magdziunia
Październikowa Mama'08
Dorotko ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym do męża ( rozmawiała stanowczym tonem, bez płaczu) i powiedziała krótko, że jest Tobie bardzo przykro, że Ciebie okłamał.
Nie miał prawa, bo dałaś jemu szansę i on ją marnuje.
Jeśli zależy jemu na Tobie, to niech zrobi wszystko aby naprawić swój karygodny błąd.
I rozłączyłabym się.
A jeszcze zadzwoniłabym do tej Ewy i powiedziała jej, że nie życzysz sobie aby kontaktowała się z Tobą i zawracałą głowę Twojemu mężowi.
Nie miał prawa, bo dałaś jemu szansę i on ją marnuje.
Jeśli zależy jemu na Tobie, to niech zrobi wszystko aby naprawić swój karygodny błąd.
I rozłączyłabym się.
A jeszcze zadzwoniłabym do tej Ewy i powiedziała jej, że nie życzysz sobie aby kontaktowała się z Tobą i zawracałą głowę Twojemu mężowi.

