reklama

Październik 2008

Witam sie wtorkowo!!!! Szczerze, to wciaz nie moge uwierzyc, ze jestem w domu :-D Dookola panuje lekki Chaos :-D Ale poradzimy sobie z nim do soboty. Moja Malutka jeszcze spi, cos jej sie przysnilo w nocy i to sie smiala, to plakala:sorry2: Moze dlatego, ze wczoraj przed snem obejrzala Hefalumka, jak szukal swojej mamy i na koncu ja znalazl. Wiecie, przyszla do mnie i zaczela plakac (ooo....:tak: Moje Malenstwo....), tulic sie, mowila "Moja Mamusia"... :))))
Dzis w planach ciag dalszy akcji "Mania Sprzatania" :-D i oczywiscie wszystkie zdarzenia losowe :-D Pogoda paskudna, ale jakze mi sluzy :tak::tak::tak: Dobra Kochane, zmykam na herbatke ;) Mua :******
Uwielbiam twoje posty. tyle w nich radości. Wyobrazam sobie jak latasz po twoim M. My jak wrócilismy z tyg nieobecnosci do domku to nie mogłam sie nim na cieszyc:-p
Dorotka teraz ci cos napisze, pewnie bede zbiorowo zlinczowana ale albo ktos ci to powie doslownie albo...
Ciagle usprawiedliwiasz tego twojego meza, ciagle dajesz mu szanse i ciagle chcesz isc na jakies komromisy. Dziewczyno, jestes naiwna (soooorrrrrkiiii) ktora to juz jest taka sytuacja??4, 5 a moze jeszcze ktoras z kolei?? Powinno byc krotkie i szybkie ciecie, co z tego ze znowu ci zamydli oczeta, ty jak zwykle mu uwierzysz, a po paru tyg bec....i odnowa. Uwierz mi dasz sobie rade, bo nie bedziesz miala innego wyjscia, moja siostra tez sama wychowywala syna, i dala rady bo coz jej zostalo??
DAJESZ MU CIAGLE SZANSE, SZKODA ZE ON NIE DAL CI SZANSY NA PRZEZYCIE TYCH 9 MIESIECY (JAKZE PIEKNYCH) W SPOKOJU I SZCZESCIU...i albo ty i twoje dziecko albo on, lepiej miec sama szczesliwa mame niz obu rodzicow ktorzy z czasem zaczna sie ,delikatnie mowiac, nie lubic.
Nie stety wiekszosc to prawda i ja sie z tym zgadzam.
No to teraz chcę się wam pochwalić. Wczoraj zamówiliśmy z mężem szafę typu komandor, jutro ma przyjechać pralka a w piątek nable do kuchni i w sobotę montowanko :) Nareszcie będziemy mogli mieszkać normalnie a nie wszystko poukładane w kupkach na podłodze :)
Piękne zakupy. Tez uwielbiam
A my dzisiaj mamy "swieto", Zocha , sikacz nocny nad sikacze:-D juz 4 noce pod rzad wstawala w nocy i robila siku na ubikacje, troche nas to nerwow kosztowalo, bo w dzien nie siusia w pampersa odkad skonczyla 1,5 roku, ale noce to byl koszmar. Tak wiec doszlismy z m. do wniosku ze jak przestanie w nocy lac w papersa dostanie nagrode, no i dzis minela 4 sucha nocka, Zocha to taka szczesliwa byla, ze az serce sie cieszylo jak patrzylam rano na jej twarz, no i nagroda musi byc, wieczorkiem jedziemy po rybki, oczywiscie najlepiej by bylo gdyby byly rozowe:-D Ona maniaczka uwielbia zwierzeta, a miala juz ich troche, chomika, 2 myszki, krolika oczywiscie wszystkie "poszly do nieba", miala jeszcze psa ale niestety w bloku to trudno zeby sasiedzi byli zadowoleni i musielismy go odsprzedac, z trudnoscia nam to przyszlo bo spanielki to taaaaakkkkieeee urocze pieski...tyle ze z ADHD:-)Najgorzej mial krolik, jak Zocha wchodzila do pokoju on biedaczek juz za fotel uciekal:-):-):-)
No ja czekam na pogode i biore sie za pampki mojej niuni. Na dzien dzisiejszy udało sie nam odłuczyc ja od smoczka!!!!!!!!!!!!! jest bez niego od 10 dni!!!!!!!:)))) jeszcze tylko pampki i mam prawie kolejna dorosłą córcie:-D

Kaka ja miałam dzis w planach lumpki itp. Ale czekam na przesyłke bo dzwonił kurier ze koło 13/14 bedzie. I chyba przywiezie kołyskę:-p A potem jak bedzie pogoda moze wyskocze do pobliskich lumpków i zostanie piaskownica z malutka:tak:
 
reklama
Mnie od urodzenia zawsze cos spotyka i nie koniecznie jest to dobre :-( wrecz przeciwnie :-(
Ja jestem dzis bardzo zdolowana :-(
Kocham mojego M a musze z nim tak rozmawiac i robic rzeczy ktorych nie chce ale musze dla mojego i Oliwki dobra .

Czytalam o tych zasilkach to po macierzynskim (choc ja maciezynskiego dostane 700 zl z groszem a oplat mam ja sama 810 zl samych oplat a gdzie zycie ??????)
I tak wychowawczego dostane 400 zl przez 24 miesiace ja tak wyczytalam :-(
Rodzinnego 48 zl i za samotne wychowywanie dziecka 170 zl ale nie wiem jak dlygo i to razem jest 618 wiec nawet na oplaty mi nie starczy :-(
Juz nie mam sil zyc normalnie jestem strasznie zdlolowana :-(
 
CZARNA gratuluje studnioweczki :-)
MAGDASF1 nie gniewaj sie ale jest latwo radzic a gorzej zrobic :-( A ja czuje sama po sobi ze robie jakies postepy z M bo juz umiem bez niego przezyc dzien co kiedys bylo to prawie niemozliwe I podjelam juz jakies nawet dla mnie drastyczne kroki ze chce takiej SEPARACJI choc nie jest mi lekko ale cos robie jakos dzialam I nie wiem czy ty to zauwazylas ????????/
Ale jak nie chcecie to ja juz o moich klopotach z M moge nie wpominac ani slowem
 
Ja nie wierze ze M pomoze mi finasowo jak sie z nim rozwiode i uwierzcie mi mam do tego powody aby mu nie wierzyc ze mi pomoze :-(
Pisalam wam o jasiu od mojej mamy wiec moja mama zarabia na reke 830 zl z tego 100 zl dojazd do pracy i ona sama z rachunkami ma ciezko i mnie nie pomoze niestety A juz w zostaniu z Oliwia w domu tez wam pisalam wczesniej Jakbym tylko miala z kim ja zostawic to poszlabym do pracy bo ja zarobie jakies 1200 /1400 wiec dalabym sobie rade ale wczoraj o tym pislam
 
Ostatnia edycja:
Dorotka działasz ale co z tego jak to działanie nie daje efektów:confused:
I tu niechodzi o to ze niechcemy Cie wiecej słuchac itp ale skoro ka żda próbuje w jakis sposób poradzic czy tez podsunąć pomysł Ty zaraz go skreslasz, bo to bo tamto. Z góry zakładasz ze nie dasz rady a mi sie wydaje ze DASZ SOBIE RADE. Tylko niechcesz zostac sama i dlatego starasz sie go usprawiedliwiac. Po drugie dziwie sie Twojej mamie bo to ona powinna Cie najwiecej dopingowac. Abys nie miała tak jak ona miała:tak:
Jeżeli Cie uraziłam to przepraszam. Ale nie wiem jak Ci pomóc
 
Witajcie! Wstałam dziś o 5:30 miałam zamiar wybrac się do mista na zakupy (buty i bluzeczka-na sobotnie wesele) Nie kupiłam sukienki-nie mam teraz na to pieniędzy (wolę te 200zł wydac na Maluszka Nie licząc,ze Młodej Parze damy 200zł... Choc wytrzymam pewnie ze 3-4 godziny na tej imprezce...Ale to kolezanka i nie wypada nie pójśc:sorry2:) Pójdę w swojej ciażowej princesce-jest wygodna. Dobrze się w niej czuję:tak:Może mnie nikt nie wygoni;-):-D Myślę,ze w tym stanie wszystko mi pasuje:-D??? Na zakupy pojadę jutro z braciszkiem:tak::-) nie chcę się tłuc tymi busikami...
Poza tym u mnie dziś sloneczko:-D:-D:-D

Nie macie żadnych wieści od Ciril??? Ciekawe co z nią i maleństwem

Też się o nią martwie-miejmy nadzieję,że wszystko w jak najlepszym porzadeczku- Niech Bóg ma ich w swojej opiece.
 
reklama
MAJECZKO ANPEWNO CIE NIE WYGONIA:-D
CZARNA milych zakupow :tak:

Ja dzialam teraz dziewczyny teraz podjelam deecyzje i zaczynam dzialac.Wczesniej dalam M kolejna szanse i nic wiecej a teraz wydaje mi sie zrobie wieksze kroki.
JA slucham waszych rad i jestem wdzieczna i wlasnie dzieki wam mam jeszcze jakies sily.
A ja mojej mamie sie nie dziwie bo ona mnie wspiera ale nic pozatym nie moze zrobic Nie moze mi powiedziec co ja mam zrobic :no:I ja to rozumiem Moja mama zna moja sytuacje z grzeskiem i wie jak bedzie bez niego i ciezko cokolwiek jest poradzic .
Ja chce kase od mojego M i koniec i z tej kasy nie zrezygnuje A on pracuje na czarno i w sadzie nie udowodnie ze on zarabia .
Minisi byly maz dosc fajne zarabia a jakie male ma alimenty 200 zl na dziecko a co dopiero jak dla sadu nie udowodnie ze M pracuje Wiec jakos sie moze przemecze poki nie pojde do pracy a mala do przedszkola bo wsio sie rozbija o to ze ja bym poszla do pracy i to bardzo szybko ale nie mam z kim malej zostawiac
Moja ksiezniczka OD WCZORAJ ZYWSZA JEST I TO MNIE POCIESZA
a dziz kopie bardzo wysoko w pepek sam i jeszcze wyzej :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry