reklama

Październik 2008

reklama
Ewela bo tu juz naprawde nie ma co wymyslac chyba...jestesmy rozsiane po calej Polsce i wyjatkowo grozne dzisiaj:)a szczegolnie nie lubimy takich jak ta cala Ewa...az mi to imie dzisiaj juz bokiem wychodzi:)
 
Magda może i masz rację ... najlepiej wyłączyć telefon i nie dać się prowokować.
Bo ta Ewa tylko chyba na to czeka.
To Grzegorz powinien się starać o Dorotkę a nie odwrotnie.
Strasznie zagmatwana ta sytuacja.
 
No nie robmy z tej Ewy takiej inteligentki ze tylko na to czeka:)a nawet jak Dorotke sprowokuje to wlasciwie co?Dorotka krzyknie i moze bedzie spokoj:)

Blond
chodzi o spokój Dorotki, jej naprawdę nie są potrzebne nerwy.
A to, że jakaś dziewucha podrywa jej męża i ogłupia, to się nie liczy???
To jest bardzo stresująca sytuacja dla samej Dorotki.
Zwierzyła się nam tutaj i oczekuje pomocy.
My wyrażamy swoje zdanie a Dorotka sama bedzie najlepiej wiedziałą co ma zrobić.
Szkoda mi jej i że narażona jest na cierpienie i nerwy.
 
Dorotka zrob z tym porzadek tak jak uwazasz bo my ci tu doradzamy a ty bidulko masz metlik w glowie! teraz to ja juz w zadna bajeczke nie uwierze ktora ci twoj M powie.Pogadalas z nia teraz rozmawiasz z M a potem wyl.tel i niech sie martwi twoj M.
 
No nie robmy z tej Ewy takiej inteligentki ze tylko na to czeka:)a nawet jak Dorotke sprowokuje to wlasciwie co?Dorotka krzyknie i moze bedzie spokoj:)


a teraz pomysl sama co bys sobie o takiej lasce pomyslala, dla mnie byla by to furiatka ktora MOZE robi z igly widly. DOROTKA cen sie kobieto, niech ten twoj sie troche poboi, i w koncu zacznie sie starac o ciebie tak jak ty sie starasz o niego. Kazdy ma jakies swoije granice, pokaz ze ty tez potrafisz byc uparta, bo jak narazie z tego co widze to zawsze ty mu ustepowalas i zawsze ty wyciagalas reke, czas z tym skonczyc i w koncu sie postawic.
 
Madziu mi to ta lala niepasuje z tego co pisze Dorotka wygląda ze ją ta sytuacja chyba bawi jako pośrednika, ja bym do niej tak niedzwonił tz zadzwoniła bym raz ale ona nawet jednego słowa by niewyksztusiła, ale bym jej pojechała:tak:

Pewnie i ja bym tak zrobiła, bo mnie ta dziwucha już wkurzyła na maxa.

Teraz najważniejszy dla Dorotki jest spokój.
Powinna się wyciszyć.
Niech zrobi tak jak jej serduszko i rozum podpowiadają.
 
I jakos po moim telefonie do ewy M do mnie zadzwonil ciekawy zbieg okolicznosci:wściekła/y:
Poklocilismy sie jeszcze bardziej bo M niec nie rozumie on nawet nierozumie jak mnie oklalam i o co mi chodzi:-(I normalnie jak ja go zawsz musze wyciagac do kosciola i idzie tam z wielka laska tak tam teraz dziwnie chodzi i teraz pdczas rozmowy powiedzil mi ze idzie na rozaniec Pomyslicie ze to dobrze ale to nie jest do niego podobne dzis msza i rozaniec i ciekawe co jeszcze Co on spac nie moze a moze miloscia do Boga teraz zyc bedzie bo napewno nie milosci do mnie:wściekła/y:
Teraz wogole nie jest dla mnie czuly a jak wrocic do domu to zas bedzie czuly i o tym tez mu powiedzialam ze teraz mowi do mnie w taki sposob a jak wroci to bedzie mily ale niech sie nie pomyli jak ja zapomne byc dla niego mila.
Brzuch mne boli z nerwow:wściekła/y:
 
reklama
Nie chodzi o to zeby Dorotka krzyczala na nia tylko stanowczo powiedziala jej co o tym mysli. a z drugiej strony to ja bym sie nie przejmowala co sobie ta laska o mnie pomysli...zeby ona wiedzial co my o niej myslimy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry