Witajcie nie było mnie tylko 2 dni a tu tyle do czytania
Wczoraj z małą pojechalyśmy na plażę bo była dość ładna pogoda, posiedzialyśmy tam ze 3 godz Karolina się pobawila piachem a ja poczytalam , było trochę słońca ale wiało, więc nie czulam , ale wieczorem się okazało że ramiona , dekolt i nogi mam zjarane i strasznie mnie piecze do dziś.
A dziś znów umówiłam się na herbatkę do znajomej noi zeszło z pół dnia, potem połaziłyśmy trochę po sklepach i po powrocie do domu musiałam się połżyć do wyrka bo żle się czułam, potem pozbieralam pranie poprasowalam, poukładałam noi tyle roboty na dziś.
Wkurzylam się bo nasi znów dziś przegrali i pojadą do domu....
A jutro muszę też jakieś ciasto zrobić , coś ugotować i jechać kupić prezent dla Męża bo w niedzielę ma urodzinki, ale kompletnie nie wiem co kupić.... nic w tych sklepach nie ma ciekawego.
Minisia- ja na moją Karolinę mam dwa sposoby albo ją sadzam przy stole kuchennym a takie siedzenie dla dziecka jest chyba na dłuższą metę straszną karą bo nie wolno jej wstać, albo w kącie ale w korytarzu, bo jak ją wyrzucę do jej pokoju to się tam bawi , a wkącie stoi i w końcu przeprasza( oczywiście do następnego razu


) tylko Ty swoją dwojkę musiałabyś rozstawić po kątach tak, żeby się nie widziały.....