reklama

Październik 2008

Miałabym dzisiaj czołowy wypadek....:-( Jakiś gówniarz wyprzedzał na trzeciego... Normalnie, jak hamowałam, przygotowałam sie, żę zaraz nas zgniecie... Dzizas.... Odwozilam siostre z jej corą do domu, zjechalam tylko co z ronda i zaraz jest wjazd na lewo na osiedle. A tu ten Debil BMW zapierdala prosto na nas.... :szok: Udalo mi sie wyhamowac.... Zgasilam samochod, wyszlam i mu nawtykalam od Zajobów!!!!!!!!!!!!!!!!! A na koniec sie poryczalam...... On tylko "bardzo Panią przepraszam..." Zjechalysmy na ten parking, to trzeslam sie jak galareta jeszcze dobrze 10min..... Kuźwa.... Dobrze, że Juli ze mną nie było.... Ja pierdolę... brak mi slow, a do auta poki co nie wsiadam.....

Kochana...tacy ludzie nia mają wyobrazni...dobrze,ze Ty jechałaś ostrożnie ...cieszę się,ze nic Wam nie jest...szok przeżyłam jak zaczełam to czytać...

Witam sie dziewczynki :-)
A już myślałam,że dziś tego nie napisze:no: w nocy jak wstałam po tabletke tak ok.2 bolało mnie podbrzusze dokładnie tak jak na @ jak siadałam siusiu to czułam jakby mi sie miednica rozszerzała i to też z jakim bólem:szok: no i juz od tego momentu nie spałam bo dosłownie co 5 min tak ok 3-4 sek miałam skurcze jak poczatkowa faza porodu mówie Wam co strachu wyezylam!! obudziłam mojego M i zastanawiałam sie czy nie jechać do szpitala ale napewno by mnie zostawili wiec czekalam az minie samo i faktycznie ok 5 nad ranem usnelam a po 7 jak sie obudzilam juz bylo ok.:tak: Teraz jak sie nic nie bedzie dzialo to w srode za tydzien ciekawe co u lekarza sie okaze bo mam wrazenie ze mi sie rozw.powieksza:no: wiecie co caly czas jak tak lezalam i zwijalam sie z bolu myslalam czy moja kruszynka by przezyla gdybym ja teraz urodzila.Tak sie balam szpitala bo tu za duzo obowiazkow by sobie tam lezec spokojnie.
Kaka Ty masz dzis 30 tydz.GRATULUJE!!!!! to ost.dziesiatka została:-)a ja jutro:-) Ps.do tych zamian literek na klawiaturze i mi sie tak nie raz stalo i nie umialam sobie poradzic:zawstydzona/y:
To nasza Dorotka tez ma bóle:no: niedobrze.


Monisia...uważaj na siebie...naprawdę się oszczędzaj...martwie się o Ciebie...
Sama nie wiem co jest ze mną...ciągle boli mnie brzuch...rano miałam takie skurcze,że nie mogłam zrobić siusiu bo bolało...:szok:
Kaka dołączam sie do gratulacji:-):tak:Ale ten czas leci...
Pozdrów koniecznie Dorotkę:tak:
 
reklama
Miałabym dzisiaj czołowy wypadek....:-( Jakiś gówniarz wyprzedzał na trzeciego... Normalnie, jak hamowałam, przygotowałam sie, żę zaraz nas zgniecie... Dzizas.... Odwozilam siostre z jej corą do domu, zjechalam tylko co z ronda i zaraz jest wjazd na lewo na osiedle. A tu ten Debil BMW zapierdala prosto na nas.... :szok: Udalo mi sie wyhamowac.... Zgasilam samochod, wyszlam i mu nawtykalam od Zajobów!!!!!!!!!!!!!!!!! A na koniec sie poryczalam...... On tylko "bardzo Panią przepraszam..." Zjechalysmy na ten parking, to trzeslam sie jak galareta jeszcze dobrze 10min..... Kuźwa.... Dobrze, że Juli ze mną nie było.... Ja pierdolę... brak mi slow, a do auta poki co nie wsiadam.....

Gosiu debil to mało powiedziane ... i tylko tyle umiał wykrzesać z siebie ... chociaż dobrze, że i to powiedział.
Koszmar nie mogę .... ja bym chyba go rozszarpała i powiesiłą na słupie idiotę jednego.

Minisiu uważaj na siebie i dużo wypoczynku.

Karola i Czarna gratulacje ogromne.

Wanilia miłego wypoczynku przy baseniku.
Woda do jutra powinna się nagrzać.
Ja też czasem doprosić się nie mogę małża o coś.
I to mnie wpienia na maxa.

Magda to niedobrze z tą torbą. Co za frędzle jedne ci złodzieje.
Ale najważniejsze, że poblokowane wszystko.
Ech ...
A taka woda z rzeki zimniutka to fajna jest.
Więc cóż życzę Tobie i rodzince miłego wtorkowego popołudnia a jutro spokojnej powrotnej drogi do domku.

Justyneczka gratulacje nowego domku. Masz rację poustawiasz sobie jak bedziesz chciała.
Ale ogródek najważniejsze, że jest.

Motylku leż i odpoczywaj sobie a obiadek pychotka napewno.

A co słychać u Mirabelki i Zawadki?

Blond to dobrze, że kiciuś nie sika na razie.

Ulu nie zazdroszczę tych skurczów łydek - ja po ostatnim dyskomfort odczuwałam dwa dni ech.
Pytałam lekarza i powiedział, żeby jeść dużo bananów ... albo kupić sobie magnezin.
Ja jednak wolę naturalne metody czyli żółciutkie rogaliki.
Czyżby potajemnie czytał nasze BB ;-):-D

Mika remoncik kuchni - ufff ... ale jaki efekt później będzie.

Marma gratulacje z okazji rocznicy ślubu.

A ja dziś zalatana. Pojechałam zrobić przegląd samochodu - pełna diagnostyka ... akurat ważność kończy mi się jutro.
No i pan oglądał, oglądał i .... na koniec skwitował, że nie podbije bo koła są nie wyważone :baffled::baffled::baffled:.
Więc ja pędem do wulkanizatora ... a on :szok: zdjął jedno i mówi, że jest ok.
Więc ja też :szok: ale pan był na tyle miły, że powiedział mi żebym pojechała do innego diagnosty.
Tak zrobiłąm i co ... okazało się, że jest ok.
I jak tu się nie wkurzyć .... ech kobietę w ciąży na stresiki małe narażać.
Dla relaksu poszłąm później na lody i zjadłąm dwa a co :-D:-D:-D
No i jeszcze na małe zakupy dla dzidzi, ale wkleję zdjątka na odpowiednim wątku.
Teraz poczytałam Was i obżeram się śliwkami ... brzuszek mnie boli od nich troszkę ... ale myślę, że będzie ok.
 
A ja dziś czuje sie jakby mnie ktos pogryzl i wypluł:no:mam nadzieje,że jutro bedzie lepiej:tak: brzuszek troszku pobolewa ale to i tak pikus z tym co bylo w nocy.
Justynka ostatnio czytałam o stronce www.dekoral.pl podobno mozna tam samemu zaprojektowac sobie w jakich kolorach najlepiej pasuje nam pomalowac pokoik moze wejdz i sprawdz?
Madzia to współczuje:no:
Ciekawe jak tam nasza Dorotka:confused:
 
Witam sie wtorkowo:-) Mielismy dzisiaj wracac, ale wracamy jutro, dzisiaj to chyba jakis pechowy dzien, poszlismy dzis na targ i ukradli mi torbe:-(

Kobiecie w ciąży wyrwać torebkę...chamstwo.

Justynka ale fajnie, ze będziecie mieli domek...mi też się marzy;-)

U nas w sklepie jakie kolejki przed totolotkiem. Która dziś obstawiała??
 
ja zapomnialam o Totolotku:sorry2:a chcialam kupic...moze akurat nikt znowu nie wygra i znowu sie skumuluje:tak:
ja wlasnie czytalam watek glowny lipcowek i tak strasznie im zazdroszcze....codziennie ktoras sie rozpakowuje, pisza jak to bylo...takie slodkie te opowiesci:tak:jeszcze kilka tylko w dwupaku zostalo:-Dpolecam na poprawe humoru:tak:
 
ja zapomnialam o Totolotku:sorry2:a chcialam kupic...moze akurat nikt znowu nie wygra i znowu sie skumuluje:tak:
ja wlasnie czytalam watek glowny lipcowek i tak strasznie im zazdroszcze....codziennie ktoras sie rozpakowuje, pisza jak to bylo...takie slodkie te opowiesci:tak:jeszcze kilka tylko w dwupaku zostalo:-Dpolecam na poprawe humoru:tak:

Ja puściłam i liczę na coś ehhehehheh.
Ale jakby co to się podzielę z Wami psiapsiółki moje internetowe.

Blondi już niedługo i my się będziemy rozpakowywać ... a na razie to powoli kompletujmy torbę do szpitala i ciuszki dla maluszków.
 
jak wygrasz te 35 mln to kadej jakis wypasiony wozek sprezentuj:))))jak to marzenia sie szybko zmieniaja...juz sie nie mysli o sobie tylko i dzidzi:)i nie moge sie sobie nadziwic jak mi sie to w glowie szybko poprzestawialo:)
 
Jestem magdziu, jestem :-)
podczytuję codziennie forum ale głównie leżę jak kazał gin, przez to zgrubienie pod brzuchem, a jak trochę pochodzę to mnie pobolewa, przydałby się laptopik do łóżeczka :tak:
minisia dobrze że nie puchniesz po użądleniu, rób wszystko pomalutku i nie dźwigaj
Kaka ode mnie też przy okazji pozdrów Dorotkę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry