reklama

Październik 2008

reklama
Dobry wieczorek Mamuskom!
Strasznie sie rozpisalyscie:-) i trzeba na wstepie pogratulowac nowym kolezankom! Brawo!!
Wczoraj tylko nadrabialam zaleglosci a dzis cos skrobne.
Po dwoch tygodniach zwolnienia (niestety tylko tyle mi zaplaci firma- jeden dzien wiecej i juz bezplatnie) przezylam ten tydzien tyle co. Czule gadu gadanie z kibelkiem pracowym nalezy do najgorszych... Bleee:baffled:

Szefowa niby "hi hi hi hi, ha ha ha ha, ale musisz byc szczesliwa" a potem kurcze nawet o krotka przerwe sie trzeba wsciekac nie mowiac o przepisowym lunchu! Ale dzis ja obtegowalam delikatnie, przypomnialam, ze jest nas dwoje i poszlo. Przez weekend mam nadzieje przetrawi a jak nie... grrrrr

Dziewczyny tu pisaly o EMC w Dublinie i polskiej gince. Tez mi jakos tak dziwnie lezy. Tym bardziej, ze slono bierze. A dzisiaj niespodzianka: udalo mi sie zapisac do publicznego programu prowadzenia ciazy od poczatku do konca i mam wizyte na przyszly piatek. Zwa to DOMINO scheme. Jesli ktoras "irlandzka" mama tez z niego korzysta dajcie znac- podzielimy sie doswiadczeniami:-)
Zaskoczyli mnie na plus: pielegniarka zrobila krotki wywiad przez telefon. Ja ze slownikiem pod reka opowiedzialam co mi dolega i dostalam nr pacjenta i wizyte od reki. I slyszalam, ze z usmiechem na ustach. Trzymajcie kciuki!

Pozdrowionka weekendowe- nareszcie wychodze z pracy!!!!!!!
 
WITAJCIE MAMUSIE...
JA JESTEM MAMĄ PAŹDIERNIKOWĄ 2006...I MAM NADZIEJE ZE SIE NIE OBRAZICIE JAK CZASEM DO WAS ZAJRZE....MAM TYLE MILYCH WSPOMNIEN ZWIĄZANYCH Z TYM OKRESEM CIĄZY W JAKIM WLASNIE WY TERAZ JESTESCIE:tak:
ZYCZE WAM PRZEPIĘKNYCH 9 MIESIECY...I SPOKOJNYCH....NIECH WASZE DZIECIACZKI ROSNĄCE W BRZUSZKU SZYBKO ZACZNĄ DAWAC WAM ZNAC O SOBIE BO RUCHY DZIECKA TO COŚ NAJPIĘKNIEJSZEGO.....

GORĄCO WAS POZDRAWIAM:tak:
 
Cześć ale dziś wieje, wstalismy z M z samego rana aby wypuścić koniki przed zapowiadaną wichurą, ja rozmów z kibelkiem do tej pory nie miałam, od wczoraj kreci mi sie w głowie, wczora troche, teraz nonstop. Od poniedziałku koniec laby, skończył mi się urlop i pora do pracy, mam nadzieje że nudności nie zaczną mi się akurat wtedy. Planowany wypad do lasu raczej się nie uda, więc zostaje mi sie porszać w domku.

A wy jak ćwiczycie cos, czy z jakiś sportów musieliscie zrezygnować???
 
reklama
Cześć Aniaaa - miło powitać!
ppattqa co prawda nie musiałam z niczego rezygnować, ale mi się po prostu nie chcę. Gdyby był ktoś do towarzystwa to może bym się ruszyła :) nawet tak dla zdrowotności :)

Dobrze, że nie wybrałaś się do lasu -dzisiaj to wyprawa wyjątkowo niebezpieczna. Ja mieszkam w kamienicy w tzw studni. z trzech stron kamienica a w czwartej wielka brama wyjazdowa, więc nie odczuwamy za bardzo tych wichur. i dobrze, bo się strasznie boję wiatru!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry