reklama

Październik 2008

W Warszawie sa darmowe SR ale nie wszedzie. w szpitalach sie placi.ja bede w jakies przychodni NFZ, najlepiej dzwonic do urzedow gmin i sie pytac.jakby byla platna to bym pewnie nie poszla...:/za ta kase prawie wozek jakis kupic mozna ...

Blond za 1500 zł to ja łóżeczko i wózek zamierzam kupić.:-p

No tak...ja chcę rodzić 50km od swojego rodzimego szpitala...Nie znam tam nikogo...nawet nie wiem czy M będzie mógł być przy porodzie-więc dobrze by było mieć położną...Bo przynajmniej jest przy Tobie ktoś kto nie pozwoli Ci krzywdy zrobić-no i pomoze jak sie patrzy-do tego oparcie psychiczne-że możesz na nią liczyć...Jeśli się okaże,że mnie na nią nie stać to zrezygnuję...


Tak samo niesprawiedliwe jest,że w Wa-wie szkoły rodzenia są za darmo albo w Olsztynie tylko po 150zł...A u nas 450zł - od nowego roku całe 500zł... Żyjemy z jednej wypłaty....i cudem wyskrobaliśmy się na tą szkołę (prowadzi ją ta położna którą mam zamiar wynająć...) No skoro za szkołę bierze prawie 500zł (mówi,ze to do kasy szpitalnej idzie) to ile za poród...? hehh:-(
Majeczka ja do szkoły rodzenia się nie wybieram, wychodzę z założenia, że miliony kobiet rodzi bez doświadczenia to i ja urodzę. Poza tym tak jak ju żpisałam przecież położna jest przy porodzie i mówi co i jak i jakby nie patrzył przecież od tego tam jest!! Też będę rodzić w szpitalu oddalonym o 40 km ode mnie, ale w tym szpitalu pracuje mój lekarz prowadzący, poza tym 2 razy tam już leżałam, więc mniej więcej wiem co i jak. A Ty dlaczego zdecydowałaś się tak daleko rodzić?

Vanilia podaj mi TP to wrzuce cie na liste:-p

Czarna TP mam na 19 października :-)

No i po weekendzie prawie, jutro wybieram się do okulisty. No właśnie czy wybieracie się do okulisty po zaświadczenie do porodu? Wymaga tego gin od Was? Ode mnie nie wymaga, ale wole sprawdzić co i jak.:confused:
 
reklama
majeczka fajne plany
kaka sliczny pokoik

My bylisy dzisiaj na zawodach w Drzonkowie, potem u nas jeszcze spacerek, teraz czekam az kukurydza się ugoduje i ide spać, bo padam. Pappa
 
Hej ja dziś z rana byłam u przyjaciółki w szpitalu.
Leży dop kroplówką z Fenoterolem - biedulka.
Jak wróciłam, to czekał na mnie pyszny obiadek - mąż zrobił pieczonego kurczaczka z warzywkami.
A ja dostałam powera :-D:-D:-D i ... zrobiłąm sernik na zimno oraz ciacho jogurtowe z posmakiem wiśniowym i rodzynkami.
Teraz odpoczywam sobie i ... już na nic nie mam ochoty.
Miłego wieczorku dziewczyny.
 
Majeczka ja do szkoły rodzenia się nie wybieram, wychodzę z założenia, że miliony kobiet rodzi bez doświadczenia to i ja urodzę. Poza tym tak jak ju żpisałam przecież położna jest przy porodzie i mówi co i jak i jakby nie patrzył przecież od tego tam jest!! Też będę rodzić w szpitalu oddalonym o 40 km ode mnie, ale w tym szpitalu pracuje mój lekarz prowadzący, poza tym 2 razy tam już leżałam, więc mniej więcej wiem co i jak. A Ty dlaczego zdecydowałaś się tak daleko rodzić?
.:confused:

W naszym szpitalu to masakra rodzić ... Kobiety traktowane są "taśmowo" nie ważne czy rodzisz pierwszy czy któryś raz z rzędu...warunki kiepskie...nie miłe położne...(wogóle tam przebywać....) Nie tylko ja uciekam i wybieram inny szpital (dobrze,ze jest wybór) Pewnie i ja poradzę sobie bez położnej...
 
No ja juz w domku zmeczona i marzaca o kapieli ;-)
Kaka sliczny pokoik!!!
Blond jak sie czujesz?
Czarna mi juz bylo wsio ryba byle pomoglo tak bolalo:no:
Dziewczyny a jak te polozne takie drogie to ile u Was lekarz bieze co????:szok:
Bo moj gin-ordynator!!bieze od swojej pacjentki 700zl za pomoc podczas porodu!!!
Moze Vanilio pomysl o tym zeby wziasc te 500zl na porodowke i dac akurat tej co ma dyzur???
A tu fotki z basenu Nika065.jpg

Nika067.jpg

Nika075.jpg

Nika076.jpg

Nika078.jpg
 
Wanilia mi chodzilo o te 500 ze SR:)ze mozna prawie jakis wozek kupic:)za 1500 to prawie wszystko mozna juz kupic dlatego nie bed miec poloznej :/
Blondi, ale ja kumata jestem :zawstydzona/y:. W każdym razie tak czy inaczej u mnie szkoła rodzenia odpada, najbliższa 20 km od domu, kto by mnie tam woził :baffled:

Minisia tak właśnie myślałam:tak::tak: żeby kase wziąć na porodówkę, u mnie umówić się nie można wcześniej, więc to jedyne rozwiązanie.
Super fotki z parku wodnego, chyba fajnie było :-)

Magdziunia zazdroszczę męża kucharzyka, Ty jak zwykle aktywnie dzień spędziłaś, ubranka już wszystkie poprałaś?

Ja obiadłam się budyniem i teraz ledwo siedzę :baffled:
 
czesc dziewczyny!
u was już po północy, u mnie jeszcze nie;-) widze że i wam weekend mija sympatycznie. To fajnie, bo przecież teraz szczególnie powinniśmy miło spędzać czas:-):-):-)
Wczoraj miałam fajny dzionek, bo najpierw od samego rana mega zakupy- to co tygryski lubią najbardziej:-):-):-) potem spotkanie z wizażystką, makijażyk i sesyjka,nie moge doczekać się fotek:) , a na zakonczenie dnia- miłe spotkanie z przyjaciółmi :-):-):-)
Dzisiaj dzień bardziej leniwy, odpoczywający ale też fajny bo z mężusiem i Laurusią spędzony a rzadko mamy okazje tak naprawde razem poleniuchować.
No a poza tym, coś mi się wydaje że od wczoraj rana mam opadnięty brzuszek bo już nie mam u góry tak ciasno pod biustem i wogóle taki dziwny kształt ma, jakiś obwisły bardziej. Trochę się boję bo to dopiero 32tydzień, ale znając życie do będe się kulać do samego końca:rofl2:

No ja juz w domku zmeczona i marzaca o kapieli
super foteczki, widze zabawa udana:-) Ja chodziłam na basen ale jakiś czas temu dałam sobie spokój- jakbym teraz weszła, zbyt mocno podniósłby się poziom wody w basenie:-D

Witajcie:-) U nas pogoda nawet ładna,ale nikt nie chce ze mną pojść na spacer:confused: wczoraj wróciliśmy późno z grilla od znajomych byłam strasznie zmęczona i zła:baffled:
my też wczoraj grillowaliśmy do północy i dzisiaj odsypiałam troche;-)

Majeczka położna 1500zł ?? Z 500 zł to jeszcze mogę dać, ale więcej to już przegięcie. Przecież pomaganie rodzącej to jest zasr.... obowiązek położnej ! :wściekła/y:
dla mnie to jest chore. totalnie!! nie dałabym w łape położnej bo to jej robota, od tego jest na porodówce. jeszcze mają swój "cennik", pfff, to już wogóle jakaś porażka....zastanawiam się, czy one nie mają jakichś wyrzutów sumienia, że za kase są milsze czy coś tam, i tak za nas nie urodzą...bez sensu.
tak samo z tymi szkołami rodzenia- gdzieś tam płatne, gdzieś tam bezpłatne. ja miałąm w gdańsku darmową, ale za przeproszeniem G tam sie dowiedziałam.jedyna rzecz fajna to gimnastyka dla ciężarnych na tych zajęciach.

A to pokoik Hani;-)
bardzo ładny :-)

Kurcze zabije tego mojego M przeciez wczoraj jezdzil idealnie po placu a dzis znow nawywijal!! on musi se chyba meliske strzelic no!! a wiec niestety nie zdal! a tak czulam bo go znam i wiem ze to nerwos jest.:((( szkoda kloejna stowka pojdzie.
moja mama oblała bo podejchała zbyt blisko krawężnika;-)

pobiegam jeszcze tu chwile ale tu wam pisze już DOBRANOC!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Kaka wiesz,że kolor ścian mamy podobny:-D Ty się cieszysz bo lista coraz krótsza,a ja mam wrażenie,że moja się wydłuża:szok: Jeszcze tylu rzeczy nie mam...i nie wiem jak się wyrobie...Powiedz czy pytałaś już swoją położnej ile wezmie od Ciebie za poród? Ja się skradam o to zapytać...jeśli będzie chciała 1500zł to się nie decyduje...to na naszą kieszeń za dużo (przy jednej wypłacie....) piękna pościel-ta którą zamówiłaś:tak:i inne rzeczy też...:-)

Czarna ostatnio pytała ile w naszej miejscowości kosztuje taka przyjemność to się dowiedziała, ze u nas w szpitalu takie praktyki są zabronione. Zaczxynam mysleć o szkole rodzenia. 25zeta za lekcje. Moze się przejdę na kilka zajęc;-)

A ja juz wróciłam od tesciów. Wszedzie dobrze ale w domku najlepiej:-p. Dzis znów czułam jak cos ciazy na żołądku a jazda samochodem tylko pogorszyła moje samopoczucie. Wiec biegiem leciałam do domku na wizyte w wc:baffled: teraz juz po kapieli:zawstydzona/y: leze w łóżeczku i odpoczywam:-p

Panele są dosć ciemne - dąb rustykalny...ale nie widać na nich kłaków psa;-)

Ja wczoraj też byłam u teściówki i też cieżko mi się wracało. Teściowa dała nam kasę żebysmy cos Hani kupili. Było mi głupio bo wiem, ze cieżko jest jej z kasą a my bysmy przecież sobie jakoś poradzili. Z drugiej strony ją rozumeim, że tez chce cos dla swojej wnusi kupić...ale i tak mam wyrzuty sumienia.

Trochę z innej beczki. Wkurza mnie też to, ze np dziadków z Niemiec stać na wycieczkę do Polski powspominac młodość, a naszym staruszkom w Polsce ledwo starcza na lekarstwa...


My bylisy dzisiaj na zawodach w Drzonkowie, potem u nas jeszcze spacerek, teraz czekam az kukurydza się ugoduje i ide spać, bo padam. Pappa

A jak przyrządzasz tą kukurydzę...brzmi apetycznie.


Jakos weekend za szybko mi ucieka. Ja dzisiaj po południu idę na ploty do kolezanki. Musze jeszcze skoczyć na jakieś zakupki i do apteki wykupić w koncu leki.

Wczoraj napisała sms Dorota, ze szykuje się na wesele i idą w tym tygodniu kupićw wózek.

Mionisia super foty. Tez bym sobie popływała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry