wanilia79
Entuzjast(k)a
Cześć
ja dziś byłam u lekarza i .......byłam u lekarza.
Praktycznie cały dzień mi zeszło, bo od rana już się z mężem szykowaliśmy do wyjazdu, potem oczywiście kolejka, wpadłam w międzyczasie odwiedzić koleżanki z pracy, potem parę sklepów meblowych zaliczyliśmy i wróciliśmy do lekarza. Wieści lekarzowe zaraz opisze na odpowiednim wątku.
W każdym razie wróciliśmy padnięci, więc zjadłam tylko 2 jagodzianki (!!!) i poczytałam co u Was.
Magdziunia, jejku tak bardzo mi przykro z powodu dzieciątka koleżanki. Nie wiem czy powinnam, ale tak przeżywałam to dziecie, że podzieliłam się wiadomością z najbliższymi i wszyscy kibicowaliśmy maluszkowi. Niestety jest już z aniołkami. Oby koleżanka w miarę szybko doszła do siebie i znalazła ukojenie w następnym dziecku.
Pozdrawiam Was wszystkie
papa
ja dziś byłam u lekarza i .......byłam u lekarza.
Praktycznie cały dzień mi zeszło, bo od rana już się z mężem szykowaliśmy do wyjazdu, potem oczywiście kolejka, wpadłam w międzyczasie odwiedzić koleżanki z pracy, potem parę sklepów meblowych zaliczyliśmy i wróciliśmy do lekarza. Wieści lekarzowe zaraz opisze na odpowiednim wątku.
W każdym razie wróciliśmy padnięci, więc zjadłam tylko 2 jagodzianki (!!!) i poczytałam co u Was.
Magdziunia, jejku tak bardzo mi przykro z powodu dzieciątka koleżanki. Nie wiem czy powinnam, ale tak przeżywałam to dziecie, że podzieliłam się wiadomością z najbliższymi i wszyscy kibicowaliśmy maluszkowi. Niestety jest już z aniołkami. Oby koleżanka w miarę szybko doszła do siebie i znalazła ukojenie w następnym dziecku.
Pozdrawiam Was wszystkie
papa
(Czarna, dzięki za przepis, skorzystalam z farszu, bo z ciastem tesciowa mnie wyprzedziła
). Jak mi się wyśniły, tak bosko smakowaly 

, taka kruszynka, łzy same napływają