Październik 2008

Mirabelka Czarna przyjezdza do mnie na sylwestra, dlatego ta nowa suknia, solarka, buty torebka..:-D:-D:-D:-D:-Dzartuje oczywiscie;-)

Jak kamienie sa jeszcze w nerce to mozna je rozkruszyc, ale jak juz schodza to sie nie da juz, a przeciwbolowe to pewnie dlatego ze strasznie boli:tak:

no myślę że Jackowaty byłby zadowolony z takiego sylwestra ;-):-p na czarną w takiej sukni to sama bym chętnie popatrzyła :-)
oj wy głupole:cool2::cool2::cool2::cool2:
Mirabelko suknia po przeróbce o wile lepiej leży i lepiej sie czuje:tak::tak: bo wczesniej jakby wieszak z tyłu miała włozony a miseczki miałam na wysokosci pach:nerd:
A idziemy do lokalu;-)
M. ma złogi w lewej nerce. USG wykazało, że ok 7mm. Nie wiem, jak mu to bedą kruszyć, może farmakologicznie lub ultradźwiekami. A wysikać i tak musi, tylko, że nie taki duży, a kilka do kilkunastu małych. A ten ból to kolka nerkowa. Jak go dopadło dziś rano w domu, to zrobił się blady jak trup :szok: Dostał znowu Dolargan (jest lekiem narkotycznym, pochodnym morfiny, działa przeciwbólowo i rozkurczowo. Podawany jest dożylnie lub domięśniowo). ok, nie truję Wam, pewnie w głowach już macie gotowy plan na Sylwka :)
Buziam Mamuski :**************************
Gosia przestan nie trujesz;-) jak masz ochote i potrzebe pisz:tak::tak::tak:
 
reklama
hej mamuski ja pisze od tescia Zamieszanie tutaj straszne
Oliwka spala tyle co w autobusie jakies 30 minut
Teraz wlasnie zasnela :tak:
Mnie glowa boli caly czas Juz tabletki bralam ale nic nie dalo

Wybaczcie ze was nie poczytam Nie mam do tego glowy

Jutro juz przed 8 jedziemy do kaplicy gdzie bedzie tesciowa Juz czuje co sie tu bedzie jutro dzialo
Pogrzeb na 9 pozniej styba w restauracji

Zaraz wam cos napisze na zamknietym PROSZE O RADE :tak:
 
Qrcze Gosiu oj biedaczek ten twój małż - namęczy się.
Dolargan jest strasznie silny i podawany też kobietom w ciąży jako znieczulający lek przy porodzie.

Oby wszystko dobrze się skończyło.

Tak piszecie o tych sylwestrowych stojach, że ja też zobaczyłabym chętnie Czarną w tej kreacji :-p

Dorciu trzymaj się dzielnie.
 
Kurcze cos mi sie zamkniety nie chce otworzyc wiec pisze tutaj

Dostalismy propozycje przeprowadzenia sie do tescia Do Myslowic
Mamy sie nad ty zastanowic Wiec sie zastanawiam

I tak tesc zostal zam w wielkim mieszkaniu Mielibysmy swoje 2 pokoje Takie male No ale do dyzspozycji mielibysmy cale mieszkanie
Teraz mieszkam z mama i jasiem A mieszkalabym z tesciem

Tesc lubial sobie wypic z babka I dlatego ja jej nie lubialam przez to Tylko ze on jest calkiem inny od niej
I wiecie jak bedzie sam to bedzie chlal

Nie wiem jakby mi sie znim mieszkalo Nie wiem czy by pil czy nie

Gadalam z nim to oczywscie ze by nie pil Nawet on by mi sie oliwka zajal a ja do pracy Sama nie wiem co mam zrobic

moja mama musze pogadac bo ta ja tez dotyczy Nie wiem co mama na to Ona przyzwyczajona mieszkac z Oliwka

Z drugiej zas strony Sorki za takie slowa ale tescia kiedys zabraknie I my bysmy tutaj mieszkali

Sama juz nie wiem Musze sie nad tym zastanowic No ale co wy o tym myslicie ?????????
 
Dorciu to ciężka sprawa - sama nie wiem jak bym postąpiła.
Ale teść twój lubi zaglądać do kieliszka i takich nawyków jakoś ciężko się pozbyć.
Ja bałabym się zostawić małej z nim.
To są moje odczucia - nie uraź się.

A z drugiej strony zostawić jego samego sobie.
A może sam G przeprowadziłby się do niego sam a ty zostałabyś z mamą.

Już sama nie wiem.
 
Dorota w sumie to nie wiem co Ci poradzić, bo rzeczywiście to jest jakieś rozwiązanie, a drugiej strony mama zostanie z mieszkaniem za które pewnie dużo kasy musiałaby płacić. Tu chyba trzeba poważnie porozmawiać i wspólnie podjąć decyzje. Tak mi się wydaje. A jak się pokłócisz z G, to musisz mieć dokąd wrócić, bo to on wtedy będzie "u siebie" :sorry2:
Gosia oj to się porobiło! Dobrze, że nie musi cierpieć w domu tylko przyjęli go do szpitala i ma opiekę.

A my byliśmy na planowanych zakupach. Dzieciaki dostały kasę od mojego wujka więc żeby jej nie sprzeniewierzyć kupiliśmy Bartkowi uczoną słuchaweczkę, ale w sklepie jakoś bardziej mu się podobała :baffled:, a Martynie ekspres do kawy i wyciskarkę do cytrusów na baterię (teraz to mam w domu mały super market i sklep agd w jednym, bo od nas i niechcący od mojej szwagierki dostała takie warzywa, hamburgery, keczupy i takie tam i tego w sumie jest 200 szt :szok: - poczekam aż się nabawi i będę po trochę chować :sorry2:) A sobie od gwiazdora kupiliśmy mopa parowego. Całkiem fajny - już wypróbowany. Do tego żarełko na sylwka więc jutro po powrocie z pracy zrobię jakąś sałatkę, śledziki, kurczaka po meksykańsku i będziemy z M się gościć :-)
 
Kasiu to fajnie, że zakupy udane.
My chyba jutro wyskoczymy na drobne zakupy.

Ja już wyjęłam rybkę do rozmrożenia i będę robiła "po grecku".
Jakaś sałateczka też pewnikiem przybędzie.
No i ciut wędlinki, szampan i do znajomych.
 
Kurka, Gosiu trzymam kciuki za Twojego m - okropne te przeboje z nerkami u facetów. Brrr.
Dorotka no nie wiem co Ci poradzić. Ja bym raczej nie zostawiła Oliwki pod opieką kogoś, kto lubi sobie chlapnąć więc nawet jeśli się przeprowadzicie, nie myślałabym o pracy. Za dużo się słyszy o tym, że dziecku się coś stało, bo opiekun był pod wpływem. Co do posiadania własnego kąta, to owszem plus. Ale co Twoja mama na to? A może pomieszkacie tam próbnie kilka tygodni bez wyprowadzania się ze wszystkim i wtedy zobaczycie? Na pewno czeka Was wspólna rozmowa.

A ja się właśnie żachnęłam, że Sylwester już pojutrze:szok: Nie wiem na jakim ja świecie żyję:nerd: Pójdziemy do tych samych znajomych co na wigilię, a imprezka ma być w stylu lat 80-tych i idziemy jutro coś upolować dla mamy i Tusi. Może jakieś złote legginsy i czarną bluzkę z cekinami i poduszkami na ramionach:-D Tymczasem za oknem piździ i knykcie obgryzam, żeby do rana przeszło.
 
reklama
Hejka!
U nas znowu smutnawo. Juz sie cieszyliśmy wiadomościami na temat kuzyna Michałka. I jest zonk. Przyszły wyniki z Wawy. Okazało się że to nowotwór złośliwy:szok::szok:. Dzis będą go prześwietlać milimetr po milimetrze, czy nie ma przerzutów na kręgosłup itd. Dają 75% na przeżycie, bo ponoc tu w Poznaniu dobrą chemie mają.Tą chemie ma dostawac 1,5 roku o ile przetrzyma:no::no::no::no::-(:-(:-(:-(:-(
A przeciez miał tylko rehabilitacje przejść prawej strony bo słabsza po wycięciu guza

Nie truje Wam już........

Gosiu, zdróweczka i dużo siły dla męża, ja tez słyszałam że to ból jak przy porodzie.

Udanego szaleństwa sylwestrowego!!!!!!

My z m i Michasiem w domku. To nawet dobrze że nic nie planowaliśmy bo nastroje do d......y
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry