reklama

Październik 2008

reklama
Ja obiecałam wziaść się za siebie wieczorkiem...depilacja, manicure i moze trochę samoopalacza na twarz. A jutro koniecznie sobie makijaż machnę...tylko nie wiem dla kogo bo M cały dzień w pracy.
 
czarna kaka ma dobry pomysl, a masz 2 wałeczki
kaka oj ja musze się zabrać za siebie

Ja wcale nie jestem aktywna, tylko siedze, troche się pokręce i tyle.
 
Ppataqa wogóle aktywna nie jest ...tylko stajnie wysprzątała, obiad zrobiła i na spacerek poszła...to prawie nic;-)
A ja dzis lezałam, potem poklikałam, potem znowu lezałam i poszłam na krótki spacer...to Ci dopiero aktywność.
 
CZARNA gratuluje studnioweczki i wybacz ze tak pozno to pisze :-(

Ja bylam z mama i waflem na specrku a tak pozatym to u mnie do d.... i wygladam dosklownie tak :-(:-(:-(
Ale coz najwidoczniej musze miec dzis taki dzien bo od rana taka jestem :-(
 
ppatka ale Ci zazdroszczę. Ja do stajni przestałam jeździć bo od razu się nalatam a mi niewolno. Moje maleństwo pewnie tęskni i jak zwykle jak wrócę pokarze mi na dzień dobry foha jak to mogłam tak długo do niego nie przyjeżdzać. Na szczęście mam fajną dziewczyne która na nim jeździ i się nim doskonale opiekuje. Eh jak mi brakuje stajni i jazdy. Ale niech no ja tylko dojde do siebie po porodzie. Dziecko na plecy i heja :-)
 
a ja dzisiaj sobie kserowalam na praktykach:)a teraz sie ucze, bo jutro mam egzamin....zrobili nam dodatkowy termin w lipcu, ale nie licze na nic, bo dzisiaj dopiero sie za to wzielam- jakos o Rafalku wole myslec:)i o jego tatusiu coraz czesciej:)
a z tym manicure to masz racje Kaka bo ja juz tez nie pamietam kiedy moje paznokcie jakis lakier widzialy...a pewnie by chcialy:)a samoopalaczem to sie chyba porzadnie wysmarowac musze, bo jak sobie robie zdjecia z M. to aparat szaleje bo ostrosci zlapac nie moze:)raz ja jestem wyrazna a raz on...:/jak narazie to mamy dwa wyrazne zdjecia:)ciekawe co to bedzie jak jeszcze Rafalek dojdzie do kompletu, aparat chyba kompletnie oszaleje:))))
 
reklama
Stoi w stajni poza Wrocławiem. U znajomych którzy mają konie i moje tam też się zahaczyło :) Wcześniej zaliczyłam kilka stajni we Wrocławiu i okolicach. A ty gdzie masz swoją stajenkę? Mi z mężem też marzy się stajnia przy domu. Jak kiedyś nam się w końcu uda kupić jakąś ziemie to na pewno mój misiek będzie z nami a i kucyka trzeba będzie kupić dla maleństwa no i oczywiście coś dla męża hehehe :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry