magdziunia
Październikowa Mama'08
Witajcie po ciężkiej wręcz nieprzespanej nocy - boląca głowa.
Jejku koszmar .... usnęłam dopiero nad ranem.
Justyneczko ja kiedyś czytałam ten list dziecka nienarodzonego - gdy straciłam swojego Aniołka.
Beza tak mi przykro i jedynym pocieszeniem jest, to że mogą starać się od razu.
Pytanie tylko co z jej psychiką - czy poradzi sobie z tragedią?
Sama przeszłam przez stratę dziecka i wiem, że nie jest łatwo.
Dużo sił dla Twojej koleżanki a dla Aniołka [*]
Jejku koszmar .... usnęłam dopiero nad ranem.
Justyneczko ja kiedyś czytałam ten list dziecka nienarodzonego - gdy straciłam swojego Aniołka.
Beza tak mi przykro i jedynym pocieszeniem jest, to że mogą starać się od razu.
Pytanie tylko co z jej psychiką - czy poradzi sobie z tragedią?
Sama przeszłam przez stratę dziecka i wiem, że nie jest łatwo.
Dużo sił dla Twojej koleżanki a dla Aniołka [*]
Kurde nie wiem co to jest
:-( SZLAK
Dzisiaj i koszenie i belowanie i zwożenie belek. Uffff.... dobrze, że nioe muszę w tym gorącu robić na polu..