Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja obiecałam wziaść się za siebie wieczorkiem...depilacja, manicure i moze trochę samoopalacza na twarz. A jutro koniecznie sobie makijaż machnę...tylko nie wiem dla kogo bo M cały dzień w pracy.
Ppataqa wogóle aktywna nie jest ...tylko stajnie wysprzątała, obiad zrobiła i na spacerek poszła...to prawie nic;-)
A ja dzis lezałam, potem poklikałam, potem znowu lezałam i poszłam na krótki spacer...to Ci dopiero aktywność.
CZARNA gratuluje studnioweczki i wybacz ze tak pozno to pisze :-(
Ja bylam z mama i waflem na specrku a tak pozatym to u mnie do d.... i wygladam dosklownie tak :---(
Ale coz najwidoczniej musze miec dzis taki dzien bo od rana taka jestem :-(
ppatka ale Ci zazdroszczę. Ja do stajni przestałam jeździć bo od razu się nalatam a mi niewolno. Moje maleństwo pewnie tęskni i jak zwykle jak wrócę pokarze mi na dzień dobry foha jak to mogłam tak długo do niego nie przyjeżdzać. Na szczęście mam fajną dziewczyne która na nim jeździ i się nim doskonale opiekuje. Eh jak mi brakuje stajni i jazdy. Ale niech no ja tylko dojde do siebie po porodzie. Dziecko na plecy i heja :-)
a ja dzisiaj sobie kserowalam na praktykacha teraz sie ucze, bo jutro mam egzamin....zrobili nam dodatkowy termin w lipcu, ale nie licze na nic, bo dzisiaj dopiero sie za to wzielam- jakos o Rafalku wole mysleci o jego tatusiu coraz czesciej
a z tym manicure to masz racje Kaka bo ja juz tez nie pamietam kiedy moje paznokcie jakis lakier widzialy...a pewnie by chcialya samoopalaczem to sie chyba porzadnie wysmarowac musze, bo jak sobie robie zdjecia z M. to aparat szaleje bo ostrosci zlapac nie mozeraz ja jestem wyrazna a raz on...:/jak narazie to mamy dwa wyrazne zdjeciaciekawe co to bedzie jak jeszcze Rafalek dojdzie do kompletu, aparat chyba kompletnie oszaleje)))
Stoi w stajni poza Wrocławiem. U znajomych którzy mają konie i moje tam też się zahaczyło Wcześniej zaliczyłam kilka stajni we Wrocławiu i okolicach. A ty gdzie masz swoją stajenkę? Mi z mężem też marzy się stajnia przy domu. Jak kiedyś nam się w końcu uda kupić jakąś ziemie to na pewno mój misiek będzie z nami a i kucyka trzeba będzie kupić dla maleństwa no i oczywiście coś dla męża hehehe