reklama

Październik 2008

Wiecie co...ostatni mi bardzo zasmakowała kasza prazona. Nigdy nie przepadałam za kaszami a teraz wciagam aż mi się uszy trzęsą:tak:
 
reklama
kasza mniam... ja nigdy nie jadfłam kaszy,ale mój M mnie nauczył i teraz ją uwielbiam.:tak:
Właśnie dziś na objadek gotuję kaszę z gulaszem , pychota...
 
Kaka ja siebie rozpieszczam:-p Dziś miały być kopytka ale zanim mi ostygna pyrki to zadługo potrwa a musze do banku iść po kasiorke z US:laugh2::-p:laugh2::-p a potem z malutka na podwórko niech sie dziewczy wybiega tak piękna pogoda:tak:
 
Ja juz po obiadku.
Kaka szczerze napewno jakbym była sama też bym nie gotowała (moze nie codziennie;-)) w sumie gotuje dla dzieci bo M je w robocie.
 
Czarna79- ja zupy gotuje zazwyczaj co 2 dni ale drugie danie codziennie. Ale nie mam pomysłaów i gotowanie zajmuje mi jakoś sporo czasu. Tym bardziej odpadaja potrawy ze smietana, mlekiem (synek ma skaze białkową) więc o sporo przepisach to ja juz dawno zapomniałam:-( My jakoś taki nawyk mamy ze obiad musi być, bo jak nie ma to lodówka się nie zamyka i człowiek chodzi i wyszukuje co by zjadł:rofl2:. Tym bardziej, ze tez dla Roberta szykuje bo niania mu tylko podaje.
 
reklama
Zawadka mi chodzi o to jakby nie było dzieci itp. Bo mój je w pracy kiedyś próbowaliśmy aby jadł w domku ale czesto było tak ze musiał zostac dłuzej w pracy i potem głodował biedny:-(
U mnie jest tak 2 dni zupki,3 dzień ziemniaki +????, znów zupka i tak w kółko no chyba ze trafi sie obiadek dwu daniowy jak dzisiaj.

Malutka wstała dam jej obiadek i uciekam do banku.
Do później
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry