wanilia79
Entuzjast(k)a
Witam z rana :-)
wstałam dziś bardzo wcześnie, jak na mnie, bo już po 6
głowa mi od rana pękała i dzidziol dawał po pęcherzu, więc dałam za wygraną i zamiast gnić w łóżku, rozpoczęłam aktywnie dzień :-)
Jedno pranko już zrobione, chałupka ogarnięta i warzyna na stole na leczo. Zamierzam jeszcze obiadzik jakiś zrobić (leczo na kolację) tylko ciekawe czy dam ze wszystkim radę, bo jeszcze do mamuśki muszę skoczyć. Na razie robię okłady na oczko, żeby pozbyć się gradówki.
Wracając do smutnych wieści, ostatnio jak byłam w szpitalu przyjechała dziewczyna na oddział (pacjentka MOJEGO lekarza) bo ruchów nie czuła. U lekarza była dzień wcześniej późno w nocy i dzidziuś niby żył zgodnie z usg a następnego dnia o 11 rano już serduszko nie biło. Była w 35 tyg.!! I też nie wiadomo czy wina lekarza, czy ona coś przeoczyła, a może tak Bozia chciała.....
Przepraszam, że poruszam taki temat, ale co z tego, że człowiek zawsze szuka winy, w kimś lub sobie, to i tak nic nie pomoże :-(
wstałam dziś bardzo wcześnie, jak na mnie, bo już po 6

głowa mi od rana pękała i dzidziol dawał po pęcherzu, więc dałam za wygraną i zamiast gnić w łóżku, rozpoczęłam aktywnie dzień :-)
Jedno pranko już zrobione, chałupka ogarnięta i warzyna na stole na leczo. Zamierzam jeszcze obiadzik jakiś zrobić (leczo na kolację) tylko ciekawe czy dam ze wszystkim radę, bo jeszcze do mamuśki muszę skoczyć. Na razie robię okłady na oczko, żeby pozbyć się gradówki.

Wracając do smutnych wieści, ostatnio jak byłam w szpitalu przyjechała dziewczyna na oddział (pacjentka MOJEGO lekarza) bo ruchów nie czuła. U lekarza była dzień wcześniej późno w nocy i dzidziuś niby żył zgodnie z usg a następnego dnia o 11 rano już serduszko nie biło. Była w 35 tyg.!! I też nie wiadomo czy wina lekarza, czy ona coś przeoczyła, a może tak Bozia chciała.....
Przepraszam, że poruszam taki temat, ale co z tego, że człowiek zawsze szuka winy, w kimś lub sobie, to i tak nic nie pomoże :-(



teraz probuje to zagryzc czyms...
)
. U nas tez zapowiada się na deszcz... Moja Mala padla po spacerku, nawet jesc nie chciala, tylko ją wymylam (kilka upadkow po drodze- spadek po mnie