Kaka82
Mamusia październikowa'08
Paczusie poszły 3 ale biorąc podział na głowy w moim wypadku nie wyjdzie xle;-)
Mój laptop wczoraj też zdechł i korzystam z mezusiowego stacjonarnego/ Jakies toporny mi się wydaje. A co do telefonów dotykowych to u mnie się tez nie sprawdził. Po 2 latach padł wyswietlacz.
Pomylić się kg na dziecko - to dopiero niexle heheheh
A co do ciuszków to ja nie mam kłopotu faktycznie z sezonem poniewaz wszysatkiego sie pozbyłam z hasłem że ma do mnie nie wraćać bo ja wiecej dzieci mieć nie będę hehehehahahhahahaha No i niespodzianka! Nie łamie się jednak bo dogadałam sie z kuzynką M, która rodzi w kwietniu. Wiec spiochy, bodziaki itp napewno dostanę. Sama juz kupiłam misiowy kombinezon za 7 zł na allegro
Będe polować na okazje chyba i juz.
Napada ło znowu białego badziewia a ja chce do tesciówki jechać na weekend, a dokładniej jedną noc. Oj ja biedna pic nie będę mogła heheheh Tak to już jest jak się umawia z wyprzedzeniem a po drodze niespodzianki wyskakują.
Mój laptop wczoraj też zdechł i korzystam z mezusiowego stacjonarnego/ Jakies toporny mi się wydaje. A co do telefonów dotykowych to u mnie się tez nie sprawdził. Po 2 latach padł wyswietlacz.
Pomylić się kg na dziecko - to dopiero niexle heheheh
A co do ciuszków to ja nie mam kłopotu faktycznie z sezonem poniewaz wszysatkiego sie pozbyłam z hasłem że ma do mnie nie wraćać bo ja wiecej dzieci mieć nie będę hehehehahahhahahaha No i niespodzianka! Nie łamie się jednak bo dogadałam sie z kuzynką M, która rodzi w kwietniu. Wiec spiochy, bodziaki itp napewno dostanę. Sama juz kupiłam misiowy kombinezon za 7 zł na allegro
Napada ło znowu białego badziewia a ja chce do tesciówki jechać na weekend, a dokładniej jedną noc. Oj ja biedna pic nie będę mogła heheheh Tak to już jest jak się umawia z wyprzedzeniem a po drodze niespodzianki wyskakują.
A musze sie pochwalic ze super sobie radzi w szkole, nie mamy poki co problemu z nauka tzn sama odrabia lekcje, bez pomocy mojej czy tesciowej (jak jestem w pracy oczywiscie;-)), w szkole jest spokojna i grzeczna (pewnie dlatego w domu musi sie wyszalec). Stasiulino zakochany po uszy w swojej Kindze
Jaja jak berety normalnie, jak sie budzi to na szczescie najpierw wola mama a potem zaraz kinga
Poki nie pracowalam w handlu to myslalam ze "tacy" klienci sa zadkoscia...
na 10 dni i później znów wizyta czy jest ok. Lekarz coś mówił o zaczerwienionej szyjce - więc może lekki stan zapalny. Cóż dobrze, że poszłam.
Jakaś porażka. Dzisiaj nie było deka słodkości, rozmowy i obietnice "bycia grzecznym", ale powiem Wam, że ciężka sprawa. Przydałaby się Super Niania.
Głowa do góry!