dzien doberek:-) Ja wczoraj na poprawienie sobie humoru, ze musielismy juz wrocic, po przyjezdzie do domku, zabralam karte kredytowa, z ktorej nie lubie korzystac bo jakby nie bylo trzeba to oddac, i pojechalismy na zakupy.
troche zaszalalam, ale mialam farta, w 5-10-15 wczoraj byly takie promocje

a dotego kazdej pani w ciazy dawali 10% dodatkowewgo rabatu:-):-):-) Oczywiscie wiecej bylo ubranek dla dziewczynek, alei tak kupilam sporo, i jeszcze zostalo mi kupic kombinezonik, pieluszki tetrowe i flanowe i to by bylo na tyle:-) Obkupilam tez Zoche bo wiadomo jak to jest w przedszkolu, dzieci niszcza tam ubrania w takim tepie ze trudno pozniej nadazyc.
teraz bede bywala czesciej, Zoche wczoraj po zakupach zawiezlismy do dziadkow i jakos mi teraz tak nieswojo, za cicho...nikt nie biega i nie krzyczy;-)