reklama

Październik 2008

Czesc dziewczyny serdecznie witam i pozdrawiam.
DOROTKA Wyrazy współczucia.

U nas swieta minęły szybko goscie, wesele i ledwo zyje. Antek rozrabia na całego . Bylismy u lekarza i nie jest zaszczepiony bo skierowali go a badanie nerek rozwoj psychiczny i ruchowy super pediatra stwierdziła ze udało nam sie dziecko . Zaczała sie kłócic z nami i to jest najmieniesze . Jest postep co do Maksa głaszcze go jak płacze daje mu smoczka ale zazdrosc tez czasem pokazuje. I rosnie nam maly PUDZIAN nosi butle 4 litrowe pekamy ze smiechu.

Niedługo sylwester rok temu mielismy malego brzdaca nawet mi przez mysl nie przeszło ze rok bedzie kolejny cudowny smerfik.

w sobote na kontroli okaze sie co ze mna czy znowu pod noz czy wszystko juz oki.
 
reklama
Anula wspołczuje to niesprawiedliwe i straszne


a znowu mamy okropne kłopoty z tesciowa ale o tym pozniej na watku zamknietym . Maz załamany ja przestraszona co dalej
 
Kurka, Gosiu trzymam kciuki za Twojego m - okropne te przeboje z nerkami u facetów. Brrr.
Dorotka no nie wiem co Ci poradzić. Ja bym raczej nie zostawiła Oliwki pod opieką kogoś, kto lubi sobie chlapnąć więc nawet jeśli się przeprowadzicie, nie myślałabym o pracy. Za dużo się słyszy o tym, że dziecku się coś stało, bo opiekun był pod wpływem. Co do posiadania własnego kąta, to owszem plus. Ale co Twoja mama na to? A może pomieszkacie tam próbnie kilka tygodni bez wyprowadzania się ze wszystkim i wtedy zobaczycie? Na pewno czeka Was wspólna rozmowa.

A ja się właśnie żachnęłam, że Sylwester już pojutrze:szok: Nie wiem na jakim ja świecie żyję:nerd: Pójdziemy do tych samych znajomych co na wigilię, a imprezka ma być w stylu lat 80-tych i idziemy jutro coś upolować dla mamy i Tusi. Może jakieś złote legginsy i czarną bluzkę z cekinami i poduszkami na ramionach:-D Tymczasem za oknem piździ i knykcie obgryzam, żeby do rana przeszło.

eee no to balanga jak sie patrzy:cool2::cool2:zazdroszcze i foteczki prosimy po balu:tak:


Hejka!
U nas znowu smutnawo. Juz sie cieszyliśmy wiadomościami na temat kuzyna Michałka. I jest zonk. Przyszły wyniki z Wawy. Okazało się że to nowotwór złośliwy:szok::szok:. Dzis będą go prześwietlać milimetr po milimetrze, czy nie ma przerzutów na kręgosłup itd. Dają 75% na przeżycie, bo ponoc tu w Poznaniu dobrą chemie mają.Tą chemie ma dostawac 1,5 roku o ile przetrzyma:no::no::no::no::-(:-(:-(:-(:-(
A przeciez miał tylko rehabilitacje przejść prawej strony bo słabsza po wycięciu guza

Nie truje Wam już........

Gosiu, zdróweczka i dużo siły dla męża, ja tez słyszałam że to ból jak przy porodzie.

Udanego szaleństwa sylwestrowego!!!!!!

My z m i Michasiem w domku. To nawet dobrze że nic nie planowaliśmy bo nastroje do d......y

to okropne :( trzymam kciuki aby jednak wszystko dobrze sie skonczylo:tak:
Czesc dziewczyny serdecznie witam i pozdrawiam.
DOROTKA Wyrazy współczucia.

U nas swieta minęły szybko goscie, wesele i ledwo zyje. Antek rozrabia na całego . Bylismy u lekarza i nie jest zaszczepiony bo skierowali go a badanie nerek rozwoj psychiczny i ruchowy super pediatra stwierdziła ze udało nam sie dziecko . Zaczała sie kłócic z nami i to jest najmieniesze . Jest postep co do Maksa głaszcze go jak płacze daje mu smoczka ale zazdrosc tez czasem pokazuje. I rosnie nam maly PUDZIAN nosi butle 4 litrowe pekamy ze smiechu.

Niedługo sylwester rok temu mielismy malego brzdaca nawet mi przez mysl nie przeszło ze rok bedzie kolejny cudowny smerfik.

w sobote na kontroli okaze sie co ze mna czy znowu pod noz czy wszystko juz oki.
to super wiesci!!
a co do smerfa to faktycznie niespodzianka :-Dale jaka mila :tak:

Dorotka hmm niewiem co ci doradzic z jednej strony zal tescia ale z drugiej ...
musisz dobrze sobie wszystko przemyslec i zastanowic co robisz dalej bo troszke to wszystko dziwnie brzmi wiesz tu nie chcesz byc z G a zaraz idziesz tam mieszkac z nim do tescia wiesz my tu sie dzielimy radosciami smutkami kazda sie wspiera jak moze ale teraz mnie powalilas na kolana troche bo juz nie wiem jak jest naprawde i chyba nam tu wszystkiego jednak nie piszesz:sorry2:
teraz masz wszystko na tacy podane masz mieszkanie dla G ty u mamy przeciez tego chcialas czy nie???
 
A ja jestem tego zdania, że jak ktoś ma motywację i cel w życiu to nie będzie pił, wiem to z własnego doświadczenia z moim bratem i wielokrotnie specalnie dawałam mu Karolinę do sklepu i pod dłuższą opiekę i nigdy się nie zawiodłam a on był taki dumny, że może się pokazać jakim jest troskliwym wujkiem i nie pił!!!!!
Myślę, że teść mógłby podobnie areagować gdyby dostał szansę a jeśli mieszkanie jest jego własnością to Dorota nie musiałaby się martwić o przyszłość swoją i dziecka a męża zawsze można wyrzucić jeśli się tego chce, a narazie to chyba się jakoś między nimi układa skoro mieszkają razem i nawet się zastanawiają nad wspólną przeprowadzką.
A mama Dorotki przecież ma kogoś i nie zostanie sama a mieszkanie zawsze można zmienić na mniejsze.
To moje zdanie jest i ja bym spróbowała.

Anula strasznie się czyta takie rzeczy a co dopiero czują rodzice tego dzieciątka, to okropne jest:-( mam jednak nadzieję że Bóg pozwoli małemu wyzdrowieć...

Evelajna udanej impreki;-)

A my zaraz jedziemy na zakupy:tak: chyba se komodę kupimy:tak::tak:
 
Dzien dobry:-) My zaraz wychodzimy pozalatwiac pare spraw, potem na male zakupki przed sylwestrowe, trzeba jakies salatki zrobic i...no wlasnie nie mam pojecia co...idziemy do znajomych i nawet jak pytam to slysze ze nic nie mamy przynosic ale tak glupio isc bez niczego:tak:
Maly szaleje, piszczy tak cienko ze zaraz bebenki mi w uszach popekaja:sorry2: Robal maly wycwanil sie i jak jest na dole (czyt. utesciow) to wie ze jak zapiszczy to dostanie wszystko co chce zeby tylko byl cicho, no a u nas juz tak latwo nie idzie :-D

Minisia, ja mysle ze nikt nie mowi tu wszystkiego, i tak jak pisze Ulka skoro sa razem dalej to chyba jakos im sie uklada. Ja powiem szczerze ze dla mnie Dorota to troche histeryczka, panikara i po kazdej klutni wylewala tu swoje zale co dalo nam obraz Grzegorza jako zlego i najgorszego, a wcale tak nie musi byc,wiadomo jak ktos jest zly pisze,mowi co mu slina na jezyk przyniesie no i ze swojego punktu widzenia.
Dorota ja mysle ze decyzje powinnas podjac sama bez zadnych rad od kogos kto nie wie tak naprawde jaka jest sytuacja u ciebie, mamy i tescia. Musisz podjac w koncu sama jakas "meska" decyzje, w koncu jestes rozumna dorosla osoba:tak:
Rozwaz wszystkie za i przeciw:tak:
 
Dorota ja juz sie nie wypowiadam Magda ma racje sama musisz zdecydowac bez rad innych bo nikt tam nie mieszka i nie wie jak jest naprawde mi chodzilo bardziej o to jeszcze niedawno kilka dni temu pisalas ze postanowienie noworoczne "osowic sie z G"czy jakos a tu dzis chcesz z nim mieszkac i to jest dziwne ze piszesz nam inne opowiesci a jest inaczej
napisz jak jestes szczesliwa z G a nie sciemniaj:sorry2::sorry2:
 
Cześć Mamusie!
Wróciłam juz od M. ze szpitala. Jest dobrze. Nie boli go, a i zabieg mu jutro zaserwują :tak: Może na Nowy Rok go zabiorę :confused:
A w domu i z dziećmi ok. Zaraz pojadę do miasta na jakieś zakupy, na pocztę i do banku.
A wiecie, że karczma z serialu "Przystań" leży nie nad Niegocinem tylko w małej miejscowości nieopodal Giżycka:
stary mlyn
Moze jak bedziemy wracać z M., to sobie zajedziemy na kawkę :cool2:

Szykuję się na Sylwka z dziećmi, ale pazurki i tak sobie odpierdzielę :-p
Miłego dnia!!!!!!!!!!!!!
 
Czesc dziewczyny serdecznie witam i pozdrawiam.
DOROTKA Wyrazy współczucia.

U nas swieta minęły szybko goscie, wesele i ledwo zyje. Antek rozrabia na całego . Bylismy u lekarza i nie jest zaszczepiony bo skierowali go a badanie nerek rozwoj psychiczny i ruchowy super pediatra stwierdziła ze udało nam sie dziecko . Zaczała sie kłócic z nami i to jest najmieniesze . Jest postep co do Maksa głaszcze go jak płacze daje mu smoczka ale zazdrosc tez czasem pokazuje. I rosnie nam maly PUDZIAN nosi butle 4 litrowe pekamy ze smiechu.

Niedługo sylwester rok temu mielismy malego brzdaca nawet mi przez mysl nie przeszło ze rok bedzie kolejny cudowny smerfik.

w sobote na kontroli okaze sie co ze mna czy znowu pod noz czy wszystko juz oki.
Wszystko super tylko dlaczego bedzie miał badane nerki:confused::confused::confused: Agamir jak widać życie nas zaskakuje:tak::tak::tak: Nigdy nie wiadomo co nam kolejny rok przyniesie:-p:cool2::cool2::cool2:


Cześć Mamusie!
Wróciłam juz od M. ze szpitala. Jest dobrze. Nie boli go, a i zabieg mu jutro zaserwują :tak: Może na Nowy Rok go zabiorę :confused:
A w domu i z dziećmi ok. Zaraz pojadę do miasta na jakieś zakupy, na pocztę i do banku.
A wiecie, że karczma z serialu "Przystań" leży nie nad Niegocinem tylko w małej miejscowości nieopodal Giżycka:
stary mlyn
Moze jak bedziemy wracać z M., to sobie zajedziemy na kawkę :cool2:

Szykuję się na Sylwka z dziećmi, ale pazurki i tak sobie odpierdzielę :-p
Miłego dnia!!!!!!!!!!!!!

no super że już lepiej:tak::tak::tak: oby do przodu:tak::tak:

Anula to straszne i takie niesprawiedliwe:-(:-(:-(:-(:-( Trzymam kciuki aby jednak wszystko skończyło się dobrze:tak::tak:

Witam panienki M wypędziłam z domu. Wczoraj go namówiłam na czerwona koszule do garnituru co by pasował do żonki ale ZONK:dry::dry: nie dostał:no::no::no: Dziś drugi dzień polowania:tak::tak:
 
dorota ja nic nie będę doradzać bo najpierw sama musisz wiedzieć czego chcesz i z kim chcesz spędzić resztę życia. Najlepiej siąść całą rodziną i z wszystkimi omówić za i przeciw ;-)
Kasia o ja, tyle rzeczy do zabawy to na dłuuugo wystarczy, z tą zamianą co jakiś czas to super pomysł :tak:
Evelajna no takiej imprezy to ci zazdroszczę :tak: uwielbiam przebieranki i jeszcze lata 80-te, bajka normalnie :-) foty wszystkim strzelaj, będzie super zabawa na pewno :-)
anula bardzo smutne wieści, żeby tylko dzisiejsze badania wyszły pomyślnie
agamir super że Antoś się "oswaja" z bratem :-)
Gosia to sylwester w szptalu M. spędzi, ale najważniejsze że już będzie koniec bólu :tak:
czarna jak byście chcieli czerwone zarąbiste buty dla M. to mogę podesłać gołębiem ;-) żartuję, ale mój T. kupił sobie na sylwka dwa lata temu czerwonokrwiste eleganckie buty skórkowe i raz ubrał na sylwka bo gdzie potem w nich chodzić? i sobie leżą, może Seba na jakiś bal przebierańców założy ;-)

my dziś odwaliłyśmy długi ślimaczy spacer bez wózka, wesoło było ale mam całą lewą nogawkę w błocie jak już się pannie odechciało chodzenia i musialam tachać :happy2:
myślę sobie co tu innego na jutro do żarła wymyślić i wymyśliłam sałatkę z tortellini, pierwszy raz zrobię więc może macie jakąś sprawdzoną? oprócz tego kebab z Knorrem (jak dostanę w sklepie) i zapiekankę makaronową o raz na ciepło bagietki z masłem czosnkowym
 
reklama
my dziś odwaliłyśmy długi ślimaczy spacer bez wózka, wesoło było ale mam całą lewą nogawkę w błocie jak już się pannie odechciało chodzenia i musialam tachać :happy2:
myślę sobie co tu innego na jutro do żarła wymyślić i wymyśliłam sałatkę z tortellini, pierwszy raz zrobię więc może macie jakąś sprawdzoną? oprócz tego kebab z Knorrem (jak dostanę w sklepie) i zapiekankę makaronową o raz na ciepło bagietki z masłem czosnkowym
No brawo z tym spacerkie, sama narazie nie "odważyłabym" sie spacerować bez wózka :tak::-D A jedzonko, które szykujesz brzmi smakowicie :)

No i po jazdzie samochodowo-sklepowym. Pranko się kręci, obiad paruje, a ja czuje każdy mięsień. Nie wiem, jak to możliwe, ale prze te dwa dni to dopiero miałam gimnastykę :szok::-D:-D:-D A i dietkować będę, jak tylko M. wróci. Zero soli i jak najmniej białka zwierzęcego. Czyli co? Kurczak z marchewką? Nie no, nie bedzie tak źle!!!!!:-D Narazie :**********************
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry