Hej wam wszystkim
Dorotko dziewczyny mają racje, przemyśl to dokładnie. moj M bedzie nadal jezdził do Norwegii, to jeszcze niekoniec, teraz przyjedzie znowu na 3tyg.
Ja byłam u tesciów, masakra:-(tesc zaczoł pic widziałam go na kacu, a fajnie ze mieli przyjechać spotkac sie z moimi rodzicami, a tu zonk jeszcze sie nieznają a ślub cywilny niedługo biezemy. Tak mi głupio przed rodzicami, ale im niepowiem ze tesc pije bo Mariusz bedzie spalony. moi rodzice uwazają ze jego rodzice nieinteresują sie życiem syna, ale porazka

Powiedziałam tesciwowej ze myslałam ze przyjadą ze głupia sytuacja i tak beznadziejnie wyszło, ona powiedziała ze wie ale niemoze nic poradzic. jak juz sobie wszystko poukładałam i Mariusz sie zmienił tak teraz znowu jestem przerazona jak to z nim bedzie jak ma takiego ojca, boje sie ze pozniej sie zmieni:-(jak to mowią niedaleko pada jabłko od jabłoni