reklama

Październik 2008

Witam sie i ja we wtorek :-(
GOSIU fajna ta Twoja mala:-DZycze ci abys sie szybko uwinela z ta akcja sprzatania i nie przemeczaj sie kochana;-)
BLOND dzieki za stronke napewno zaraz sobie poczytam :happy2:
No nie mam wesolo ale moja coreczka dodaje mi sil :tak:Tobie tez zycze aby wam sie ulozylo jak najlepiej:tak:

Ja dzis podjelam decyzje i twardo sie jej trzymam i bede trzymala nadal .
Powiedzialam M ze na cieszynie ma zostac do soboty tam w tej pracy bo wtedy przyniesie jakas kase w sobote.A tak jak wroci dzis to kilka dni bedzie szukal pracy a nam teraz jest strasznie kasa potrzebna na ta przeprowadzke :-(.
Wiec niech sobie tam pracuje do soboty a od nastepnego tygodnia bedzie szukal prace tutaj .Tylko dlatego ze tam jak on jezdzi jest mu to na reke bo jest wolny i robi co chce wiec ja mu tego nie ulatwie.Nastepnie ja chce aby on kiedys przestal pic a tam jak bedzie to napewno tego nie dokona.I to ze bede go miala na oku i nie bedzie mogl robic co chce bo skonczy sie to wczesniej rozwodem.
Powiedzialam mu tez kolejna moja decyzje ze jestem z nim tylko dla pieniedzy bo ja chce wychowywac Oliwie i nie chce isc do pracy a samej bedzie mi ciezko i ja tylko chce od niego kase nic wiecej.Powiedzialam mu ze nie ma we mnie juz do niego uczucia i rozmawiam z nim bardzo zimno i stanowczo i rowniez teraz w weekend tutaj jak i w nowym mieszkaniu bedziemy mieli osobne sypialnie.
 
reklama
Witam sie i ja:-)Nie bylo mnie od soboty, bo ciagle cos sie dzialo i nawet nie bylo czasu spokojnie usiasc, przeczytac i cos napisac.
Gosia pewnie powitanie z mezem bylo....hmmm baaaardzo przyjemne:-)


Dorotka teraz ci cos napisze, pewnie bede zbiorowo zlinczowana ale albo ktos ci to powie doslownie albo...
Ciagle usprawiedliwiasz tego twojego meza, ciagle dajesz mu szanse i ciagle chcesz isc na jakies komromisy. Dziewczyno, jestes naiwna (soooorrrrrkiiii) ktora to juz jest taka sytuacja??4, 5 a moze jeszcze ktoras z kolei?? Powinno byc krotkie i szybkie ciecie, co z tego ze znowu ci zamydli oczeta, ty jak zwykle mu uwierzysz, a po paru tyg bec....i odnowa. Uwierz mi dasz sobie rade, bo nie bedziesz miala innego wyjscia, moja siostra tez sama wychowywala syna, i dala rady bo coz jej zostalo??
DAJESZ MU CIAGLE SZANSE, SZKODA ZE ON NIE DAL CI SZANSY NA PRZEZYCIE TYCH 9 MIESIECY (JAKZE PIEKNYCH) W SPOKOJU I SZCZESCIU...i albo ty i twoje dziecko albo on, lepiej miec sama szczesliwa mame niz obu rodzicow ktorzy z czasem zaczna sie ,delikatnie mowiac, nie lubic.
 
Czołem Mamuśki;-)

Niebo u mnie całkiem piękne bez żadnej chmurki;-)

Wczoraj szybko mnie zmuliło ale noc ni była fajna. Zgaga mnie mocno męczyła. i jakos pozycji do spania nie mogłam sobie znaleść...a przy wierceniu kwasy mi do gardła podchodziły więc rewelacja. Potem miałam jakieś koszmary, że niby umarł mój kolega z pracy, a w kolejnym że mój pies...brrrr

Gosia miłego sprzatanka.
Dorotka my Ci po prostu chcemy naświetlić problem. On koniecznie musi uporać się i to szybciutko ze swoim nałogiem, bo z każdym dniem zabija szczęście Waszej rodziny.
 
Nie wiem co się dzieje ale próbuję już wysłać koleją wiadomość i za każdym razem pokazuje mi się że muszę się jeszcze raz zalogować pomimo tego że jestem zalogowana :(
 
Magdasf1 nikt Cię nie zlinczuje bo mówisz to co płynie z Twego serca i nie chcesz, żeby Dorotce stała sie krzywda. Masz rację ale decyzja należy do Dorki. Może jej G jak nie pije jest naprawdę fantastycznym facetem i dlatego daje mu szanse.

Marma nie wiem jak Ci pomóc. Ja nie mam takich kłopotów:no: ale mam ustawione logowanie automatyczne.
 
O udało się w końcu.

Dorotko to jeszcze ja dodam coś od siebie. Jeżeli zdecyduje się na życie z tobą pokarz mu że możesz pomóc mu w zerwaniu z nałogiem i możecie jeszcze stworzyć rodzinę. Spróbuj pomóc znaleźć mu prace i wyślij go do jakiejś grupy wsparcia. Postaw mu konkretne warunki i bądź konsekwentna. Karz mu całkowicie odciąć się od jego wcześniejszego towarzystwa. Niech zapisze się do jakiejś grupy wsparcia i znajdzie prace, na początek nie musi to być nie wiadomo co, ważne żeby była ona stała i miał pełne świadczenia. Potem może szukać lepszej pracy. Jeżeli złamie którykolwiek warunek od razu wyrzuć go z domu i koniec wszystkiego. Nie możesz tylko zrobić jednej rzeczy. Jeżeli zrobisz mu piekło w domu i będziesz pokazywała na każdym kroku jak bardzo jest ci nie potrzebny i możesz sobie radzić bez niego on na pewno z tego nie wyjdzie. A wręcz jeszcze bardziej pogrąży się w alkoholizm. Człowiek tego typu musi spaść na samo dno żeby móc się podnieść. Ale jest szansa że jeżeli on sam będzie chciał z tego wyjść i ty mu w tym pomożesz to wam się uda. Drugie wyjście to tylko od razu zerwać jakiekolwiek kontakty i jedynie spotkać się w sądzie. Pamiętaj o córce że możesz zrobić jej krzywdę trzymając pijak w domu.

I znowu mnie wyrzuciło :(
 
Domyślam się, że łatwo nam radzić gorzej działać. Ja sama nie wiem czy dałabym radę temu wszystkiemu podołać. Ale Dorotka my tu w Ciebie wierzymy!!!
 
No to teraz chcę się wam pochwalić. Wczoraj zamówiliśmy z mężem szafę typu komandor, jutro ma przyjechać pralka a w piątek nable do kuchni i w sobotę montowanko :) Nareszcie będziemy mogli mieszkać normalnie a nie wszystko poukładane w kupkach na podłodze :)
 
reklama
MARMA jak ja mam mu nie pokzaywac moje zlosci i to ze mnie krzywdzi
Oki ja mu moge pomoc z praca i alkoholem chco teraz tez juz mu pomagalam ale nie moge miedzy nami przejsc do porzadku dziennego :wściekła/y:Wiec jak mam mu nie pokazywac ze dam soebie rade bez niego ????????
KAKA ja go KOCHAM nadal i M jest calkiem inny jak nie pije
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry