reklama

Październik 2008

Proponuję Amol, powinien Ci pomóc. Ja stosuję go na wszystko i nie musisz się martwić, że przedawkujesz.

Ja też jestem fanką amolu;-) Bezpieczny i na wiele dolegliwości pomaga:tak:

Ja tez tak czekalam a teraz zostalo tylko 19 dni!!!(i mam nadzieje ze a ni dnia dluzej;-))

19 dni wow:szok::-D
Ja miałąm dzis przerywany sen ale zostawie bez szczegółów:-p potem barzdo dziwny sen. I dlatego rankiem M wyrzuciłam z mała z sypialni i dosypiałam:tak::tak: choc ciezko było bo wsio słyszałam(płacze, krzyki, muze tv:baffled:) ale cóz to tylko 48m2:sorry2:
Potem wstałam i oczywiscie nerw bo mała jeszcze w pidżamce, w chałupie burdel, gary w zlewie i dookoła. Normalnie szlak mnie trafił. Ale dzis niepopuściłam i wszytscy sprzatali::tak::tak::tak:ale to pikny widok. Potem M zagoniłam do sklepu i dziś robił OBIAD!!!!! (poraz pierwszy chyba:szok::-D)

Teraz idu powiesic pranko i czekamy az mała wstanie bo z M pracy jest jakis piknik z okazji 50 -cia czy coż takiego. Wiec jedziemy z dzieciakami:tak:

No i jak ładnie zorganizowałaś rodzinkę. I tak trzymać. A co dobrego było na obiadek??

Znow dzwonil M i zas potwierdzilam sie w swoich podejzeniach :-( i poryczalam soebi wlansie :-(
Jakas taka strasznie slaba sie zrobilam ostatnio Nie moge podjac zadnej decyzji MImo ze jestem raniona to jakos nie mam sil aby cos z tym zrobic :-(

Dorotka bo to nie są proste decyzje niestety dlatego tak trudno coś postanowić.

A ja miałam dzis pracowity dzionek. Wyprasowałam góre ciuszków a to i tak 1/3 wszystkiego. Zapakowałam torbę do szpitala:tak: tak na wszelki wypadek. Zapewne jeszcze cos tam włoże;-)
M walczy w korytarzu i muszę powiedzieć że zaczyna mieć wszystko ręce i nogi:tak:
Pogoda faktycznie fatalna bo u mnie duszno i ledwo żyję.

Wanilka i ja dokładam swoje uściski do życzeń.
 
reklama
Dorotka bidulko, znowu coś nie tak M..... ściskam Cię mocno :tak::tak:

Kaka Ty się musisz dobrze sprężać, żeby wszystko poprasować, z tego co czytałam wczoraj bijesz wszystkich na głowę z ubrankami :szok:

Tak swoją drogą Ty rozpoczynasz listę, a ja kończę :baffled::baffled::baffled::baffled:


Dziekuje Kochane jeszcze raz za życzenia:-):-):-)

ja już wykąpiona, wymalowana, latam w gaciach po chałupce, wszędzie wysprzątane, obiad na jutro gotowy, nastrój też niczego sobie, mam nadzieję, że nic nie zmąci jakże ulotnego ostatnio dobrego nastroju :-p

Papatki!!!!!
 
WANILIA fajnie ze masz dzis dobry chumorek oby nic i nikt ci go dzis nie popsul:tak:
Mojego M jeszcze nie ma i jeszcze nawet nie jedzie do domu a on wraca autobusami ktore nie jezdza non stop i prawie godzine sie nim jedzie wiec nie mam pojecia o ktorej on sciagnie do domu A mial byc wczesniej przy sobocie i jutro chyba tez jedzie do pracy:baffled:To jest chore on pracuje po 12 godzin dziennie i choc niedziele moglby miec wolne aby odpoczac i ze mna spedzic choc jeden dzien w tygodniu Ale jestem wsciekla normalnie mam ochote cos rozwalic A to czy M dzis wypil to nie jestem pewna mam nadzieje ze sie myle bo czasem i mnie sie zdaza pomylka Mam nadzieje ze sie myle i ze M wroci oki
 
mnie przed godzinką zaczeła męczyć seria bóli brzuszka, ale już na szczęście się uspokoiły. W przyszłym tygodniu zaczne pranie, ale najpier tam gdzie musze czymś silniejszym podziałac na plamy i białe do wybielenia, a potem wszystko razem w dziecięcym. ja dalek wk.. na M. Wszystkie słupki M pomalował, aż się dziwie, myśli ze jak to zrobił to będzie dobrze, naiwny.

dorotko mam nadzieje ze mylisz się co do picia, widocznie na tej budowie ich terminy gonią
wanilia udanego wieczoru
 
Kaka- gratuluję 9tki
Wanilia, Magdziunia- DUZO SZCZĘŚCIA I MIŁOŚCI Z OKAZJI WASZYCH OKRĄGŁYCH ROCZNIC
Dorota mam nadzieję że się mylisz co do męża, że to tylko Twoja wyobrażnia, że tak naprawde to on nie pił

Witam się i ja dopiero teraz, nie mam dziś zbyt dobrego dnia, w nocy trochę mnie pobolewał brzuch, i cały dzień jestem na nospie bo tak mnie muli, a jak powiedziałam o tym M to mnie wygonił do sklepu bo wiedział że jeszcze trochę dla mnie rzeczy brakowalo, noi kupiłam już wszystko, zaraz włoże do torby i czekam, chociaż chcialbym jeszcze chociaż 2 tyg poczekać.
Wsumie to oprocz tych bóli nic złego się nie dzieje, ale to nigdy nic nie wiadomo...
 
dorotka może jednak M bez procentów wróci (albo już jest w domku?)
ppatqa mam dokładnie taki plan z praniem jak Ty, najpierw wstępne pranie i wybielanie tych ciuszków "odziedziczonych" i kupionych z rynku w przyszłym tygodniu, a potem już z nowymi w proszku dla dzieci
Wczoraj pokupowałam dla mnie do szpitala to co brakowało i nawet chciałam się spakować ale okazało się że muszę jeszcze torbę kupić, bo mój małżonek wszystkie podróżne powynosił do roboty z narzędziami :-)
wyczytałam na wrześniówkach że dziś znów niespodzianka - chłopiec zamiast dziewuszki :-)
 
Mojego M jeszcze nie ma i nawet jeszcze nie jedzie do domu :-(
On wogole nie daje mi znac o ktorej wroci tak jakby go to nie interesowalo i jakby bylo mu tam dobrze.Jak kilka minut temu ja do niego dzwonilam to nie zrozumialam ani slowa co do mnie powiedzial i sie wylaczylam Napisalam mu kilka smsow a on teraz ma wylaczony telefon Zaraz ma nastepny autobus i ja juz tu warjuje a go to najwodoczniej nie obchodzi Nie wiem o ktorej wroci i czy wroci i jaki wroci :crazy::crazy::-(:-(:-(:-(:-(
 
A ja byłam na grzybkach, niedaleko, poszłam po maślaki, ale znalazłam tez kanie. Teraz siedze w altance i sie bycze. Jedna dobra rzecz z kłótni to to że słupki na podokach bedą pomalowane, bo M od wczoraj maluje, a tak go nie mogłam do tego zaciągnąć.
ppatqa fajnie masz z tym laskiem,że w każdej chwili możesz wyskoczyć na grzybki:-) Ja w tym roku chyba sobie odpuszczę, bo jakoś już mi ciężko się schylać. No chyba że pospaceruję sobie po lesie.
A ja miałam dzis pracowity dzionek. Wyprasowałam góre ciuszków a to i tak 1/3 wszystkiego. Zapakowałam torbę do szpitala:tak: tak na wszelki wypadek. Zapewne jeszcze cos tam włoże;-)
kaka82 ja też dzisiaj już zaczęłam myśleć o pakowaniu. Mam wszystko poprane, teraz aby jeszcze kosmetyki, materiały higieniczne i ciapy kupić:tak: Ale do października jeszcze prawie miesiąc, więc napewno się wyrobię.
Mojego M jeszcze nie ma i nawet jeszcze nie jedzie do domu :-(
dorota123456789 mam nadzieję że Twój M już wrócił i w zadowalającym stanie tzn trzeźwy.Szkoda, że jutro nie będziecie mogli razem spędzić niedzieli:baffled: Ale nie martw się, już niedługo będziesz miała Oliwkę i nie będziesz sama siedziała w domu. Ona zawsze będzie przy Tobie.:tak:
My odebraliśmy szafę, potem pojechaliśmy na obiad do teściowej, później na działkę-myliśmy samochód, sprzątaliśmy troszkę-kawkę piliśmy na leżaczkach,w drodze powrotnej zajechaliśmy do moich rodziców-oczywiście 2 siaty wałówki:szok: (m.in.wędlina, gołąbki, naleśniki)ale głupio nam było odmówić tak więc jutro nie gotuję. Mój M męczy szafkę a ja oglądam taneczną Eurowizję. Dzionek miło spędzony:tak:
 
reklama
ANTUANET ciesze sie ze mialas udany dzien :tak:

M jeszcze nie ma i wyjezdza dopiero o 22,20 z katowic Gadalam z nim i jego glos mi sie nie podoba moze nie jest pijany ale raczej cos wypil :-(
Jestem taka wsciekla jego stanem tym czekaniem ze normalnie cos bym z nerwow rozwalila albo cos poniszczyla Oliwka szaleje ale jakos teraz zaczal bolec mnie brzuch Ja sie kiedys wykoncze a Oliwia napewno da mi w kosc jak juz bedzie bo napewno bedzie biedna znerwicowana:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
m dzis wroci po 23 do domu a jutro rano zas jedzie i tak codziennie nie myslicie ze to lekka przesada On jak tak robi to powinien ze 3 tysiace zarobic a zarabia polowe z tego :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: I nie dosc ze go nie ma to jeszcze nie wiem jaki wroci do domu:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry