mirabelka73
Październikowe mamy'08
cześć mamusie :-)
T. wypucował mieszkanie to nawet dużo roboty nie mam, tylko nie wiem czy na nasz przyjazd bardziej czy na kolędę ;-)
ksiądz był 1,5 godziny po naszym przyjeździee - pralka chodzi, ja w mokrych włosach po prysznicu i w podkoszulku, Iga w bodziaku z plastrem po wenflonie i pokłuta od badań z paluszków, T. robił nam jedzonko a Seba szedł 50 minut ze szkoły, gdzie normalnie 20 powoli wraca (rok temu był nawiedzony ksiądz i zadawał mu dziwne pytania ;-)) - cyrk jednym słowem, ale trafił nam się najmłodszy ksiądz z parafii, luzak, pogadaliśmy o tym że zakładają im net i parafia doczeka się wreszcie strony internetowej, o szpitalu i cierpieniu dzieci i było bardzo miło
młoda teraz śpi, rano była mega kupa, przewrazliwiona jestem, bo 70% oddziału to rotawirusy (rodzice też z biegunkami) i teraz do 72 godzin oby się nic nie wykluło
apetyt jej wraca, nawet pomidorka zajada który wcześniej pluła
agamir trzymam kcuki żeby Was oddział ominął, chłopaki cudne
piesio też :-)
czarna ale zrzedliwą masz mamę
w wieku 63 lat można tyyyle ciekwych rzeczy jeszcze zrobić. iem jedno, w mamę się nie wdałaś 

Magda a ile zakładacie że minie do wyprowadzki, powiedzmy rok, półtora? pewnie pisłaś ale nie pamiętam. Takiemu charakterkowi ciężko dogodzić, stawiać się to pewnie nerwa ma jeszcze większego, a być potulnym też się wciąż nie da
dorota powodzenia na terapii
Gosia no przy tym karmieniu to są jaja z miesiączkami, ja wogóle jeszcze nie maiłam, nawet plamienia. Dziś mam samolocik, ciekawe co gin na to
natusia ja też kciukasy ściskam
:-)
T. wypucował mieszkanie to nawet dużo roboty nie mam, tylko nie wiem czy na nasz przyjazd bardziej czy na kolędę ;-)
ksiądz był 1,5 godziny po naszym przyjeździee - pralka chodzi, ja w mokrych włosach po prysznicu i w podkoszulku, Iga w bodziaku z plastrem po wenflonie i pokłuta od badań z paluszków, T. robił nam jedzonko a Seba szedł 50 minut ze szkoły, gdzie normalnie 20 powoli wraca (rok temu był nawiedzony ksiądz i zadawał mu dziwne pytania ;-)) - cyrk jednym słowem, ale trafił nam się najmłodszy ksiądz z parafii, luzak, pogadaliśmy o tym że zakładają im net i parafia doczeka się wreszcie strony internetowej, o szpitalu i cierpieniu dzieci i było bardzo miło

młoda teraz śpi, rano była mega kupa, przewrazliwiona jestem, bo 70% oddziału to rotawirusy (rodzice też z biegunkami) i teraz do 72 godzin oby się nic nie wykluło
apetyt jej wraca, nawet pomidorka zajada który wcześniej pluła
agamir trzymam kcuki żeby Was oddział ominął, chłopaki cudne
piesio też :-)czarna ale zrzedliwą masz mamę
w wieku 63 lat można tyyyle ciekwych rzeczy jeszcze zrobić. iem jedno, w mamę się nie wdałaś 

Magda a ile zakładacie że minie do wyprowadzki, powiedzmy rok, półtora? pewnie pisłaś ale nie pamiętam. Takiemu charakterkowi ciężko dogodzić, stawiać się to pewnie nerwa ma jeszcze większego, a być potulnym też się wciąż nie da

dorota powodzenia na terapii

Gosia no przy tym karmieniu to są jaja z miesiączkami, ja wogóle jeszcze nie maiłam, nawet plamienia. Dziś mam samolocik, ciekawe co gin na to
natusia ja też kciukasy ściskam
:-)

Porażkowo z tą wodą. Umęczycie się strasznie. Współczuję